Dzisiaj moja pi臋ciolatka...

Dzisiaj moja pi臋ciolatka wr贸ci艂a z letniego obozu z p艂aczem, bo jej koledzy i wychowawcy 艣miali si臋 z niej, bo nie umia艂a poprawnie zidentyfikowa膰 kolor贸w w trakcie zabawy. Wtedy m贸j m膮偶 si臋 przyzna艂, 偶e specjalnie 藕le j膮 nauczy艂 nazw kolor贸w my艣l膮c, 偶e to b臋dzie zabawne. YAFUD

TRZEBA BY膯 TOLERANCYJNYM...

TRZEBA BY膯 TOLERANCYJNYM

Za Krzysztofem Piaseckim:
Trzeba by膰 tolerancyjnym, ale bez przesady. Na przyk艂ad trzeba by膰 tolerancyjnym wobec innych orientacji seksualnych, ale 偶eby facet z facetem? Albo baba z bab膮? Bez jaj! Tolerancja tak, dewiacje nie. Albo nakrycia g艂owy. Nakrycie g艂owy powinno otacza膰 ca艂y okr膮g g艂owy, chyba 偶e kto艣 jest papie偶em. Tolerujemy kapelusz g贸ralski, czapk臋 g贸rnika, to dlaczego nie beret? Beret otacza ca艂y okr膮g g艂owy, czasami nawet dwa razy.
Noszony jest tak z francuska, na jedno ucho, 偶eby mo偶na by艂o drugie do g艂o艣nika przystawi膰...

Wraca Jasio ze szko艂y...

Wraca Jasio ze szko艂y i m贸wi:
- Tato, oszcz臋dzi艂em ci troch臋 pieni臋dzy.
- To 艣wietnie! A w jaki spos贸b?
- Wczoraj powiedzia艂e艣, 偶e je艣li dobrze napisz臋 wypracowanie to dasz mi na bilet do kina.

CHARAKTERYSTYKA ODKURZACZA...

CHARAKTERYSTYKA ODKURZACZA

Zas艂yszane w sklepie z artyku艂ami AGD:
Klient pyta si臋 sprzedawcy:
- A ten odkurzacz to mocno ssie?
- Panie, a偶 艂zy lec膮 鈥 z powag膮 odrzek艂 sprzedawca.

Na rodzinnych zakupach...

Na rodzinnych zakupach w supermarkecie dzieciaki wrzuci艂y mi do koszyka tampony bo zachowuj臋 si臋 "dziwnie i niezno艣nie i najwyra藕niej zbli偶aj膮 mi si臋 te dni". YAFUD

- Jasiu cho膰 napijesz...

- Jasiu cho膰 napijesz si臋 ze mn膮 w贸deczki.
- Ale偶 tato!
- No co, ja ci pomog艂em odrobi膰 lekcje.

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej...

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej z pracy i zasta艂em swoj膮 偶on臋 i kumpla, siedz膮cych w przedpokoju, spoconych i nie mog膮cych z艂apa膰 oddechu. Spyta艂em "Co si臋 tu dzieje?"
呕ona powiedzia艂a "E... grali艣my sobie na Wii Fit". Mrugn臋艂a do kumpla i doda艂a "Dawid radzi sobie naprawd臋 艣wietnie."
Kiedy wychodzi艂em z pokoju, s艂ysza艂em ich 艣miej膮cych si臋 i nazywaj膮cych mnie frajerem, ale to ja 艣mia艂em si臋 ostatni. Sprawdzi艂em nast臋pnego dnia i nawet nie uda艂o im si臋 wpisa膰 na list臋 high score.

Przyszed艂 ojciec z 5-letnim...

Przyszed艂 ojciec z 5-letnim synkiem do sklepu z zabawkami. Chodz膮, wybieraj膮, ma艂y grymasi. Nagle spostrzega zar膮biast膮 zabawk臋. Tylko, 偶e drog膮. Ojciec alternatywnie pokazuje mu ta艅sz膮, ale gnojek (wychowywany przecie偶 bezstresowo) nie chce o tym s艂ysze膰. I zaczyna jazd臋 - wali si臋 na pod艂og臋, uderza
g艂ow膮 o posadzk臋, krzyczy, wyje - sajgon totalny.
Zwabiony krzykiem, przychodzi kole艣 w zielonych brylach:
- Prosz臋 pana, jestem dzieci臋cym psychologiem! Moim zadaniem jest rozwi膮zywa膰 takie w艂a艣nie sytuacje!
- Czy艅 Wa膰 sw膮 powinno艣膰 - wzdycha ojciec.
Facet podbiega do dzieciaka i szepce mu co艣 na ucho. Dzieciak przestaje histeryzowa膰. Bierze ta艅sz膮 zabawk臋 i cichutko staje przy tatusiu.
- Mistrzu, jak 偶e艣 pan to uczyni艂?
- Aaa... Powiedzia艂em, 偶e jak si臋 nie uspokoi to kopn臋 go w dup臋 i urw臋 mu ucho.

DOBRE WYCHOWANIE...

DOBRE WYCHOWANIE

W sklepie, przed stoiskiem nabia艂owym, stoi do艣膰 d艂uga kolejka.
W kolejce kilka kobiet typu "moher", poka藕nych rozmiar贸w m艂oda kobieta z w贸zkiem, a za ni膮 dw贸ch starszych pan贸w.
Obok w贸zka chodzi dziecko, kt贸re jest zainteresowane wszystkim.
M艂odej mamie usta si臋 nie zamykaj膮...
- Magdziu! Nie ruszaj!
- Magdusiu! M贸wi臋 zostaw!
- Magdziu! Chod藕 tutaj! ...Powiedzia艂am nie ruszaj!
- Magdziu! Bo ci臋 pan zabierze - zobaczysz!
Takie i tym podobne teksty wylewaj膮 si臋 z ust matki bez przerwy. Starsze panie patrz膮 z uwielbieniem na dziewczynk臋 i jej wyczyny.
Po chwili do kolejki doszed艂 brudny menel z brod膮 i nosem jak truskawka, celem zakupu czego艣 na kaca i przygl膮da si臋 tej sytuacji.
- Magdusiu! - po raz chyba setny nawo艂uje matka, zbli偶aj膮c si臋 wreszcie do sprzedawczyni.
- A w d*p臋! To pos艂ucha! - odzywa si臋, typowym dla swojego stanu g艂osem, patrz膮cy nerwowo "truskawkonosy".
- W d*p臋 to pan powinien dostawa膰 za m艂odu! - kwituje jedna z pa艅.
- 呕eby pani szanowna wiedzia艂a, 偶e dostawa艂em! I to nie raz. Dzi臋ki temu wyros艂o si臋 na cz艂owieka. Teraz wystarczy, 偶e kto艣 z flaszk膮 raz zawo艂a, to id臋 natychmiast.

Ojciec sz贸stki dzieci...

Ojciec sz贸stki dzieci wygra艂 zabawk臋 w loterii. Zawo艂a艂 swoje dzieciaki i spyta艂, kt贸re z nich powinno otrzyma膰 prezent:
- Kto jest najbardziej pos艂uszny? - spyta艂 - Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co ka偶e?
Sze艣膰 g艂osik贸w odpowiedzia艂o jednocze艣nie:
- Dobra, tato, mo偶esz zatrzyma膰 zabawk臋.