Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Wraca 偶o艂nierz z wojska....

Wraca 偶o艂nierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na 艂贸偶ku pod 艣cian膮 siedzi tr贸jka dzieci.
- Czyje to dzieci? - pyta 偶on臋.
- Wszystkie nasze. Pami臋tasz jak ci臋 brali do wojska? Ja wtedy brzemienna by艂am, tak i Kola si臋 urodzi艂. A potem pami臋tasz, jak Ci臋 odwiedza艂am?
- Tak
- I Wania przyszed艂 na 艣wiat....
- A trzeci?! - pyta zdenerwowany m膮偶.
- A co艣 Ty si臋 tak tego trzeciego uczepi艂? Siedzi sobie, to niech siedzi...

- Kochanie, wiesz, 偶e...

- Kochanie, wiesz, 偶e o tym jestem przekonana, ale kochasz mnie?
- Ile?
- 3.600 baks贸w, torebka z prawdziwej krokodylej sk贸ry. Spodoba ci si臋...
- OK. A m贸wi艂em ci, zaj膮czku, 偶e ci臋 kocham, 偶e jeste艣 najpi臋kniejsza na 艣wiecie, najm膮drzejsza i niepowtarzalna?
- Ile?
- Dwa dni. Rybki po艂owi臋 i wracam.

Ma艂偶e艅stwo zosta艂o zaproszone...

Ma艂偶e艅stwo zosta艂o zaproszone na wesele. Podczas ta艅ca 偶onie co艣 trzas艂o, wi臋c m贸wi do m臋偶a:
-S艂uchaj Stefan, gacie mi p臋k艂y, masz tu pieni膮dze i id藕 kup mi nowe.
W sklepie,ekspedientka pyta go: Ale jakie te gacie? Stringi, koronkowe, reformy?
M膮偶 na to odpowiada:
- Pani, jak wiem tylko tyle, 偶e po praniu ona je na 9 szczebli w p艂ocie rozwiesi!

Jaka jest definicja odwa偶nego...

Jaka jest definicja odwa偶nego m臋偶czyzny?
To facet, kt贸ry wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na ca艂ym ciele szmink膮 r贸偶nych kolor贸w, pachn膮cy damskimi perfumami, i kt贸ry podchodzi do 偶ony, daje jej soczystego klapsa w ty艂ek, a potem m贸wi:
- Ty jeste艣 nast臋pna, grubasku...

Co to jest 艂贸zko? ...

Co to jest 艂贸zko?
Jest to przyrz膮d do roz艂adowywania energii j膮drowej.

Na jednej z bram wiod膮cych...

Na jednej z bram wiod膮cych do raju wida膰 napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla m臋偶czyzn, kt贸rzy nie dali si臋 zdominowa膰 przez kobiety". Przed pierwsza brama k艂臋bi si臋 t艂um zmar艂ych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej 艣wi臋ty Piotr:
- A ty co tu robisz?
- Ja nie wiem, 偶ona kaza艂a mi tu stan膮膰!

John O'Riley by艂 cz艂onkiem...

John O'Riley by艂 cz艂onkiem Irlandzkiego Klubu Mistrz贸w Toast贸w i pewnego wieczoru podczas lokalnego konkursu na najlepszy toast wygra艂 zawody. Jego toast, kt贸ry zosta艂 uznany za najlepszy:
"Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone mi臋dzy nogami mojej 偶ony!!!"
Kiedy John wr贸ci艂 do domu 偶ona spyta艂a jak by艂o na spotkaniu klubu oczywi艣cie pochwali艂 si臋, 偶e wygra艂 konkurs na najlepszy toast. 呕ona oczywi艣cie spyta艂a jak brzmia艂 ten toast.
- "Wypijmy za najlepsze lata mojego 偶ycia sp臋dzone w ko艣ciele z moj膮 偶on膮!!!"
- To mi艂e John, 偶e wspomnia艂e艣 o mnie w swoim toa艣cie...
Nast臋pnego ranka pani O'Riley wybra艂a si臋 na zakupy i spotka艂a znajomego policjanta, kt贸ry te偶 by艂 na konkursie toast贸w.
- Witam, pani O'Riley. Toast pani m臋偶a by艂 niesamowity, musia艂 wygra膰...
- Faktycznie - rzek艂a pani O'Riley - ale 偶eby by膰 ca艂kiem szczer膮, by艂 tam tylko dwa razy, za pierwszym razem zasn膮艂, a drugi raz musia艂am go tam wci膮gn膮膰 za uszy...

Spyta艂em dzi艣 偶on臋:...

Spyta艂em dzi艣 偶on臋:
- Wczoraj w nocy, gdy si臋 kochali艣my, udawa艂a艣...?
- Nie - odpowiedzia艂a - naprawd臋 spa艂am.

Moja 偶ona, b臋d膮c niezadowolon膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.