Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Ma偶: A mo偶e dla odmiany...

Ma偶: A mo偶e dla odmiany szybki numerek?
呕ona: Odmiany od czego ...?

Siedzi trzech 偶onatych...

Siedzi trzech 偶onatych ch艂opak贸w jeden m贸wi
-wiecie co moja 偶ona czyta艂a na porod贸wce "Jasia i Ma艂gosie" i mam dwoje dzieci
-na co drugi-moja czyta艂a "trzech muszkieter贸w" i ma troje dzieci
-na to ostatni zrywa si臋 i m贸wi lec臋 bo moja czyta "Alibabe i czterdziestu rozb贸jnik贸w

呕ona wraca do domu i wo艂a: ...

呕ona wraca do domu i wo艂a:
- Kochanie, gdzie jeste艣?
- Na polowaniu.
- A kto tam tak g艂o艣no dyszy?
- Nied藕wied藕.
- A czemu dyszy?
- Bo jest ranny, postrzeli艂em go.
- A dlaczego dyszy damskim g艂osem?
- Nie wiem... jestem my艣liwym, nie weterynarzem.

Pewien 偶onaty facet,...

Pewien 偶onaty facet, przez kilka lat mia艂 kochank臋, W艂oszk臋. Pewnej nocy o艣wiadczy艂a mu, 偶e jest w ci膮偶y.
On, nie chc膮c zrujnowa膰 swojej reputacji i ma艂偶e艅stwa, da艂 jej spor膮 sum臋 pieni臋dzy, aby wyjecha艂a do W艂och i tam urodzi艂a dziecko, aby unikn膮膰 skandalu. Zaproponowa艂 r贸wnie偶 p艂acenie aliment贸w do 18 roku 偶ycia na dziecko.
Ona si臋 zgodzi艂a, ale spyta艂a:
- Jak mam przes艂a膰 ci wiadomo艣膰, kiedy dziecko si臋 urodzi?
- Aby utrzyma膰 wszystko w sekrecie, wy艣lij mi poczt贸wk臋 na m贸j adres domowy, z jednym tylko s艂owem: "spaghetti", wtenczas zaczn臋 s艂a膰 Ci alimenty na utrzymanie dziecka.
I wyjecha艂a.
Po oko艂o 9 miesi膮cach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu 偶ona m贸wi:
- Dosta艂e艣 jak膮艣 bardzo dziwn膮 kartk臋 pocztow膮, nic nie rozumiem co to za kartka.
Ma偶 na to:
- Daj mi t臋 kartk臋, zobacz臋 co to?
呕ona da艂a m臋偶owi kartk臋 bacznie go obserwuj膮c. M膮偶 zacz膮艂 czyta膰 poczt贸wk臋, zblad艂 jak 艣ciana i... zemdla艂.
Na kartce by艂o napisane:
"Spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti. Trzy porcje z kulkami mi臋snymi, dwie bez. Wy艣lij wi臋cej sosu!"

Co to jest 艂贸zko? ...

Co to jest 艂贸zko?
Jest to przyrz膮d do roz艂adowywania energii j膮drowej.

W noc po艣lubn膮 m艂ode...

W noc po艣lubn膮 m艂ode ma艂偶e艅stwo rozbiera si臋 przed p贸j艣ciem spa膰. Nagle m臋偶czyzna podaje 偶onie swoje spodnie, m贸wi膮c:
- Za艂贸偶 je, kochanie.
呕ona przymierza spodnie, ale oczywi艣cie w pasie wesz艂yby dwie takie jak ona, wi臋c zrezygnowana m贸wi do m臋偶a:
- Nie mog臋 nosi膰 twoich spodni!
M膮偶 na to:
- Dok艂adnie rybko, w tym domu to ja nosz臋 spodnie i jestem m臋偶czyzn膮, wi臋c b臋d臋 o wszystkim decydowa艂. Jasne?
W tym momencie 偶ona 艣ci膮ga swoje sk膮pe stringi i podaje je m臋偶owi m贸wi膮c:
- A teraz Ty kochanie... przymierz prosz臋.
M膮偶 wci膮ga stringi, ale idzie mu to opornie i stringi zatrzymuj膮 si臋 w po艂owie ud.
- Och skarbie... - m贸wi - ... nie wejd臋 do twoich majtek.
- C贸偶... - 偶ona na to - ...i niech tak zostanie, dop贸ki nie zmienisz zdania co do spodni.

On 75lat ona 23lata....

On 75lat ona 23lata. Zaraz po 艣lubie wynajmuj膮 hotelowy pok贸j na ca艂膮 noc. Recepcjoni艣ci widz膮c tak膮 par臋 zak艂adaj膮 si臋 czy dziadek prze偶yje noc czy nie... Rano pierwsza do recepcji schodzi 偶ona, tak jako艣 dziwnie chwiej膮c si臋 i id膮c na sztywnych nogach. Pytaj膮 si臋 jej:
- Co pani tak dziwnie idzie?
Ona odpowiada:
-M贸j m膮偶 powiedzia艂 mi 偶e oszcz臋dza艂 od 50 lat, my艣la艂am 偶e m贸wi艂 o pieni膮dzach...

Przychodzi para do knajpki...

Przychodzi para do knajpki i zostawia p艂aszcze w szatni.
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kaw臋. - odpowiada facet.

呕ona pyta m臋偶a:...

呕ona pyta m臋偶a:
- Czy widzia艂e艣 kiedy艣 pogi臋ty banknot 100 z艂?
M膮偶 na to znudzonym g艂osem:
- Nie.
- To popatrz na to... - m贸wi 偶ona i gniecie banknot 100 z艂.
Po chwili znowu pyta m臋偶a:
- Czy widzia艂e艣 pogi臋ty banknot 200 z艂?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym g艂osem m膮偶.
- To popatrz na to... - m贸wi 偶ona i gniecie banknot 200 z艂.
Nast臋pnie pyta:
- A widzia艂e艣 pogi臋te 100 tys. z艂?
M膮偶 na to zaciekawionym g艂osem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w gara偶u...