Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Dzi艣 przez przypadek...

Dzi艣 przez przypadek pods艂ucha艂em dyskusj臋 moich rodzic贸w, na temat tego, czy jestem wystarczaj膮co odpowiedzialny, aby zostawi膰 mnie samego w domu na 2 dni. Po chwili rodzice stwierdzili, 偶e w sumie jestem zbyt ma艂o popularny 偶ebym by艂 w stanie zorganizowa膰 w domu grub膮 imprez臋 i na tyle nieatrakcyjny, 偶e nie dam rady w 2 dni znale藕膰 偶adnej laski, kt贸ra chcia艂aby si臋 ze mn膮 przespa膰. YAFUD

Do taks贸wki w Londynie...

Do taks贸wki w Londynie wsiada sk艂贸cona para Polak贸w. Nie odzywaj膮 si臋.
Taks贸wkarz pr贸buje zagai膰 rozmow臋. Angielski zna tylko m臋偶czyzna.
T: Where are you from? - pyta faceta
M: I'm from Warsaw.
T: Oh - I know this city, I have been there last year. Wonderful city, beautiful girls. I have had there the best sex in my life! :-).
K: Co si臋 pyta艂?
M: Pyta艂 sk膮d jestem. M贸wi, 偶e by艂 w Warszawie i mu si臋 bardzo
podoba艂o:-)
T: Where is she from?
M: She's from Cracow.
T: Oh - I know this city, too. I have had the worst sex in my life
there! :-(((( Terrible :-((((((((
K: Co m贸wi艂?
M: Powiedzia艂, 偶e sk膮d艣 Ci臋 zna ;-)))

- M臋偶u, czy jestem dla...

- M臋偶u, czy jestem dla Ciebie skarbem?
- Chcesz 偶ebym Ci臋 zakopa艂?

Ma艂偶e艅stwo baraszkuje...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M膮偶 wraca z pracy wcze艣niej...

M膮偶 wraca z pracy wcze艣niej ni偶 zwykle i zastaje 偶on臋 le偶膮c膮 w po艣cieli.
- Co si臋 sta艂o, kochanie?
- 殴le si臋 czuj臋, wi臋c po艂o偶y艂am si臋 do 艂贸偶ka.
- To dlaczego le偶ysz naga? Poczekaj, zaraz wyjm臋 z szafy twoj膮 koszul臋 nocn膮.
- Tylko nie z szafy, tam straszy!
M膮偶 otwiera szaf臋 i widzi go艂ego s膮siada.
- No wiesz, Stefan? Nigdy bym si臋 po tobie tego nie spodziewa艂. 呕ona chora, a ty j膮 jeszcze straszysz!

Prowadz膮cy konkurs m贸wi...

Prowadz膮cy konkurs m贸wi do laureata:
- Gratulujemy Panu zwyci臋stwa. Czy w nagrod臋 wybiera Pan
A) Weekend z 偶on膮 w Marriott-cie czy
B)..
-"B"

- Kochanie, pami臋tasz...

- Kochanie, pami臋tasz 偶e w sobot臋 jedziemy do mojej mamy?
- Tak, ale niestety szef kaza艂 mi przyj艣膰 do pracy.
- Przecie偶 ty masz w艂asn膮 dzia艂alno艣膰?
- Jako szef jestem dla siebie strasznym dupkiem.

Do McDonalda wchodzi...

Do McDonalda wchodzi ma艂偶e艅stwo staruszk贸w (ok. 90 lat).
Babcia siada przy stoliku, a dziadek idzie zam贸wi膰 zestaw (pepsi, hamburger i frytki).
Dziadek siada przy stoliku, bierze dwa kubeczki i patrz膮c nalewa do nich r贸wniutko po po艂owie, nast臋pnie bierze frytki i robi dwie r贸wniutkie porcje, nast臋pnie wyjmuje no偶yk i kroi r贸wniutko hamburgera na p贸艂.
Ca艂膮 t膮 sytuacj臋 obserwuje student, 偶al mu si臋 ich zrobi艂o podchodzi i m贸wi:
- Przepraszam, 偶e przeszkadzam, ale mo偶e kupi膰 pa艅stwu drugi taki zestaw?
Babcia:
- Bardzo pan uprzejmy, ale dzi臋kujemy, jeste艣my ma艂偶e艅stwem od 70 lat i my si臋 tak wszystkim po r贸wno dzielimy.
Student odchodzi, ale zauwa偶a, 偶e babcia siedzi cichute艅ko, a dziadek si臋 zajada.
Podchodzi znowu i pyta:
- Dlaczego pani nie je?
- Czekam na z臋by.

M膮偶 przychodzi do domu...

M膮偶 przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem 偶ona krz膮ta si臋 po mieszkaniu
i s艂yszy, 偶e z kibla dochodz膮 jakie艣 post臋kiwania. My艣li sobie: "Zrobi臋 m臋偶owi kawa艂
i zgasz臋 艣wiat艂o". Gdy to ju偶 zrobi艂a z kibla s艂ycha膰 krzyk:
- O Bo偶e! Ratunku!!!.
Przera偶ona otwiera drzwi i zapala 艣wiat艂o. A m膮偶 m贸wi:
- Uff!!! My艣la艂em ju偶, 偶e mi oczy p臋k艂y.