Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

W zesz艂ym tygodniu kupi艂em...

W zesz艂ym tygodniu kupi艂em 偶onie pi臋kny bukiet kwiat贸w.
Wr臋czam jej ten bukiet, a 偶ona na to:
- Tak tak!!! Teraz b臋d臋 musia艂a dwa tygodnie nogi rozkraczy膰!!!
Na to ja:
- A dlaczego? Nie mamy Wazonu?

Dw贸m przyjaci贸艂kom po...

Dw贸m przyjaci贸艂kom po d艂ugich namowach, uda艂o si臋 wreszcie przekona膰
m臋偶贸w, 偶eby zostali w domu, a one same wychodz膮 na kolacje do
knajpy, 偶eby przypomnie膰 sobie dawne czasy. Po zabawnie sp臋dzonym
wieczorze, dw贸ch butelkach bia艂ego wina, szampanie i buteleczce
w贸dki opuszczaj膮 restauracj臋 ca艂kowicie pijane! W drodze powrotnej
obie nachodzi nag艂a potrzeba, mo偶e dlatego ze du偶o wypi艂y. Nie
wiedz膮c gdzie i艣膰 si臋 wysika膰, jedna m贸wi do drugiej:
- Wejd藕my na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nieb臋dzie.
Wchodz膮 na cmentarz, najpierw jedna 艣ci膮ga majtki,sika, wyciera si臋 tymi
majtkami i oczywi艣cie je wyrzuca... Widz膮c to, druga odrazu sobie
przypomina, ze ma na sobie drog膮 markow膮 bielizn臋 od m臋偶a i szkoda
by j膮 wyrzuci膰. 艢ci膮ga wi臋c majtki, wk艂ada je do kieszeni,sika i zrywa
kokard臋 z pierwszego lepszego wie艅ca, 偶eby si臋 podetrze膰.
Na drugi dzie艅 m膮偶 pierwszej, dzwoni do m臋偶a drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobra偶asz co si臋 sta艂o! o koniec mojego ma艂偶e艅stwa!
- Dlaczego?
- Moja 偶ona wr贸ci艂a o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od razu wywali艂em j膮 z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowa艂a moja! Nie tylko
przysz艂a pijana i bez majtek, ale mia艂a w艂o偶on膮 w ty艂ek czerwon膮 kokard臋 z
napisem: NIGDY CI臉 NIE ZAPOMNIMY, 艁UKASZ, IGNA艢, STASIEK I
POZOSTALI PRZYJACIELE Z SI艁OWNI

Wchodzi blondynka do...

Wchodzi blondynka do swojego mieszkania i s艂yszy odg艂osy z sypialni. Odg艂osy s膮 jednoznaczne. Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego m臋偶a z obca bab膮. Wybiega z sypialni, otwiera schowek m臋偶a, wyjmuje pistolet, prze艂adowuje, przyk艂ada sobie do skroni, i w tym momencie m膮偶 m贸wi:
- Ale偶 kochanie, nie r贸b tego, ja Ci wszystko wyt艂umacz臋!
Blondynka patrz膮c na niego gro藕nie, krzyczy:
- Zamknij si臋!!! Ty b臋dziesz nast臋pny!!!

- Kochanie, wyczy艣ci艂a艣...

- Kochanie, wyczy艣ci艂a艣 mi p艂aszcz?
- Taak
- A garnitur?
- Taak
- A buty?
- Cooooo, to one te偶 maja kieszenie?

Bogaty biznesmen dzwoni...

Bogaty biznesmen dzwoni z biura do swojej posiad艂o艣ci. Telefon odbiera kamerdyner.
- Czy w domu wszystko w porz膮dku? - pyta biznesmen.
- Nie. Pa艅ska 偶ona przyjmuje teraz w swojej sypialni kochanka.
- Natychmiast ich zastrzel!
Po chwili kamerdyner wraca.
- Ju偶 to zrobi艂em - m贸wi do s艂uchawki.
- Doskonale, a teraz ich cia艂a zrzu膰 ze ska艂y za domem.
- O czym pan m贸wi, przy naszym domu nie ma 偶adnych ska艂...
- Czy to numer 342-12-11?
- Nie, pomy艂ka.
- ...?

Po kilkumiesi臋cznej,...

Po kilkumiesi臋cznej, nami臋tnej znajomo艣ci dziewczyna pyta swojego wybranka:
- Znamy si臋 ju偶 tak d艂ugo. Czy nie powiniene艣 przedstawi膰 mnie swojej rodzinie?
- Jak sobie 偶yczysz. Ale w tym tygodniu jest to niemo偶liwe. 呕ona z dzie膰mi wyjecha艂a do te艣ci贸w.

呕ona powiedzia艂a 偶eby艣my...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Facet wraca艂 do domu...

Facet wraca艂 do domu swoim nowym samochodem, szcz臋艣liwy niemo偶ebnie i ca艂y podekscytowany zakupem. W po艂owie drogi mi臋dzy salonem i domem co艣 go tkn臋艂o.
- Musia艂em o czym艣 zapomnie膰 - pomy艣la艂 i pocz膮艂 przeszukiwa膰 wszystkie kieszenie, schowki i zakamarki w swoim ubraniu. Niczego nie znalaz艂, ale my艣l nie przesta艂a go prze艣ladowa膰. Kiedy dojecha艂 do celu, z domu wybieg艂a c贸rka. Przywita艂a si臋, wyca艂owa艂a tatusia i pyta:
- A gdzie mama?

Facet w sanatorium tak...

Facet w sanatorium tak bardzo ogl膮da艂 si臋 za kobietami, 偶e w ko艅cu jaki艣 zazdro艣nik wybi艂 mu oko. W szpitalu wstawili mu szklane. Mia艂o niestety jedn膮 wad臋. By艂o stanowczo za du偶e wi臋c go艣膰 wygl膮da艂 jakby....
Przysz艂a pora wraca膰 do domu i nasz bohater ca艂膮 drog臋 zastanawia艂 si臋 co powie 偶onie? Wychodzi na peron wita si臋 z 偶on膮 a ta rumieni膮c si臋 m贸wi:
- Nie patrz tak. Sama ci wszystko opowiem.