emu
psy
syn

Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do ┼╝ony:
- Skarbie, wrócę dzisiaj nieco później, wiesz, przyjechała do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci─Ö dobrze znam, wr├│cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni─Ödzy!
Po kilku godzinach m─ů┼╝ dzwoni ponownie i nieco "zm─Öczonym" g┼éosem m├│wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco się przedłużyły, ale niedługo koniec...
- Akurat, ja ci─Ö dobrze znam, wr├│cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni─Ödzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni─Ödzy. Kiwa si─Ö nad wycieraczk─ů i m├│wi:
- No i wykrakała...

Kobieta m├│wi znajomej,...

Kobieta m├│wi znajomej, ┼╝e wychodzi po raz czwarty za m─ů┼╝.
- Jak wspaniale! Mam nadziej─Ö, ┼╝e nie b─Ödziesz mia┼éa mi za z┼ée, je┼Ťli spytam, co si─Ö sta┼éo z twoim pierwszym m─Ö┼╝em?
- Zjad┼é truj─ůce grzyby i zmar┼é.
- Ale┼╝ tragedia! A drugi m─ů┼╝?
- On te┼╝ zjad┼é truj─ůce grzyby i umar┼é.
- Ale nieszcz─Ö┼Ťcie! Boj─Ö si─Ö spyta─ç, co si─Ö sta┼éo trzeciemu m─Ö┼╝owi.
- Zmarł z powodu skręcenia karku.
- Skr─Öcenia karku?
- Nie chcia┼é je┼Ť─ç grzyb├│w.

W pewnym mie┼Ťcie powsta┼é...

W pewnym mie┼Ťcie powsta┼é sklep, w kt├│rym ka┼╝da kobieta mog┼éa sobie kupi─ç m─Ö┼╝a.
Mia┼é sze┼Ť─ç pi─Öter, a jako┼Ť─ç facet├│w ros┼éa wraz z ka┼╝dym pi─Ötrem. By┼é tylko jeden haczyk: jak ju┼╝ kobieta wesz┼éa na wy┼╝sze pi─Ötro, nie mog┼éa zej┼Ť─ç ni┼╝ej, chyba ┼╝e prosto do wyj┼Ťcia bez mo┼╝liwo┼Ťci powrotu. Wchodzi wi─Öc tam pewna babka powa┼╝nie zainteresowana kupnem m─Ö┼╝a.
Na pierwszym pi─Ötrze wisi tabliczka:
"M─Ö┼╝czy┼║ni tutaj maj─ů prac─Ö" - To ju┼╝ co┼Ť, m├│j by┼éy nawet roboty nie mia┼é - pomy┼Ťla┼éa kobieta - ale zobacz─Ö, co jest wy┼╝ej.
Na drugim pi─Ötrze by┼é napis: "M─Ö┼╝czy┼║ni tutaj maj─ů prac─Ö i kochaj─ů dzieci" - Mi┼éo, ale zobaczymy, co jest wy┼╝ej.
Na trzecim pi─Ötrze by┼éa tabliczka: "M─Ö┼╝czy┼║ni tutaj maj─ů prac─Ö, kochaj─ů dzieci i s─ů niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomy┼Ťla┼éa - ale wy┼╝ej, to musi by─ç ju┼╝ zajebi┼Ťcie.
Na czwartym pi─Ötrze mo┼╝na by┼éo przeczyta─ç: "M─Ö┼╝czy┼║ni tutaj maj─ů prac─Ö, kochaj─ů dzieci, s─ů niesamowicie przystojni i pomagaj─ů przy pracach domowych" - S┼éodko, s┼éodko... Ale chyba wejd─Ö pi─Ötro wy┼╝ej.
Na pi─ůtym pi─Ötrze sta┼éo: "M─Ö┼╝czy┼║ni tutaj maj─ů prac─Ö, kochaj─ů dzieci, s─ů niesamowicie przystojni, pomagaj─ů przy pracach domowych i s─ů diabelnie dobrzy w ┼é├│┼╝ku" - No niesamowite, wr─Öcz cudownie - pomy┼Ťla┼éa kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi by─ç pi─Ötro wy┼╝ej!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić..."

Na trzydziestolecie małżeństwa...

Na trzydziestolecie ma┼é┼╝e┼ästwa m─ů┼╝ podarowa┼é ┼╝onie dokument nabycia reprezentacyjnej dzia┼éki na cmentarzu. Rok p├│┼║niej nie dosta┼éa nic i ┼╝ali si─Ö m─Ö┼╝owi:
- Ju┼╝ mnie nie kochasz, zapomnia┼ée┼Ť o prezencie rocznicowym!
- Moja droga, co znaczy "zapomnia┼ée┼Ť"? Ja nic nie zapomnia┼éem, ale ty nie wykorzysta┼éa┼Ť jeszcze prezentu z ubieg┼éego roku!

Żona podrzucała mi delikatne...

┼╗ona podrzuca┼éa mi delikatne wskaz├│wki w tym tygodniu na temat prezentu ┼Ťwi─ůtecznego. M├│wi┼éa takie rzeczy jak: "chcia┼éabym co┼Ť takiego co b─Ödzie w dotyku takie jedwabiste i g┼éadkie", "mam nadziej─Ö, ┼╝e znajdziesz to w moim rozmiarze" oraz "chc─Ö m├│c nosi─ç to codziennie".
Ależ będzie zadowolona, gdy zobaczy te swoje nowe rękawice do mycia naczyń, które kupiłem.

Baba pożaliła się doktorowi...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Przyjdziesz na m├│j ┼Ťlub?...

- Przyjdziesz na m├│j ┼Ťlub?
- Kiedy?
- W pi─ůtek.
- Z kim si─Ö ┼╝enisz?
- Z tob─ů.
- To przyjd─Ö.

- Jaki jest najszcz─Ö┼Ťliwszy...

- Jaki jest najszcz─Ö┼Ťliwszy okres w ┼╝yciu ojca?
- Kiedy dziecko ju┼╝ si─Ö urodzi┼éo, ale jeszcze go z matk─ů z porod├│wki nie wypisano.

M─ů┼╝ i ┼╝ona wracaj─ů do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pijany m─ů┼╝ wraca nad...

Pijany m─ů┼╝ wraca nad ranem do domu. Puka w drzwi, otwiera ┼╝ona.
- Gdzie by┼ée┼Ť?
- U He┼äka - odpowiada m─ů┼╝
- Co robi┼ée┼Ť? - wykrzykuje ┼╝ona.
- Nooo... Grałem w szachy.
- Wchod┼║ do domu pogadamy!
Posadziła męża koło telefonu i dzwoni do Heńka.
- Halo!! Heniek? S┼éuchaj czy by┼é u Ciebie dzisiaj m├│j m─ů┼╝ na szachach?.
- Ba, był. Kurna siedzi i dalej gra.