Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Franek odwiedzi艂 swojego...

Franek odwiedzi艂 swojego przyjaciela Wacka i jego 偶on臋.
Oto nast膮pi艂 koniec wizyty i trzeba by艂o wraca膰 ale samoch贸d odm贸wi艂 pos艂usze艅stwa.
Przyjaciel m贸wi mu, 偶e co prawda nie maj膮 wolnego 艂贸偶ka ale mo偶e spa膰 z nimi.
Franek przysta艂 na propozycj臋.
Wacek zasn膮艂. Wtem jego 偶ona klepie Frana w ramie i m贸wi, 偶e ma ochot臋. Franek m贸wi, 偶e mu to schlebia, bo 偶ona przyjaciela by艂a atrakcyjna.
- Nic si臋 nie martw. On jak za艣nie to nic go nie obudzi.
Na dow贸d tego wyrwa艂a m臋偶owy w艂os z po艣ladka.
Franka to przekona艂o i dosiad艂 kobiet臋.
Le偶膮 spoceni ale Frankowi si臋 znowu zachcia艂o.
Dla pewno艣ci wyrwa艂 w艂os z po艣ladka Wacka. Ten ani drgn膮艂 wi臋c znowu si臋 zacz臋艂o.
Sytuacja powt贸rzy艂a si臋 jeszcze 2 razy.
Wstali z rana i Franek wychodzi ale Wacek zatrzymuje go w drzwiach i m贸wi:
- Wiesz stary. Znamy si臋 tyle lat. Nie mam Ci za z艂e nawet to 偶e posun膮艂e艣 mi 偶on臋. Wku*wi艂o mnie tylko to 偶e z mojej du*y zrobi艂e艣 sobie tablic臋 wynik贸w.

Jedzie polskie ma艂偶e艅stwo...

Jedzie polskie ma艂偶e艅stwo angielskim poci膮giem. Na przeciwko siedzi zas艂oni臋ty gazet膮 zaczytany Anglik. M膮偶 nagle si臋ga po kanapk臋, bo zg艂odnia艂, ale tr膮ca go 偶ona i m贸wi:
- To niekulturalnie tak. Mo偶e zapytaj go, czy chce te偶 kanapk臋.
M膮偶 zapuka艂 w kolano Anglika. Ten wychyla si臋 zza gazety:
- A sandwich? - pyta ma偶.
- No, thanks - m贸wi Anglik.
M膮偶 zjad艂 kanapk臋, chce popi膰 herbat膮, ale 偶ona znowu m贸wi do niego:
- S艂uchaj, jest pi膮ta. Oni maja teraz czas na herbat臋, mo偶e go pocz臋stujemy?
Dobra. M膮偶 znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
呕ona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My si臋 nie przedstawili艣my, to bardzo niekulturalne.
M膮偶 westchn膮艂, ale zn贸w zaczepia Anglika. Ten wychyla si臋 zza gazety... M膮偶 zaczyna przedstawia膰 偶on臋:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

CIA zatrudnia zab贸jc臋. ...

CIA zatrudnia zab贸jc臋.
Jest trzech kandydat贸w: dw贸ch facet贸w i kobieta.
Zanim dostan膮 swoje pierwsze zadanie musz膮 zosta膰 sprawdzeni, czy s膮 gotowi na wszystko.
Pierwszy facet dostaje do r臋ki pistolet i ma wej艣膰 do pokoju, w kt贸rym jest jego 偶ona i j膮 zabi膰, ale odmawia - nie nadaje si臋 na zab贸jc臋.
Drugi facet dostaje takie samo zadanie.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
- Nie mog臋 zabi膰 w艂asnej 偶ony, nigdy tego nie zrobi臋.
Wreszcie przychodzi kolej na kobiet臋.
Ona ma zabi膰 swojego m臋偶a.
Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, s艂ycha膰 strza艂, potem drugi, potem jeszcze jeden - ca艂y magazynek wystrzelany, potem jakie艣 krzyki i ha艂as.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i m贸wi:
- Dlaczego nikt mi nie powiedzia艂, ze w pistolecie s膮 艣lepe naboje? Musia艂am go zat艂uc krzes艂em!

呕ona ustali艂a z m臋偶em,...

呕ona ustali艂a z m臋偶em, 偶e je偶eli przyjdzie mu ochota, 偶eby si臋 z ni膮 kocha膰 to delikatnie zapyta - Czy pralka dzia艂a?
Pierwszego dnia m膮偶 pyta:
- Czy pralka dzia艂a?
- Nie, pralka zepsuta.
Nast臋pnego dnia.
- Pralka dzia艂a?
- Nie, dzi艣 te偶 nie dzia艂a.
Trzeciego dnia:
- Pralka dzia艂a?
- Nie, zepsuta.
No to si臋 stary wkurzy艂, poszed艂 do pokoju i si臋 zamkn膮艂.
Przychodzi 偶ona:
- Przepraszam. Pralka ju偶 dzia艂a.
- Nie trzeba, zrobi艂em pranie r臋czne.

M贸wi m膮偶 do 偶ony:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:...

Rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:
- S艂uchaj, czy patrzysz swojemu m臋偶owi w oczy podczas stosunku?
- Hmm... Raz spojrza艂am... Sta艂 w drzwiach.

- S艂ysza艂am, 偶e rozwiod艂a艣...

- S艂ysza艂am, 偶e rozwiod艂a艣 si臋 z m臋偶em?
- Tak, mieli艣my ci膮g艂e nieporozumienia na tle religijnym.
- O co chodzi艂o?
- Uwa偶a艂, 偶e jest Bogiem.

Pewna para w 艣rednim...

Pewna para w 艣rednim wieku z p贸艂nocnej cz臋艣ci USA zat臋skni艂a w 艣rodku mro藕nej zimy do ciep艂a i zdecydowa艂a si臋 pojecha膰 na d贸艂, na Floryd臋, i zamieszka膰 w hotelu, w kt贸rym sp臋dzi艂a noc po艣lubn膮 20 lat wcze艣niej. M膮偶 mia艂 d艂u偶szy urlop, pojecha艂 wi臋c o dzie艅 wcze艣niej. Po zameldowaniu si臋 w recepcji odkry艂, 偶e w pokoju jest komputer i postanowi艂 wys艂a膰 maila do 偶ony. Niestety omyli艂 si臋 o jedn膮 liter臋. Mail znalaz艂 si臋 w ten spos贸b w Houston u wdowy po pastorze, kt贸ra wr贸ci艂a w艂a艣nie do domu z pogrzebu m臋偶a i chcia艂a sprawdzi膰, czy na poczcie elektronicznej s膮 jakie艣 kondolencje od rodziny i przyjaci贸艂. Jej syn znalaz艂 j膮 zemdlon膮 przed komputerem i przeczyta艂 na ekranie:
Do: Moja ukochana 偶ona
Temat: Jestem ju偶 na miejscu.
Wiem, 偶e jeste艣 zdziwiona otrzymaniem wiadomo艣ci ode mnie. Teraz maj膮 tu komputery i wolno wys艂a膰 maile do najbli偶szych. W艂a艣nie zameldowa艂em si臋. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Ciesz臋 si臋 na spotkanie. Mam nadziej臋, 偶e twoja podr贸偶 b臋dzie r贸wnie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawd臋 gor膮co".

- Przyjdziesz na m贸j 艣lub?...

- Przyjdziesz na m贸j 艣lub?
- Kiedy?
- W pi膮tek.
- Z kim si臋 偶enisz?
- Z tob膮.
- To przyjd臋.