Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Pewna kobieta przechodzi艂a...

Pewna kobieta przechodzi艂a obok domu publicznego gdzie odbywa艂a si臋 wyprzeda偶 sprz臋t贸w. Kupi艂a papug臋 w klatce przynios艂a j膮 do domu. Klatka by艂a przykryta p艂acht膮 kt贸r膮 kobieta podnios艂a.
- O nowy burdel nowa burdel-mama - odzywa si臋 papuga.
Kobieta szybko zakry艂a z powrotem klatk臋 p艂acht膮. Po jakim艣 czasie ze szko艂y przychodz膮 c贸rki i dopominaj膮 si臋 aby im pokaza膰 papug臋. Matka postanawia zaryzykowa膰 i odkrywa klatk臋:
- O nowy burdel nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy m膮偶 i te偶 chce widzie膰 papug臋. Kobieta postanawia d膮膰 jej ostatnia szans臋 i odkrywa klatk臋:
- O nowy burdel nowa burdel-mama nowe panienki tylko Zygmu艣 ten sam stary wierny klient...

呕ona do m臋偶a przegl膮daj膮c...

呕ona do m臋偶a przegl膮daj膮c wydruki z konta:
-Nie rozumiem, dlaczego miesi膮c w miesi膮c przesy艂asz 500 z艂 komu艣 o nazwisku Menty, a imieniu Ali?

Biznesman wys艂a艂 fax...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Id膮 dwaj policjanci ulic膮...

Id膮 dwaj policjanci ulic膮 i znajduj膮 na niej lusterko. Pierwszy patrzy i m贸wi:
- Ty ja chyba tego idiot臋 sk膮d艣 znam.
Po chwili drugi patrzy i m贸wi:
- Ty durniu to przecie偶 ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podje偶d偶a radiowozem komendant i m贸wi:
- Poka偶cie co tam macie.
Po chwili komendant m贸wi:
- Co wy kretyny w艂asnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schowa艂 lusterko i uda艂 si臋 w stron臋 domu. B臋d膮c w domu c贸rka przeszuka艂a mu kieszenie i znalaz艂a lusterko spojrza艂a i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochank臋!!!
- Poka偶 mi to!!!
呕ona po chwili m贸wi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet by膰 o co zazdrosna!!!

Powinienem zwolni膰 swojego...

Powinienem zwolni膰 swojego kierowc臋 - m贸wi minister do 偶ony. - Je藕dzi jak wariat, ju偶 pi膮ty raz ledwo uszed艂em z 偶yciem...
- Daj mu jeszcze jedna szanse!

By艂a sobie para z 60-letnim...

By艂a sobie para z 60-letnim sta偶em ma艂偶e艅skim. Nie byli bogaci, ale dawali sobie rad臋, ostro偶nie gospodaruj膮c pieni臋dzmi. Mieli po 85 lat, ale byli dobrego zdrowia, g艂贸wnie dzi臋ki 偶onie, kt贸ra przez ostatni膮 dekad臋 k艂ad艂a wielki nacisk na zdrowe jedzenie i 膰wiczenia. Z pewno艣ci膮 偶yliby jeszcze d艂ugo, jednak podczas podr贸偶y rozbi艂 si臋 ich samolot. Tak wi臋c trafili do nieba. Stan臋li przed niebia艅skimi wrotami, a 艣w. Piotr wprowadzi艂 ich do wewn膮trz. Zabra艂 ich do pi臋knego dworku, umeblowanego w z艂oto i jedwabie, z pi臋knie wyposa偶on膮 kuchni膮 i wodospadem w g艂贸wnej 艂azience. Zobaczyli s艂u偶膮c膮, wieszaj膮c膮 ich ulubione ubrania w szafie. Westchn臋li oszo艂omieni, gdy Piotr powiedzia艂:
- Witamy w niebie. To b臋dzie teraz wasz dom. Staruszek zapyta艂 Piotra, ile to wszystko b臋dzie kosztowa膰.
- Ale偶, nic - odpowiedzia艂 Piotr - Pami臋tajcie, to nagroda, kt贸r膮 otrzymujecie w niebie za wasze 偶ycie na ziemi.
Staruszek wyjrza艂 przez okno i zobaczy艂 wielkie pole golfowe, wspanialsze ni偶 jakiekolwiek na ziemi.
- A jakie tam s膮 op艂aty? - mrukn膮艂.
- To jest niebo - odpowiedzia艂 艣w. Piotr. - Tu mo偶esz gra膰 codziennie, za darmo.
Potem udali si臋 do klubu i zobaczyli obficie zastawiony st贸艂, z ka偶d膮 kuchni膮, jak膮 sobie mo偶na wymarzy膰. Staruszek patrzy艂 na owoce morza, steki, egzotyczne desery i przer贸偶ne rodzaje napoj贸w.
- Nawet nie pytaj - 艣w. Piotr uprzedzi艂 staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie si臋.
Staruszek rozejrza艂 si臋 wok贸艂 i nerwowo spojrza艂 na 偶on臋.
- Dobrze, a gdzie s膮 niskot艂uszczowe, niskocholesterolowe potrawy i bezkofeinowa kawa? - zapyta艂.
- To jest najlepsza cz臋艣膰. - odpowiedzia艂 艣w. Piotr. - Mo偶ecie je艣膰 i pi膰 ile chcecie i nigdy nie b臋dziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek wci膮偶 nie dowierza艂.
- 呕adnej gimnastyki, aby to zgubi膰? - zapyta艂
- Nie, chyba 偶e chcecie - odpowiedzia艂 Piotr.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ci艣nienia krwi ani...
- Ju偶 nigdy. Wszystko co tu robicie ma wam sprawia膰 rado艣膰. Staruszek spojrza艂 na 偶on臋 i powiedzia艂:
- Ty i te twoje pier****ne otr臋bowe p艂atki! A mogli艣my tu by膰 ju偶 dziesi臋膰 lat temu!

Ma艂偶onek wraca ze szpitala,...

Ma艂偶onek wraca ze szpitala, gdzie odwiedza艂 bardzo chor膮 te艣ciow膮 i z艂y jak nieszcz臋艣cie m贸wi do 偶ony:
- Twoja matka jest zdrowa jak ryba, nied艂ugo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - m贸wi 偶ona. Wczoraj doktor powiedzia艂 mi, 偶e mama jest w stanie agonalnym.
- Nie wiem co on Tobie powiedzia艂 ale mnie, k***a radzi艂 przygotowa膰 si臋 na najgorsze.

Po nocy po艣lubnej matka...

Po nocy po艣lubnej matka pyta c贸rk臋:
- No i jak c贸reczko? Ile razy by艂o dzisiaj w nocy?
- Dwa razy mamusiu...
Nast臋pnego ranka to samo pytanie.
- Dzisiaj mamusiu by艂o sze艣膰 razy...
Po nast臋pnej nocy by艂o szesna艣cie, a po jeszcze jednej dwadzie艣cia
siedem. Zaniepokojona te艣ciowa wzywa wi臋c zi臋cia na rozmow臋.
- Kochany zi臋ciu, jak tak dalej p贸jdzie, to mi c贸rk臋 zaje藕dzisz!
- Ale o co mamusi chodzi?
- No, po nocy po艣lubnej by艂o dwa razy, p贸藕niej sze艣膰, szesna艣cie, a
teraz dwadzie艣cia siedem razy...
- Aaa... Niech si臋 mamusia nie przejmuje. Ona liczy "tam" i "spowrotem"...

- Dlaczego Kowalski pozuje...

- Dlaczego Kowalski pozuje na znacznie starszego, ni偶 jest w istocie?
- On to robi przez wzgl膮d na 偶on臋, kt贸ra chce wygl膮da膰 mlodo.