Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Ma艂偶e艅stwo z kilkunastoletnim...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ma艂y przyk艂ad na to jak...

Ma艂y przyk艂ad na to jak sobie mo偶na samemu pokomplikowa膰 偶ycie...
O偶eni艂em si臋 z trzydziestoczteroletni膮 艂adn膮 i m艂od膮 wd贸wk膮, kt贸ra mia艂a r贸wnie 艂adn膮 szesnastoletni膮 c贸rk臋. M贸j ojciec o偶eni艂 si臋 z moja pasierbic膮. Od tej pory wszyscy potracili艣my orientacje w rodzinnych stosunkach:
Moja 偶ona, czyli synowa mojego ojca jest r贸wnie偶 jego te艣ciow膮. Moja pasierbica zosta艂a moj膮 macoch膮, a m贸j ojciec moim zi臋ciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodzi艂 mi si臋 syn, a p贸l roku p贸藕niej jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli c贸rka mojej 偶ony zosta艂a w ten spos贸b siostr膮 swojego wnuka, b臋d膮c r贸wnocze艣nie babk膮 swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. M贸j ojciec jest szwagrem swojego wnuka, kt贸ry jest bratankiem jego syna. Moja 偶ona, te艣ciowa i synowa mojego ojca jest babk膮 mojego brata. W ten spos贸b zosta艂em swoim w艂asnym dziadkiem...

Pewien starszy ju偶 m臋偶czyzna...

Pewien starszy ju偶 m臋偶czyzna uda艂 si臋 do opieki spo艂ecznej 偶eby si臋 zarejestrowa膰. Odsta艂 swoje w kolejce, po czym gdy przysz艂a jego kolej urz臋dniczka poprosi艂a go o dow贸d osobisty. Si臋gn膮艂 portfel i uzmys艂owi艂 sobie, 偶e zostawi艂 go w domu. Urz臋dniczka, powiedzia艂a:
- Nie szkodzi niech pan rozchyli koszul臋 i poka偶e mi swoje w艂osy na klatce piersiowej. Je艣li s膮 siwe, to b臋d臋 wiedzia艂a, 偶e jest pan ju偶 w odpowiednim wieku, 偶eby uzyska膰 zasi艂ek.
M臋偶czyzna zrobi艂 co mu kazano, zosta艂 zarejestrowany po czym wr贸ci艂 do domu i opowiedzia艂 wszystko 偶onie. Ta po wys艂uchaniu powiedzia艂a:
- Trzeba by艂o jeszcze rozpi膮膰 spodnie, to dosta艂by艣 dodatkowo rent臋 inwalidzk膮...

W noc po艣lubn膮 panna...

W noc po艣lubn膮 panna m艂oda m贸wi do swojego 艣wie偶o po艣lubionego:
- Poniewa偶 jeste艣my teraz ma艂偶e艅stwem, musimy wprowadzi膰 pewne zasady dotycz膮ce seksu - Je艣li wieczorem mam uczesane w艂osy oznacza to, 偶e nie mam wcale ochoty na seks, je艣li s膮 w lekkim nie艂adzie, to znaczy, 偶e mog臋, ale nie musz臋 mie膰 ochoty na seks, a je艣li s膮 w nie艂adzie, to znaczy, 偶e mam ochot臋 si臋 kocha膰.
- W porz膮dku kochanie - odrzek艂 m膮偶 - 偶eby wszystko by艂o uporz膮dkowane musisz wiedzie膰, 偶e wieczorem po powrocie z pracy zawsze pij臋 drinka. Je艣li wypij臋 tylko jednego, to znaczy, 偶e nie mam ochoty na seks, je艣li wypij臋 dwa to znaczy, 偶e mog臋, ale nie musz臋 mie膰 ochoty na seks, a je艣li wypij臋 trzy, to stan twoich w艂os贸w nie ma znaczenia.

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca...

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca p贸藕nym wieczorem z pokera. Jeden skar偶y si臋 drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mog臋 oszuka膰 偶ony. Gasz臋 silnik samochodu i wtaczam go do gara偶u, zdejmuj臋 buty, skradam si臋 na pi臋tro, przebieram si臋 w 艂azience. Ale ona zawsze si臋 budzi wydziera na mnie, 偶e tak p贸藕no wracam.
- Masz z艂膮 technik臋. Ja wje偶d偶am na pe艂nym gazie do gara偶u, trzaskam drzwiami, tupi臋 nogami, wpadam do pokoju, klepi臋 j膮 w ty艂ek i m贸wi臋: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje 偶e 艣pi..

By艂a sobie para z 60-letnim...

By艂a sobie para z 60-letnim sta偶em ma艂偶e艅skim. Nie byli bogaci, ale dawali sobie rad臋, ostro偶nie gospodaruj膮c pieni臋dzmi. Mieli po 85 lat, ale byli dobrego zdrowia, g艂贸wnie dzi臋ki 偶onie, kt贸ra przez ostatni膮 dekad臋 k艂ad艂a wielki nacisk na zdrowe jedzenie i 膰wiczenia. Z pewno艣ci膮 偶yliby jeszcze d艂ugo, jednak podczas podr贸偶y rozbi艂 si臋 ich samolot. Tak wi臋c trafili do nieba. Stan臋li przed niebia艅skimi wrotami, a 艣w. Piotr wprowadzi艂 ich do wewn膮trz. Zabra艂 ich do pi臋knego dworku, umeblowanego w z艂oto i jedwabie, z pi臋knie wyposa偶on膮 kuchni膮 i wodospadem w g艂贸wnej 艂azience. Zobaczyli s艂u偶膮c膮, wieszaj膮c膮 ich ulubione ubrania w szafie. Westchn臋li oszo艂omieni, gdy Piotr powiedzia艂:
- Witamy w niebie. To b臋dzie teraz wasz dom. Staruszek zapyta艂 Piotra, ile to wszystko b臋dzie kosztowa膰.
- Ale偶, nic - odpowiedzia艂 Piotr - Pami臋tajcie, to nagroda, kt贸r膮 otrzymujecie w niebie za wasze 偶ycie na ziemi.
Staruszek wyjrza艂 przez okno i zobaczy艂 wielkie pole golfowe, wspanialsze ni偶 jakiekolwiek na ziemi.
- A jakie tam s膮 op艂aty? - mrukn膮艂.
- To jest niebo - odpowiedzia艂 艣w. Piotr. - Tu mo偶esz gra膰 codziennie, za darmo.
Potem udali si臋 do klubu i zobaczyli obficie zastawiony st贸艂, z ka偶d膮 kuchni膮, jak膮 sobie mo偶na wymarzy膰. Staruszek patrzy艂 na owoce morza, steki, egzotyczne desery i przer贸偶ne rodzaje napoj贸w.
- Nawet nie pytaj - 艣w. Piotr uprzedzi艂 staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie si臋.
Staruszek rozejrza艂 si臋 wok贸艂 i nerwowo spojrza艂 na 偶on臋.
- Dobrze, a gdzie s膮 niskot艂uszczowe, niskocholesterolowe potrawy i bezkofeinowa kawa? - zapyta艂.
- To jest najlepsza cz臋艣膰. - odpowiedzia艂 艣w. Piotr. - Mo偶ecie je艣膰 i pi膰 ile chcecie i nigdy nie b臋dziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek wci膮偶 nie dowierza艂.
- 呕adnej gimnastyki, aby to zgubi膰? - zapyta艂
- Nie, chyba 偶e chcecie - odpowiedzia艂 Piotr.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ci艣nienia krwi ani...
- Ju偶 nigdy. Wszystko co tu robicie ma wam sprawia膰 rado艣膰. Staruszek spojrza艂 na 偶on臋 i powiedzia艂:
- Ty i te twoje pier****ne otr臋bowe p艂atki! A mogli艣my tu by膰 ju偶 dziesi臋膰 lat temu!

Ch艂opak proszony przez...

Ch艂opak proszony przez dziewczyn臋 by si臋 z ni膮 o偶eni艂 zgadza si臋 pod jednym warunkiem.
- Wezm臋 z tob膮 艣lub ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Przez ca艂e nasze wsp贸lne 偶ycie nie zajrzysz do szuflady w szafce przy 艂贸偶ku.
Dziewczyna oczywi艣cie si臋 zgodzi艂a.
Po 25 latach ma艂偶e艅stwa jednak nie wytrzyma艂a i zajrza艂a do szuflady. Zobaczy艂a tam dwa jajka i 100 z艂otych. Gdy tylko m膮偶 wr贸ci艂 do domu, 偶ona pyta jej si臋 co to ma znaczy膰.
- Co to s膮 za jajka?
- No wiesz za ka偶dym razem kiedy ci臋 zdradzi艂em to wk艂ada艂em do szuflady jedno jajko.
Dziewczyna pomy艣la艂a sobie, 偶e dwa razy to nie tak 藕le.
- A co to za pieni膮dze?
- No za ka偶dym razem gdy szuflada by艂a ju偶 pe艂na jajek to szed艂em na bazar i je sprzedawa艂em.

Na posterunek policji...

Na posterunek policji wbiega facet.
- Aresztujcie mnie, rzuci艂em w 偶on臋 m艂otkiem!
- I co, zabi艂 j膮 pan?
- Spud艂owa艂em, ale ona zaraz tu b臋dzie!

Rozmawiaj膮 ma艂偶onkowie. ...

Rozmawiaj膮 ma艂偶onkowie.
- Kupisz mi nowe futro?
- Dlaczego? Przecie偶 to stare wygl膮da jeszcze bardzo dobrze...
- No ale widzisz, sam powiedzia艂e艣 偶e jest stare...