Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
-Id藕 kupi膰 bu艂ki.
-Ile mam kupi膰?
-No nie wiem, tyle kup,偶eby starczy艂o na kolacj臋 i 艣niadanie.
M膮偶 zirytowanym g艂osem:
- Jak kupi臋 za ma艂o,albo za du偶o,to zn贸w b臋dzie awantura, powiedz,ile mam kupi膰?
呕ona (z zalotnym spojrzeniem)
-Kup tyle bu艂ek, ile razu si臋 wczoraj kochali艣my.
M膮偶 poszed艂 do sklepu.Staje przed ekspedientk膮 i m贸wi:
-poprosz臋 siedem bu艂ek. Albo nie, pi臋膰 bu艂ek, loda i kakao.

呕ona wr贸ci艂a z pracy...

呕ona wr贸ci艂a z pracy i odkry艂a, 偶e na lustrze w 艂azience jest napis szmink膮 ''Pozdrowienia dla 偶ony od Mariny!''. Wo艂a m臋偶a i pyta:
- Sierio偶a, kto to taki ta ''Marina''?!
M膮偶 patrzy na napis:
- Taka suka, wredna suka...

Ma艂偶e艅stwo w 艂贸偶ku:...

Ma艂偶e艅stwo w 艂贸偶ku:
- Patrz, stan膮艂 mi!
- To dawaj, przysu艅 si臋 do mnie szybko...
- Ciszej, 偶eby nie pozna艂 ci臋 po glosie!

Dwaj panowie rozmawiaj膮...

Dwaj panowie rozmawiaj膮 przy kieliszku.
鈥 Ech, 偶ycie jest ci臋偶kie... 鈥 wzdycha jeden z nich. 鈥 Mia艂em wszystko o czym cz艂owiek mo偶e marzy膰: cichy dom, pieni膮dze, dziewczyn臋...
鈥 I co si臋 sta艂o?!
鈥 呕ona wr贸ci艂a z wczas贸w tydzie艅 wcze艣niej...

M臋偶czyzna z problemami...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pewnego ranka ma艂偶e艅stwo...

Pewnego ranka ma艂偶e艅stwo je 艣niadanie. Nagle dzwoni dzwonek. M膮偶 m贸wi do ma艂偶onki:
- Zobacz, mo偶e to listonosz.
- Nie... Listonosz zadzwoni艂by dwa razy.

Zb艂膮kany w臋drowiec chce...

Zb艂膮kany w臋drowiec chce gdzie艣 przenocowa膰. Nagle trafia na hotel ''Pod Dwoma Peda艂ami''. Odnajduje kierownika lokalu.
- Dlaczego ten wasz hotel nazywa si臋 ''Pod Dwoma Peda艂ami? - pyta si臋.
- Nie wiem, musze spyta膰 偶ony, J贸zek, dlaczego nasz hotel nazywa si臋 tak dziwnie???

Jurek skarbie...

Jurek skarbie
Nie spalam spokojnie, od kiedy zerwa艂am nasze zar臋czyny.
To by艂 b艂膮d, teraz zdaje sobie z tego spraw臋.
Czy umia艂by艣 wybaczy膰 i zapomnie膰?
By艂am taka g艂upia, 偶e nie wiedzia艂am ze to Ty jeste艣 mi przeznaczony.
Kocham Ci臋 z ca艂ego serca
Ania
p.s. gratulacje z okazji trafienia sz贸stki w totku.

Na pogrzebie 90-latka...

Na pogrzebie 90-latka 18-letnia wdowa strasznie rozpacza. Opiera si臋 o swoj膮 przyjaci贸艂k臋 i ze 艂zami w oczach m贸wi:
- To wszystko przeze mnie!
- Jak to? - pyta si臋 przyjaci贸艂ka
- No bo zawsze w niedziele kochali艣my si臋 w rytm bij膮cych dzwon贸w! A on by jeszcze 偶y艂 gdyby pod naszym oknem wtedy nie przeje偶d偶a艂a stra偶 po偶arna na sygnale!