Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Wczoraj siedzimy z 偶on膮...

Wczoraj siedzimy z 偶on膮 w pokoju go艣cinnym i gadamy o r贸偶nych rzeczach. Stopniowo zesz艂a rozmowa na temat 偶ycia i 艣mierci. M贸wi臋: "Nie dopu艣膰 kochana do sytuacji, bym by艂 w po艂o偶eniu "ro艣linki", zale偶nym od aparat贸w i kropl贸wek 艣ciekaj膮cych z butelki. I je偶eli znajd臋 si臋 w takim stanie 鈥 od艂膮cz mnie od tych przyrz膮d贸w, kt贸re podtrzymuj膮 we mnie 偶ycie".
Nagle ona wsta艂a, wy艂膮czy艂a telewizor i wyrzuci艂a na 艣mietnik moj膮 butelk臋 z piwem.

Od d艂u偶szego czasu m贸j...

Od d艂u偶szego czasu m贸j m膮偶 namawia mnie na odstawienie tabletek i postaranie si臋 o dziecko, jednak ja nie czuj臋 si臋 jeszcze na to gotowa. Dzi艣 przekona艂am si臋, 偶e sytuacje w ameryka艅skich filmach potrafi膮 zaistnie膰 w rzeczywisto艣ci oraz jak g艂upim cz艂owiekiem jest m贸j m膮偶. My艣la艂, 偶e nie zauwa偶臋 jak podmieni mi listek tabletek antykoncepcyjnych na... rutinoskorbin... YAFUD

Wraca my艣liwy z polowania...

Wraca my艣liwy z polowania do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku.
Odbezpiecza bron i m贸wi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzel臋!!!
Kochanek wstaj膮c m贸wi b艂agalnie.
- Daj mi pan jak膮艣 szanse.
- No dobra, sta艅 w rozkroku i rozko艂ysz.

- To ju偶 nasza 15 -ta...

- To ju偶 nasza 15 -ta rocznica 艣lubu - m贸wi m膮偶 do 偶ony - a ty wci膮偶 wygl膮dasz jak wtedy, gdy si臋 poznali艣my...
- A jak mam wygl膮da膰, skoro ci膮gle chodz臋 w tej samej sukience ?!

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla 偶ony. Nast臋pnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwr贸ci膰.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan odda膰 te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to si臋 owszem mieszcz膮, ale raj ju偶 nie wejdzie...

- Po偶ar! Musz臋 p臋dzi膰!...

- Po偶ar! Musz臋 p臋dzi膰! - m贸wi m臋偶czyzna.
- Przecie偶 nie jeste艣 stra偶akiem... - dziwi si臋 jego kolega.
- Ja nie, ale m膮偶 mojej kochanki tak!

Pewna m艂oda m臋偶atka straci艂a...

Pewna m艂oda m臋偶atka straci艂a prac臋.
Wraz z m臋偶em podj臋li decyzj臋, 偶e b臋d膮 oszcz臋dzali na jedzeniu.
Stwierdzili, 偶e b臋d膮 偶y膰 mi艂o艣ci膮.
No i 偶yli, jeden dzie艅, drugi i trzeci.
Czwartego dnia m膮偶 wraca z pracy i widzi, 偶e 偶ona zje偶d偶a nago "na oklep" po por臋czy od schod贸w.
Krzyczy do niej:
- A tobie z g艂odu odbi艂o?
- Podgrzewam ci obiad!

Wychodz膮c z domu z torbami...

Wychodz膮c z domu z torbami stan膮艂em w progu, odwr贸ci艂em si臋 i spojrza艂em 偶onie prosto w oczy.
- Czy jeste艣 pewna, 偶e to konieczne?
- Tak, cholernie pewna! Jeste艣 leniwym gnojem, nadszed艂 najwy偶szy czas!
- A co z dzie膰mi?
- S膮 zaj臋te ogl膮daniem telewizji. A teraz nie dramatyzuj tylko wyrzu膰 te pieprzone 艣mieci.

M膮偶 prosi 偶on臋:...

M膮偶 prosi 偶on臋:
- Wstrzymaj si臋 z awantur膮 a偶 nikogo nie b臋dzie.
- Przecie偶 nikogo nie ma.
- A ja?