Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Pijany facio wraca w...

Pijany facio wraca w nocy do domu. Otwiera mu wqrwiona 偶ona. M臋偶czyzna wchodzi chwiejnym krokiem, zamyka starannie drzwi, odwraca si臋 do 偶ony plecami i m贸wi:
- Na czwarte... proszsz...

- Wujku, czy...

- Wujku, czy to prawda, 偶e jeste艣 kawalerem?
- Prawda.
- No to kto ci m贸wi co masz robi膰?

K艂贸tnia w domu: ...

K艂贸tnia w domu:
- Jeste艣my ze sob膮 14 lat, a ty ci膮gle mnie poprawiasz! - m贸wi zirytowana 偶ona
- 15 kochanie, 15

Rolnik ze swoj膮 艣wie偶o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W s膮dzie s臋dzia pyta:...

W s膮dzie s臋dzia pyta:
- Wi臋c oskar偶ona twierdzi, ze rzuci艂a w m臋偶a pomidorami?
- Tak wysoki s膮dzie.
- To w takim razie dlaczego pani m膮偶 ma wstrz膮s m贸zgu i rozbit膮 g艂ow臋?
- Bo pomidory by艂y w puszce...

Wiecz贸r. M膮偶 wraca do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Heniek maluje jajka w...

Heniek maluje jajka w noc przed艣lubn膮 na zielono.
Wchodzi kumpel:
- Heniek, zg艂upia艂e艣? A co twoja przysz艂a 偶ona w noc po艣lubn膮 powie?!
- Na to czekam. Jak si臋 zdziwi, to odparuj臋: a widzia艂a艣 kiedy inne?!

Podczas d艂u偶szej podr贸偶y...

Podczas d艂u偶szej podr贸偶y samochodem, para staruszk贸w zatrzymuje si臋 w przydro偶nej restauracji na obiad. Po zjedzeniu, ma艂偶e艅stwo wychodzi z restauracji, wsiada do samochodu i jedzie dalej. Po kilkunastu minutach jazdy, kobieta zdaje sobie spraw臋 z faktu, i偶 na stoliku w tej偶e knajpie zostawi艂a by艂a swoje okulary. Przez wspomniane kilkana艣cie minut uda艂o si臋 jednak wiekowej parce ujecha膰 艂adnych par臋 kilometr贸w. Co gorsza, musieli ujecha膰 kolejnych kilka, by znale藕膰 miejsce do zawr贸cenia. Przez ca艂膮 drog臋 powrotn膮, w艣ciek艂y m膮偶-staruszek nie daje spokoju swojej 偶onie. W艣cieka si臋 na ni膮, wypomina, wyzywa od sklerotycznych staruch itd. I tak przez ca艂膮 drog臋 powrotn膮 do restauracji. Dopiero dotarcie na parking przed knajp膮 przynosi ulg臋 uszom biednej staruszki i gard艂u jej ma艂偶onka. Kiedy kobieta wysiada z samochodu, m膮偶 wo艂a za ni膮:
- Duszko, jak ju偶 b臋dziesz w 艣rodku, we藕 od razu m贸j kapelusz.

- Ty w og贸le nie jeste艣...

- Ty w og贸le nie jeste艣 o mnie zazdrosny!
- Jestem....
- Ciekawe, a co by艣 pomy艣la艂 jakby艣 si臋 dowiedzia艂, 偶e ci臋 zdradzi艂am z twoim najlepszym przyjacielem?!
- 呕e jeste艣 lesbijk膮...