kot
psy
syn

Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Na ulicy ca艂uje si臋 facet...

Na ulicy ca艂uje si臋 facet z babka. Podchodzi do nich go艣膰 i tak przez
rami臋 zagl膮da. Raz zagl膮da, obchodzi w k贸艂ko i znowu zagl膮da i tak d艂u偶szy czas.
W ko艅cu facet zdenerwowa艂 si臋 i m贸wi do go艣cia:
鈥 Panie co pan, zboczeniec jaki艣?
鈥 Nie, ale 偶ona ma klucze.

Pewnego dnia, podczas...

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypad艂a siekiera i wpad艂a do wody. Drwal usiad艂 i zacz膮艂 p艂aka膰. Nagle objawi艂 mu si臋 B贸g i zapyta艂:
- Dlaczego p艂aczesz?
Drwal odpowiedzia艂, 偶e siekiera mu wpad艂a do wody. B贸g zst膮pi艂 na ziemi臋, wszed艂 do wody i po chwili wy艂oni艂 si臋 ze z艂ot膮 siekier膮.
- To Twoja siekiera? - zapyta艂
- Nie - odpowiedzia艂 drwal.
B贸g ponownie si臋 zanurzy艂 i po chwili trzyma艂 srebrn膮 siekier臋 pytaj膮c drwala, czy to jego.
- Ta r贸wnie偶 nie jest moja - odpar艂 drwal.
B贸g po raz trzeci si臋 zanurzy艂 i wyj膮艂 z wody 偶elazn膮 siekier臋.
- A mo偶e ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszy艂 si臋 drwal.
B贸g by艂 zadowolony, 偶e taki uczciwy cz艂owiek chodzi po ziemi i w nagrod臋 podarowa艂 mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wr贸ci艂 do domu szcz臋艣liwy. Innego dnia drwal spacerowa艂 nad brzegiem tej samej rzeki wraz z 偶on膮. Nagle 偶ona potkn臋艂a si臋 i wpad艂a do wody. Drwal usiad艂 na brzegu rzeki i zacz膮艂 p艂aka膰. Ponownie objawi艂 mu si臋 B贸g izapyta艂:
- Dlaczego p艂aczesz?
Drwal odpowiedzia艂, 偶e 偶ona mu wpad艂a do wody.
B贸g jeszcze raz zst膮pi艂 na ziemi臋, wszed艂 do wody i po chwili wy艂oni艂 si臋 wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja 偶ona? - zapyta艂.
- Tak - odpar艂 drwal.
B贸g si臋 na powa偶nie zdenerwowa艂:
- Ty k艂amco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja 偶ona!
Drwal odpar艂:
- Bo偶e wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, je艣li powiedzia艂bym nie Jennifer Lopez, wr贸ci艂by艣 i wyszed艂 z Cameron Diaz i je艣li znowu powiedzia艂bym nie, poszed艂by艣 trzeci raz i wr贸ci艂 z moj膮 偶on膮, kt贸rej powiedzia艂bym tak, a wtedy otrzyma艂bym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie da艂bym rady dba膰 o trzy 偶ony, dlatego w艂a艣nie powiedzia艂em tak za pierwszym razem.

Jaki z tego mora艂? Je艣li ju偶 m臋偶czyzna k艂amie, to zawsze w po偶ytecznym i zaszczytnym celu!

- Ja ju偶 nie mog臋, Stefan....

- Ja ju偶 nie mog臋, Stefan. Jak wracam naje*any do domu, moja stara napierdziela mnie w 艂eb wa艂kiem!
- Polikarp, za艂贸偶 na g艂ow臋 garnek i b臋dzie spoko.
Nast臋pnego dnia:
- I co, Poli, pom贸g艂 garnek?
- Tak, dzieki! Jak go wcisn膮艂em, to sucz nic nie widzia艂a i mnie nie trafi艂a!

Noc po艣lubna. Mosiek...

Noc po艣lubna. Mosiek m贸wi do Salci:
- Salcie, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, jak nie zdejmiesz koszulki, to ja wyjd臋.
- A to sobie id藕.
Mosiek wyszed艂, ale po偶膮danie wzi臋艂o g贸r臋. Chce otworzy膰 drzwi - a tu zamkni臋te!
- Salcie, otw贸rz drzwi.
- Mosiek, nie otworz臋 drzwi.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, otw贸rz drzwi, bo je wywa偶臋.
- Widzisz, Mosiek, jaki ty g艂upi jeste艣? Drzwi to by艣 wywa偶a艂, a koszulki zdj膮膰 nie potrafisz?!

- Jak myslisz, czy Adasiowi...

- Jak myslisz, czy Adasiowi mozna powierzy膰 tajemnic臋? - z ca艂膮 pewno艣ci膮. Cztery lata temu dostal w biurze podwy偶k臋, a jego 偶ona do dzis nic o tym nie wie!

Podchodzi facet do baru...

Podchodzi facet do baru zamawia dwie setki, wypija...na to barman:
- Widz臋, 偶e nie jest dobrze. M贸w pan co si臋 sta艂o to panu ul偶y.
- Nie.... nie wa偶ne...
- No wyrzu膰 pan to z siebie to b臋dzie lepiej.
Po chwili zastanowienia facet zaczyna m贸wi膰:
- Wie pan, pozna艂em fajn膮 dup臋, wszystko zajebi艣cie, poszli艣my do jej domu, zaczynamy si臋 puka膰 a tu m膮偶 wraca bo zapomnia艂 laptopa. Ona ka偶e mi si臋 schowa膰 na balkonie, wi臋c ja wyszed艂em na balkon i zacz膮艂em zwisa膰 na r臋kach jak ten idiota.
- Oooo to musia艂 pan si臋 wk***i膰!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o! Po chwili s艂ysz臋... a ona puka si臋 z NIM!
- Oooooo to musia艂 pan si臋 ostro wk***i膰!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o! Po chwili przez okno wylatuje zu偶yty kondom i l膮duje na mojej g艂owie.
- Uuuu to musia艂o ostro pana wk***i膰!!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o!! Po chwili kole艣 wychodzi na balkon i leje mi prosto na g艂ow臋!
- O kur... to musia艂 pan si臋 maksymalnie wk***i膰!!!!
- Nie. Nie to mnie wk***i艂o!
Barman patrzy zdezorientowany...
- To co pana tak wk***i艂o?
- Wie pan co mnie wk***i艂o? To, 偶e dopiero po tym wszystkim spojrza艂em w d贸艂 i zorientowa艂em si臋, 偶e mam metr do gruntu!

W czasie wizyty u dentysty...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona ustali艂a z m臋偶em,...

呕ona ustali艂a z m臋偶em, 偶e je偶eli przyjdzie mu ochota, 偶eby si臋 z ni膮 kocha膰 to delikatnie zapyta - Czy pralka dzia艂a?
Pierwszego dnia m膮偶 pyta:
- Czy pralka dzia艂a?
- Nie, pralka zepsuta.
Nast臋pnego dnia.
- Pralka dzia艂a?
- Nie, dzi艣 te偶 nie dzia艂a.
Trzeciego dnia:
- Pralka dzia艂a?
- Nie, zepsuta.
No to si臋 stary wkurzy艂, poszed艂 do pokoju i si臋 zamkn膮艂.
Przychodzi 偶ona:
- Przepraszam. Pralka ju偶 dzia艂a.
- Nie trzeba, zrobi艂em pranie r臋czne.

Parka wprowadza si臋 do...

Parka wprowadza si臋 do ma艂ego Motelu. On oko艂o 50-tki. Pan z brzuszkiem. Wida膰 偶e nadziany. Z艂oty Rolex. Mercedes SLK. Ona - na oko 20 letnia blondynka...
Recepcjonista pyta:
- Zanie艣膰 Pa艅stwu baga偶e?
- Nie... poradzimy sobie...
- A 偶ona na pewno nic nie potrzebuje?
- A dobrze, 偶e mi Pan przypomnia艂! Macie poczt贸wki?