Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Przychodzi baba do m臋偶a...

Przychodzi baba do m臋偶a i m贸wi:
- Kupisz mi Stasiu now膮 sukni臋?
Na co Stachu odpowiada:
- Sama jeste艣 suknia, rozpruta jak poszewka te艣ciowej...

Osiemnastoletnia dziewczyna...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wraca facecik po pracy...

Wraca facecik po pracy do domu i ju偶 na swojej ulicy mija kobiet臋, kt贸ra zanosi si臋 p艂aczem i przez 艂zy powtarza: "To okropne, Janek nie 偶yje.". Idzie dalej i znowu mija kobiet臋, kt贸ra tak samo jak poprzednia p艂acze i 艂ka, powtarzaj膮c: "To okropne, Janek nie 偶yje...". Przeszed艂 jeszcze kawa艂ek, a tam na ulicy w poprzek stoi ci臋偶ar贸wka, a pod ko艂ami ros艂y go艣膰. Wok贸艂 niego pe艂no lamentuj膮cych kobiet. Si艂a uderzenia by艂a tak du偶a, 偶e z kolesia zerwa艂o ca艂e ciuchy i wida膰 by艂o jego przyrodzenie wielko艣ci ok. 20 cm w stanie spoczynku. Facet uda艂 si臋 do domu, idzie do 偶ony i m贸wi:
- Kochanie, nie uwierzysz, co w艂a艣nie widzia艂em. Ze 30 m od naszego domu ci臋偶ar贸wka potr膮ci艂a jakiego艣 ch艂opa. M贸wi臋 ci, nigdy w 偶yciu nie widzia艂em, 偶eby kto艣 mia艂 tak wielkiego penisa. 20 cm najmarniej!
Na to 偶ona:
- Niemo偶liwe! Janek nie 偶yje?

Facet 艣pi w przedziale....

Facet 艣pi w przedziale. Przychodzi kobieta, patrzy na niego i te偶 si臋 k艂adzie, tylko 偶e na dole. Po p贸艂 godziny m贸wi do niego:
- M贸g艂by mi pan poda膰 koc? Strasznie tu zimno!
- To mo偶e pobawimy si臋 w m臋偶a i 偶on臋 ?
- Czemu nie - m贸wi kobieta.
A on na to:
- To niech pani sobie we偶mie sama.

Rodzinny obiad i siusiak...

Rodzinny obiad i siusiak

Rodzina za sto艂em. Obiad. Syn bez apetytu gmera widelcem w talerzu.
Ojciec:
- Jedz, jedz! Bo ci siusiak nie uro艣nie!
呕ona:
- Daj dzieciakowi spok贸j! Sam by艣 lepiej jad艂!

-Stary - jakbym sie przespal...

-Stary - jakbym sie przespal z
Twoja zona to bylibysmy szwagry
czy swaty?
- Bylibysmy kwita.

Kobieta zabawia si臋 z...

Kobieta zabawia si臋 z kochankiem, ale nagle s艂yszy, 偶e jej m膮偶 otwiera zamek w drzwiach.
Kobieta w strachu: - Bo偶e, cofnij czas o godzin臋!
S艂yszy g艂os z nieba: - Dobrze, ale kiedy艣 utoniesz.
Kobieta si臋 zgadza. M膮偶 si臋 nie dowiedzia艂, a ona ci膮gle unika艂a wody.
Pewnego dnia wygra艂a wycieczk臋 na Karaiby. Obawia艂a si臋, ale postanowi艂a zaryzykowa膰. Podczas rejsu nast膮pi艂 sztorm.
Wtedy kobieta przera偶ona krzykn臋艂a: - Bo偶e, chyba nie pozwolisz umrze膰 razem ze mn膮 tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, k***y, zbiera艂em w jedno miejsce!

Dwoje kochank贸w le偶y...

Dwoje kochank贸w le偶y w 艂贸偶ku, gdy nagle dzwoni telefon. Ona odbiera.
- Kto dzwoni艂? - pyta on.
- M贸j m膮偶.
- I co m贸wi艂?
- 呕e sp贸藕ni si臋 do domu, bo gra z tob膮 w bryd偶a.

M膮偶 wraca z delegacji...

M膮偶 wraca z delegacji i zastaje 偶on臋 z kochankiem.
- Dzie艅 dobry. Nazywam si臋 Wies艂aw Miszkiewicz, jestem dyrektorem naczelnym i, przy okazji, m臋偶em tej pani!
- Witam. Ja jestem pe艂ni膮cym obowi膮zki dyrektora naczelnego