kot
psy
syn

Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Facet budzi si臋 po operacji...

Facet budzi si臋 po operacji i widzi siedz膮c膮 obok 艂贸偶ka 偶on臋.
- Jaka艣 ty pi臋kna. - m贸wi z zachwytem i znowu zasypia.
Budzi si臋 po 2 godzinach i widzi, 偶e 偶ona nadal siedzi.
- Jeszcze tu jeste艣, stara krowo?!
- 2 godziny temu m贸wi艂e艣, 偶e jestem pi臋kna!
- Ale teraz narkoza przesta艂a dzia艂a膰!

M膮偶 z 偶ona k艂贸c膮 sie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wczesnym rankiem Kowalski,...

Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony 偶eglarz, wybra艂 si臋 na 偶agle. Na dworze by艂o strasznie zimno, ale nie wia艂o. Kowalski przeszed艂 kawa艂ek w stron臋 jeziora i pomy艣la艂, 偶e taki dzie艅 lepiej sp臋dzi膰 w 艂贸偶ku. Wr贸ci艂 wi臋c do domu, rozebra艂 si臋 i po艂o偶y艂 obok 偶ony. Kowalska zaspanym g艂osem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza艂 Kowalski, przytulaj膮c si臋 do ma艂偶onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, 偶e i psa by nie wygoni艂...
- No widzisz, a ten idiota zn贸w na tej swojej 偶agl贸wce...

Jedzie ma艂偶e艅stwo samochodem...

Jedzie ma艂偶e艅stwo samochodem przez niesamowicie d艂ugi most. Most jest tak d艂ugi, 偶e ko艅ca nie wida膰. 呕onie bardzo si臋 zachcia艂o sika膰.
- Siadaj na barierk臋, ja Ciebie za nogi b臋d臋 trzyma艂, a Ty b臋dziesz la艂a w d贸艂 do wody - m贸wi m膮偶.
呕ona si臋 zgadza bez 偶adnego ale. Usiad艂a na barierk臋, m膮偶 trzyma za nogi, ale nic.
- No co, nie lejesz? - pyta m膮偶.
- Oj, stary patrz, tam w dole jaki艣 kajak p艂ynie - m贸wi 偶ona.
M膮偶 przechyla si臋 przez barierk臋, patrzy w d贸艂 i m贸wi:
- Oj, stara, durna Ty durna, to偶 to przecie偶 si臋 ci** Twoja w wodzie odbija.

M艂ode ma艂偶e艅stwo dorobi艂o...

M艂ode ma艂偶e艅stwo dorobi艂o si臋 synka, osobnik ten by艂 normalny tylko nie cierpia艂 mleka.
Jak ka偶dego ranka mamusia wychodzi do sklepu kupi膰 synkowi dro偶d偶贸wk臋 i jak ka偶dego ranka m贸wi tatusiowi:
- Ja wychodz臋, a ty spr贸buj da膰 mu mleko
Po powrocie... pe艂ne zdziwienie! Synek zjad艂 mleczn膮 zup臋.
- Jak to zrobi艂e艣? - pyta m臋偶a.
- Aaa... opowiada艂em mu r贸偶ne rzeczy... no i zjad艂.
- Co mu opowiada艂e艣?
- No, 偶e jak nie b臋dzie jad艂 mleka... to b臋dzie mia艂 ma艂ego cz艂onka
Na to 偶onka - trzask go w pysk!
- Ty 艣winio! Dzieciakowi takie 艣wi艅stwa opowiadasz?!
Po ok. 30 minutach wpada do pokoju i znowu wali m臋偶a po pysku.
- A teraz to za co?! - krzyczy stary.
- Za to, 偶e jak by艂e艣 ma艂y to mleka nie pi艂e艣!!!

呕ona 偶ali si臋 m臋偶owi: ...

呕ona 偶ali si臋 m臋偶owi:
-dlaczego Ty zawsze m贸wisz: "moja kanapa, m贸j telewizor, m贸j samoch贸d", przecie偶 jeste艣my ma艂偶e艅stwem i wszystko jest nasze wsp贸lne. Czy Ty mnie w og贸le s艂uchasz i czego Ty w og贸le szukasz w tej szafie!
-naszych kaleson贸w.

W noc po艣lubn膮 panna...

W noc po艣lubn膮 panna m艂oda m贸wi do swojego 艣wie偶o po艣lubionego:
- Poniewa偶 jeste艣my teraz ma艂偶e艅stwem, musimy wprowadzi膰 pewne zasady dotycz膮ce seksu - Je艣li wieczorem mam uczesane w艂osy oznacza to, 偶e nie mam wcale ochoty na seks, je艣li s膮 w lekkim nie艂adzie, to znaczy, 偶e mog臋, ale nie musz臋 mie膰 ochoty na seks, a je艣li s膮 w nie艂adzie, to znaczy, 偶e mam ochot臋 si臋 kocha膰.
- W porz膮dku kochanie - odrzek艂 m膮偶 - 偶eby wszystko by艂o uporz膮dkowane musisz wiedzie膰, 偶e wieczorem po powrocie z pracy zawsze pij臋 drinka. Je艣li wypij臋 tylko jednego, to znaczy, 偶e nie mam ochoty na seks, je艣li wypij臋 dwa to znaczy, 偶e mog臋, ale nie musz臋 mie膰 ochoty na seks, a je艣li wypij臋 trzy, to stan twoich w艂os贸w nie ma znaczenia.

- Czym si臋 r贸偶ni 偶ona...

- Czym si臋 r贸偶ni 偶ona od kochanki?
- Tym, 偶e kochanka, jak przychodzi do domu, to najpierw idzie do 艂贸偶ka, a potem do lod贸wki, a 偶ona idzie najpierw do lod贸wki, a potem do 艂贸偶ka.

Facet wraca do domu z...

Facet wraca do domu z podbitymi oczami, ma艂偶onka przestraszona pyta go艣cia:
- A co ci si臋 sta艂o, cz艂owieku?
- Nigdy nie rozumia艂em kobiet - westchn膮艂 ci臋偶ko - wyje偶dza艂em schodami ruchomymi z metra i stan膮艂em za tak膮 m艂od膮 pani膮 w kr贸tkiej sp贸dniczce. W pewnej chwili zauwa偶y艂em, 偶e materia艂 wpi艂 si臋 jej mi臋dzy po艣ladki, wi臋c si臋gn膮艂em r臋k膮 i go wyci膮gn膮艂em. Wtedy ta kobitka odwr贸ci艂a si臋 i zasoli艂a mi z ca艂ej si艂y pod oko.
- Ca艂kiem normalne z jej strony. - stwierdzi艂a 偶ona - A drugie 艣lepie?
- Ano, doszed艂em do wniosku, 偶e pocz膮tkowy stan rzeczy odpowiada艂 tej pani, wi臋c zwyczajnie wepchn膮艂em kawa艂ek sp贸dniczki tam gdzie by艂...