Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Do sypialni wchodzi m膮偶...

Do sypialni wchodzi m膮偶 i znajduje tam 偶on臋 z jakim艣 facetem. Jest tak zaskoczony, 偶e nie mo偶e powiedzie膰 s艂owa. Stoi jak wryty patrz膮c na 艂贸偶ko, a nast臋pnie wzrok jego zatrzymuje si臋 na 艣cianie gdzie wisi poka藕nych rozmiar贸w obraz z "jeleniem na rykowisku".
Tak!...przebiega mu przez my艣l...teraz widz臋, 偶e to k***a portret przodka!

M膮偶 wraca do domu i zastaje...

M膮偶 wraca do domu i zastaje w 艂贸偶ku 偶on臋 z kochankiem. Bez zb臋dnych ceregieli wyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Nast臋pnego dnia to samo.
Kochanek zabanda偶owany, ale w 艂贸偶ku. Tak偶e wyrzuca go przez okno.
Trzeciego dnia wraca i widzi w 艂贸偶ku kochanka 偶e z艂aman膮 r臋k膮. Zbli偶a si臋 do niego aby go wyrzuci膰, a tu kochanek pyta si臋:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przesta艅 pan przychodzi膰 do mojej 偶ony!
- Tak trzeba by艂o od razu powiedzie膰, a nie rzuca膰 aluzjami.

Trzech koleg贸w ostro...

Trzech koleg贸w ostro przechwala si臋 przy piwku swoimi osi膮gni臋ciami seksualnymi. Pierwszy m贸wi:
- Wczoraj w nocy strzeli艂em sze艣膰 numerk贸w i rano jak tylko otworzy艂em oczy to na stole sta艂o gor膮ce 艣niadanko, a 偶onka z u艣miechem przytuli艂a mnie i uca艂owa艂a.
Drugi przebija:
- Dwa dni temu przelecia艂em 偶on臋 osiem razy, a ona od rana szczebiota艂a jaki to ze mnie wspania艂y m臋偶czyzna i 偶e nigdy mnie nie opu艣ci.
Trzeci milczy.
- No co wstydzisz si臋? Powiedz ile razy dzisiejszej nocy zrobi艂e艣 to z 偶on膮?
- Raz - odpowiada trzeci go艣膰.
Koledzy roze艣mieli si臋 szyderczo i jeden z u艣mieszkiem m贸wi:
- To艣 si臋 nie popisa艂. A co ma艂偶onka m贸wi艂a jak wstawa艂e艣 rano z 艂贸偶ka?
- Mmmm, nie przestawaj...

- Dlaczego Islam zakazuje...

- Dlaczego Islam zakazuje picia?
- Kwestia zachowania gatunku. Wyobra藕 sobie, przychodzisz do domu pijany, a tam stado 偶on z wa艂kami...

Facet wraca z lotniska...

Facet wraca z lotniska taks贸wk膮 i m贸wi do kierowcy:- Panie, moja stara pewnie le偶y teraz z gachem. Tu jest st贸wa, chod藕 pan na g贸r臋, b臋dziesz 艣wiadkiem.Auto zaje偶d偶a pod dom i obaj m臋偶czy藕ni id膮 do sypialni. Tam, pod kocem, le偶y pi臋kna kobieta. M膮偶 podbiega do 艂贸zka, 艣ci膮ga koc i mi臋dzy nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy facet, wyci膮ga pistolet i przystawia go do g艂owy nieszcz臋艣nika.- Nie zabijaj go! - m贸wi 偶ona. On daje mi kup臋 kasy. Pami臋tasz nasze nowe auto? To on zap艂aci艂. Pami臋tasz now膮 wann臋 i dywan? To te偶 on. Nasz nowy jacht to tak偶e za jego pieni膮dze...Facet ogl膮da si臋 na taks贸wkarza i pyta:- Co by pan zrobi艂 na moim miejscu?- Ja - m贸wi szofer - naci膮gn膮艂bym na faceta koc, bo si臋 jeszcze przezi臋bi.

Matka Jasia sprz膮ta w...

Matka Jasia sprz膮ta w domu przed 艣wi臋tami.
Z艂a jest, bo roboty kupa, a m膮偶, jak zwykle, w knajpie.
Wysy艂a wi臋c Jasia, 偶eby ojca sprowadzi艂 do domu.
Jasiu znajduje ojca i prosi, 偶eby wr贸ci艂 do domu, bo matka z艂a.
Ojciec nape艂nia kieliszek i m贸wi:
- Siadaj synu i pij!
- Ale偶 tato ja ma艂y jestem!
- Pij, m贸wi臋!
- Ale tato!
- Pij!
Jasiu wypi艂, oczy mu wysz艂y na wierzch, krzywi si臋 mocno.
- No i co dobre by艂o?
- Oj okropne, tato, okropne!
- No! To biegnij do mamy i powiedz jej, 偶e ja te偶 miodu tu nie mam!

呕ona przychodzi z pracy...

呕ona przychodzi z pracy do domu.M膮偶 siedzi ot臋pia艂y,偶ona pyta si臋 wi臋c :
-Co taki dziwny jeste艣?
M膮偶 odpowiada:
-A posmutno艂 偶em sobie w ch**

Kole艣 postanowi艂 si臋...

Kole艣 postanowi艂 si臋 o偶eni膰, idzie do matki i m贸wi:
- Mamo, zakocha艂em si臋 i b臋d臋 si臋 偶eni艂.
- Eh, no dobrze, ale musz臋 j膮 pozna膰
- To ja j膮 przyprowadz臋, ale przyprowadz臋 te偶 dwie inne kole偶anki a ty zgadniesz, kt贸ra jest moj膮 wybrank膮.
- Niech tak b臋dzie.
Nast臋pnego dnia go艣膰 przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadaj膮 na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje si臋 chwilk臋...
- To ta po艣rodku.
- Dok艂adnie! Sk膮d wiedzia艂a艣?
- Bo ju偶 mnie wk***ia.

Karze艂 o偶eni艂 si臋 z kobiet膮...

Karze艂 o偶eni艂 si臋 z kobiet膮 s艂usznych rozmiar贸w. Po nocy po艣lubnej kobieta przychodzi do pracy ca艂a poobijana. Kole偶anki pytaj膮:
- O Matko! Co si臋 sta艂o? Pobi艂 ci臋?
- Nieee... tylko ca艂膮 noc po mnie skaka艂 krzycz膮c - TO MOJE! TO WSZYSTKO MOJE!!!