Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Rolnik ze swoj膮 艣wie偶o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Mamusiu, czy to tatu艣...

- Mamusiu, czy to tatu艣 kupi艂 to nowe futro?
- Syneczku, gdybym ja liczy艂a tylko na tatusia, to i ciebie by na 艣wiecie nie by艂o...

Wraca zm臋czony m膮偶 z...

Wraca zm臋czony m膮偶 z pracy. 呕ona pyta:
- Zrobi膰 Ci kotlety?
- Zr贸b.
- Ale mi臋sa nie mam...
- To nie r贸b.
- Co?! Nie smakuje Ci jak gotuj臋?!

Siostrzeniec odwiedza...

Siostrzeniec odwiedza swoj膮 dawno niewidzian膮 ciotk臋. Nagle wychodzi na jaw, 偶e ch艂opak si臋 o偶eni艂. Ciotka gratuluje Mu i pyta:
- A powiedz, jaka jest ta Twoja 偶ona?
- Jak fotograf - pada odpowied藕.
- Jak fotograf?
- No tak, bo bez Jej zgody nie mog臋 nawet mrugn膮膰 okiem i musz臋 si臋 ci膮gle u艣miecha膰.

Ma艂偶e艅stwo przed telewizorem....

Ma艂偶e艅stwo przed telewizorem.
呕ona: 鈥淐hyba nie masz zamiaru ogl膮da膰 teraz jekiego艣 idiotycznego meczu pi艂ki no偶nej. Dzisiaj leci m贸j ulubiony film z Richardem Gere鈥
M膮偶: 鈥淧rzecie偶 widzia艂a艣 go ju偶 z 10 razy!鈥
呕ona: 鈥 A co, jak Legia gra z Wis艂膮 to jeszcze nie widzia艂e艣?鈥

Spotykaj膮 si臋 dwaj przyjaciele...

Spotykaj膮 si臋 dwaj przyjaciele elektrycy.
- O偶eni艂e艣 si臋? - pyta pierwszy.
- Nie, jeszcze nie. Szukam tr贸jfazowej 偶ony.
- ???
- W kuchni - pani domu, w 艂贸偶ku - dziwka, w go艣ciach - pi臋kno艣膰.
Po kilku miesi膮cach spotykaj膮 si臋 znowu. Pierwszy pyta:
- I co? Znalaz艂e艣 tr贸jfazow膮 kobitk臋?
- Znalaz艂em, tylko ma przesuni臋cie w fazie. W kuchni - pi臋kno艣膰, w 艂贸偶ku pani domu, w go艣ciach - dziwka...

Wchodzi baba do domu,...

Wchodzi baba do domu, patrzy a tam m膮偶 wisi.
- Co ty robisz?
- Wieszam si臋
- A dlaczego pod pachy?
- Bo jak da艂em na szyj臋 to mnie dusi艂o!

Icek wraca niezapowiedzianie...

Icek wraca niezapowiedzianie wcze艣niej z pracy do domu, a tam 偶ona w 艂贸偶ku go艂a. A dlaczego ty jeste艣 go艂a ? - pyta.
- Bo jestem strasznie chora, - m贸wi przestraszona 偶ona.
- Chora ? To w takim razie id藕 do 艂贸偶ka, a ja ci zrobi臋 mocn膮 herbat臋. Ale przed tym powiesz臋 palto w szafie.
呕ona na to: Nie, nie, bro艅 Bo偶e, nie otwieraj szafy!
- Dlaczego ?
- Bo tam jest duch, kt贸ry straszy.
Icek ju偶 otworzy艂 jednak szaf臋 i widzi w niej go艂ego s膮siada.
- Oj, Mosze, Mosze - m贸wi - Jak mog艂e艣 mi zrobi膰 co艣 takiego ? Znamy si臋 od pi臋tnastu lat, jeste艣my przyjaci贸艂mi, 偶yrujemy sobie nawzajem weksle, a teraz moja 偶ona jest chora, to ty, zamiast poda膰 jej herbat臋, jeszcze j膮 straszysz?

- Wiem, 偶e to tylko formalno艣膰...

- Wiem, 偶e to tylko formalno艣膰 - m贸wi m艂ody, nowoczesny cz艂owiek do ojca swojej dziewczyny - ale chcia艂bym prosi膰 o r臋k臋 pa艅skiej c贸rki.
- Kto Ci ku**a powidzia艂, 偶e to jest tylko formalno艣膰?! - piekli si臋 jej ojciec.
- Ginekolog...