Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Pewna babka chcia艂a si臋...

Pewna babka chcia艂a si臋 przypodoba膰 m臋偶owi, wi臋c posz艂a do fryzjera i strzeli艂a sobie extra fryz. Przychodzi do domu, a m膮偶 nic... Czyta gazet臋, nawet nie zauwa偶y艂 偶adnej zmiany. Na nast臋pny dzie艅 my艣li: "trzeba sobie zrobi膰 porz膮dny makija偶 to na pewno zauwa偶y". Tak te偶 zrobi艂a. Przychodzi do domu a m膮偶 nic. Facetka na trzeci dzie艅 posz艂a kupi膰 jakie艣 wdzianko, ale m膮偶 nic dalej nie zauwa偶y艂. Wi臋c sobie my艣li: "on mnie w og贸le nie zauwa偶a. Jutro za艂o偶臋 mask臋 przeciwgazow膮". Nazajutrz siedz膮 sobie przy obiadku. M膮偶 spogl膮da znad gazety, patrzy patrzy i m贸wi:
- A co艣 Ty sobie kochanie brwi ogoli艂a艣?

Ma艂gosia siedzi z Jasiem...

Ma艂gosia siedzi z Jasiem na Polanie.
Po pewnym czasie Ma艂gosi si臋 znudzi艂o to siedzenie, wi臋c zapyta艂a Jasia:
- Mo偶e w co艣 zagramy?
Ja艣 na to:
- Zagrajmy w g艂uchy telefon.
- Ale jak w to si臋 gra.
- To proste, Ty le偶ysz, a ja wykr臋cam Ci numerek.

Marynarz wraca wcze艣niej...

Marynarz wraca wcze艣niej z rejsu w czasie gdy 偶ona przyjmuje kochanka. Wypycha go w po艣piechu nagiego na balkon.
Przyjmuje serdecznie m臋偶a, podaje mu kolacj臋. Jako, 偶e jest zima a mieszkanie na 10 pi臋trze, facet nie ma szans.
Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
- Bardzo pana przepraszam, by艂em w艂a艣nie u s膮siadki na g贸rze, kiedy wr贸ci艂 jej m膮偶. Zeskoczy艂em na wasz balkon. Czy m贸g艂by mi pan pom贸c?
- Panie, my m臋偶czy藕ni musimy sobie pomaga膰. Po偶yczy艂 facetowi swoje ubranie, pocz臋stowa艂 kieliszkiem w贸dki. Wieczorem k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka nagle si臋 zamy艣li艂:
- Mary艣ka, albo ty jeste艣 ku**a, albo nam pi臋tro dobudowali.

M膮偶 wraca do domu i pyta...

M膮偶 wraca do domu i pyta 偶on臋:
-Kochanie co dzi艣 na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj te偶 nic nie by艂o...
-Tak,ugotowa艂am na dwa dni.

呕ona robi wyrzuty m臋偶owi: ...

呕ona robi wyrzuty m臋偶owi:
- Wczoraj mia艂e艣 jeszcze 100 z艂otych, a dzi艣 nie masz ju偶 ani grosza. Gdzie si臋 podzia艂y pieni膮dze?
- Da艂em je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mog艂em mu odm贸wi膰.
- Od kiedy jeste艣 taki hojny wobec nieznajomych? Kim on by艂?
- Barmanem.

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Ale Ty jeste艣 pierdo艂a. Jeste艣 taki pierdo艂a, 偶e wi臋kszego na 艣wiecie
nie ma. Wszystko za co by艣 si臋 nie wzi膮艂, zaraz chrzanisz. Gdyby艣 wystartowa艂 w konkursie na najwi臋kszego pierdo艂臋, zaj膮艂by艣 drugie miejsce.
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jeste艣 pierdo艂a.

Kancelaria prawna....

Kancelaria prawna.
Adwokat m贸wi:
- Pani Kowalska, 偶eby rozw贸d by艂 z winy m臋偶a, musimy na niego co艣 mie膰. Czy m膮偶 pije?
- Nie, sk膮d, jakby tylko spr贸bowa艂, to ja bym mu da艂a.
- Czy nie daje pieni臋dzy?
- Nie, absolutnie. Oddaje wszystko co do grosza, gdyby mi tylko schowa艂 z艂ot贸wk臋 to ja bym mu da艂a.
- A mo偶e bije pani膮?
- Tylko r臋k臋 by podni贸s艂, to bym go przez okno pogoni艂a.
- A co z wierno艣ci膮?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi....

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi.
- Mog臋 wpa艣膰 do Ciebie na kaw臋?
- Owszem ALE JA MAM M臉呕A.
- Spoko przyjad臋 na koniu i jak b臋dzie puka艂 to skocz臋 z okna.
No pij膮 kaw臋 i kto艣 puka.
On wyskakuje z 7 pi臋tra.
A Tu otwiera baba i ko艅 m贸wi:
- jak by co to stoj臋 pod bram膮 bo deszcz pada.

- Panie kapitanie, taka...

- Panie kapitanie, taka pi臋kna pogoda, morze spokojnie, a co noc tak buja, 偶e nie mo偶na wytrzyma膰, mo偶e mi pan to wyt艂umaczy膰?
- Na dziobie zakwaterowali艣my nowo偶e艅c贸w.