Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Rolnik i jego 偶ona le偶eli...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi m臋偶czyzna...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawia dw贸ch koleg贸w :...

Rozmawia dw贸ch koleg贸w :
- Co robi艂e艣 na wakacje w tym roku?
- By艂em z 偶on膮 dzie膰mi i te艣ciow膮 nad morzem!
- A po co te艣ciow膮 bra艂e艣?
- 呕eby si臋 do piachu przyzwyczaja艂a!

- Powiedz mi jak ty 偶yjesz...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona wr贸ci艂a wcze艣niej...

呕ona wr贸ci艂a wcze艣niej do domu i zasta艂a m臋偶a w wyrku z pi臋kn膮, m艂od膮 seksown膮 dziewczyn膮.
- Ty niewierna 艣winio - wydziera si臋 na ca艂e mieszkanie.
- Jak 艣miesz to robi膰 MI, matce twoich dzieci?!? Wychodz臋, chc臋 rozwodu
M膮偶 wo艂a za ni膮:
- Poczekaj chwilk臋, wyja艣ni臋 ci jak to by艂o...
- Nie wiem w sumie na co mam czeka膰, ale to b臋dzie ostatnia rzecz jak膮 od ciebie s艂ysz臋, streszczaj si臋
.
- Jad膮c do domu z pracy zobaczy艂em jak ta m艂oda dama 艂apie stopa, zlitowa艂em si臋 i zabra艂em. Ju偶 w samochodzie zauwa偶y艂em, 偶e jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyzna艂a mi, 偶e nie jad艂a od trzech dni. Tak si臋 wzruszy艂em, 偶e przywioz艂em j膮 do domu i da艂em jej twoj膮 wczorajsz膮 kolacj臋, kt贸rej nie zjad艂a艣 bo si臋 odchudzasz. Biedaczka poch艂on臋艂a j膮 w dos艂ownie dwie minuty. Popatrzy艂em na jej umorusan膮 twarz i zapyta艂em, czy nie chce si臋 wyk膮pa膰. Kiedy bra艂a prysznic, zauwa偶y艂em, 偶e jej ubrania te偶 s膮 brudne i jest w nich pe艂no dziur wi臋c da艂em jej twoje jeansy, kt贸rych nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz.
Da艂em jej te偶 koszulk臋, kt贸r膮 kupi艂em ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, 偶e "nie mam dobrego gustu". Da艂em jej sweter, kt贸ry dosta艂a艣 od mojej siostry na 艣wi臋ta a ty go nie nosisz tylko dlatego 偶eby j膮 denerwowa膰. Do kompletu dorzuci艂em jeszcze buty, kt贸re kupi艂em ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauwa偶y艂a艣, 偶e twoja psiapsiu艂a ma takie same...
By艂a mi bardzo wdzi臋czna i kiedy odprowadza艂em j膮 do drzwi zapyta艂a si臋 ze 艂zami w oczach: "ma pan jeszcze co艣, czego 偶ona nie u偶ywa?"

Dwie s膮siadki posz艂y...

Dwie s膮siadki posz艂y na imprez臋. Wracaj膮 obie pijane. Ida ko艂o cmentarza i jednej zachcia艂o si臋 sika膰 - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia艂o si臋 sra膰 - no to posz艂a miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia艂a za艂o偶y膰 majtek, a druga nie mia艂a si臋 czym podetrze膰 - to wzi臋艂a z grobu wi膮zank臋 i za艂atwi艂a spraw臋. Na drugi dzie艅 spotykaj膮 si臋 s膮siedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to b臋dzie rozw贸d, moja ze wczorajszej imprezy wr贸ci艂a bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b臋dzie dopieeerooo rozw贸d!!! Nie do艣膰, 偶e moja 偶onka wr贸ci艂a bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg贸w z Piaseczna"

Rozmawia 偶ona ze swoim...

Rozmawia 偶ona ze swoim m臋偶em w臋dkarzem:
-Idziesz na ryby?
-Ta...
-To sobie we藕 myd艂o!
-A po co mi myd艂o???
-呕eby艣 sobie m贸g艂 wytrze膰 r臋ce, jak g贸wno z艂apiesz!!! Wink

Facet w sanatorium tak...

Facet w sanatorium tak bardzo ogl膮da艂 si臋 za kobietami, 偶e w ko艅cu jaki艣 zazdro艣nik wybi艂 mu oko. W szpitalu wstawili mu szklane. Mia艂o niestety jedn膮 wad臋. By艂o stanowczo za du偶e wi臋c go艣膰 wygl膮da艂 jakby....
Przysz艂a pora wraca膰 do domu i nasz bohater ca艂膮 drog臋 zastanawia艂 si臋 co powie 偶onie? Wychodzi na peron wita si臋 z 偶on膮 a ta rumieni膮c si臋 m贸wi:
- Nie patrz tak. Sama ci wszystko opowiem.

Po dwuletniej odsiadce...

Po dwuletniej odsiadce w wi臋zieniu, m膮偶 wraca do domu i zastaje 偶on臋 z tr贸jk膮 dzieci.
Wkurzony wo艂a od progu:
- Co to za bachory?
- No jak ciebie zabierali to ja w ci膮偶y by艂am i to jest Wojtu艣.
P贸藕niej Cie w wi臋zieniu odwiedzi艂am i to jest Kaziu
- A to trzecie?
- A co艣 si臋 tego trzeciego przyczepi艂? Siedzi sobie? No to niech siedzi!