Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Przychodzi m膮偶 do domu...

Przychodzi m膮偶 do domu i pyta 偶on臋:
- Stara? Co by艣 zrobi艂a gdybym wygra艂 w totka?
- Jak to co, zabra艂a bym po艂ow臋 i odesz艂a od ciebie!!!
- Tak?! To masz tu trzydzie艣ci z艂, pi臋膰dziesi膮t groszy i wynocha st膮d!!!

Kobieta mia艂a m臋偶a, kt贸ry...

Kobieta mia艂a m臋偶a, kt贸ry strasznie pi艂. Zapyta艂a przyjaci贸艂ek, co z tym zrobi膰, a one jej poradzi艂y, 偶eby nala艂a pe艂n膮 wann臋 w贸dki a na dnie po艂o偶y艂a martwego kota. To powinno przerazi膰 m臋偶a. No to kobiecina zrobi艂a tak, jak jej przyjaci贸艂ki podpowiedzia艂y i czeka na m臋偶a. M膮偶 wraca, wchodzi do 艂azienki - jeden dzie艅, drugi dzie艅, trzeci dzie艅 mija - kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam m膮偶 wykr臋ca kota nad kieliszkiem:
- No kiciu艣, jeszcze pie膰dziesi膮teczk臋...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Niepotrzebnie kr臋cisz nosem. Ten bigos jest ca艂kiem dobry.
- Mo偶e i jest dobry, ale wi臋kszo艣膰 ludzi bierze do kina popcorn.

- Kochanie, pami臋tasz...

- Kochanie, pami臋tasz 偶e w sobot臋 jedziemy do mojej mamy?
- Tak, ale niestety szef kaza艂 mi przyj艣膰 do pracy.
- Przecie偶 ty masz w艂asn膮 dzia艂alno艣膰?
- Jako szef jestem dla siebie strasznym dupkiem.

Jakub, lat 92, i Rebeka,...

Jakub, lat 92, i Rebeka, lat 89, cieszyli si臋 na my艣l o 艣lubie, kt贸ry sobie zaplanowali. Postanowili om贸wi膰 szczeg贸艂y na spacerze. Gdy przechodzili obok apteki Jakub zaproponowa艂 by weszli.
- Czy pan jest w艂a艣cicielem? - zapyta艂 m臋偶czyzn臋 stoj膮cego za lad膮.
- Tak - odpowiedzia艂 farmaceuta.
- Chcemy si臋 pobra膰 - m贸wi艂 dalej Jakub. - Czy macie leki na serce?
- Oczywi艣cie.
- A czy macie leki na kr膮偶enie?
- Tak, mamy.
- A czy sprzedajecie te偶 leki na reumatyzm?
- Oczywi艣cie.
- A Viagr臋 te偶 macie?
- Oczywi艣cie, wszystko to mamy.
- A czy sprzedajecie witaminy?
- Tak, sprzedajemy te偶 witaminy - farmaceuta zacz膮艂 si臋 irytowa膰.
- A w贸zki inwalidzkie i kule?
- Tak, mamy wszelkie rozmiary i rodzaje! Ale dlaczego pan o to wszystko pyta?
- Chcemy og艂osi膰 pana sklep oficjalnym dostawc膮 prezent贸w 艣lubnych.

Na przyj臋ciu F膮fara m贸wi...

Na przyj臋ciu F膮fara m贸wi do kolegi z pracy:
- Chcia艂bym ci臋 pozna膰 z moj膮 偶on膮.
- Dzi臋kuj臋, moja mi wystarczy!

Patrz jak deszcz leje,...

Patrz jak deszcz leje, a matka wysz艂a bez parasola.
- Spoko tato pewnie si臋 schowa艂a w jakim艣 sklepie...
- I tego si臋 w艂a艣nie obawiam!

Ch艂opak z miasta o偶eni艂...

Ch艂opak z miasta o偶eni艂 si臋 z dziewczyn膮 ze wsi, lecz bardzo wstydzi艂 si臋 jej wiejskiej wymowy. Postanowi艂 wys艂a膰 j膮 do Ameryki, aby tam naby艂a manier, a przede wszystkim nauczy艂a si臋 po "miejsku" m贸wi膰.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i wo艂a do m臋偶a:
- Helo艂 bejbi! Helo艂 bejbi!
- O, prosz臋, jak 艂adnie! - my艣li m膮偶.
A ona krzyczy dalej:
- Helo艂 bejbi! Ju艣ci jezdem nazad!

Wieczorna rozmowa ma艂偶e艅stwa...

Wieczorna rozmowa ma艂偶e艅stwa w 艂o偶u:
- B膮d藕 mi艂y i powiedz mi przed snem co艣 czu艂ego, np. "Kocham ci臋!"
- Kocham ci臋!
- Powiedz jeszcze "M贸j najdro偶szy skarbie!"...
- M贸j najdro偶szy skarbie!
- I dodaj co艣 od siebie...
- Dobranoc!