Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Wchodzi pijany facet...

Wchodzi pijany facet do domu. Podchodzi do niego 偶ona i pyta:
- Gdzie by艂e艣?
- Na do偶ynkach - odpowiada m膮偶.
- Na do偶ynkach w styczniu?!
- Tak. Taka jest moja wersja i b臋d臋 si臋 jej trzyma艂.

- Sk艂adam papiery o rozw贸d!...

- Sk艂adam papiery o rozw贸d! - zapowiada 偶ona.
- Podpisuj臋 si臋 pod tym obydwoma rogami - odpowiada m膮偶.

Na przyj臋ciu u s膮siada...

Na przyj臋ciu u s膮siada gospodarz pyta go艣cia:
- Dlaczego nie wzi膮艂 pan ze sob膮 swojej 偶ony?
- A... bo mia艂a z艂y humor.
- Z jakiego powodu?
- Bo nie chcia艂em zabra膰 jej ze sob膮 na to przyj臋cie.

W 艣rodku nocy m膮偶 zrywa...

W 艣rodku nocy m膮偶 zrywa si臋 z 艂o偶a i przest臋puj膮c z nogi na nog臋 trzyma si臋 za krocze. Zaspana 偶ona pyta si臋 go:
- Co ci si臋 sta艂o?
- Aaaaa... bo nagle mi si臋 baby zachcia艂o.
呕ona rozkosznie si臋 przeci膮ga i m贸wi:
- To zapraszam.....
M膮偶 na to:
- Eeee niee.... rozchodz臋 to

Kobieta u seksuologa...

Kobieta u seksuologa
- Co mam robi膰 panie doktorze, m膮偶 mnie nie zaspokaja?
- Prosz臋 pani, ja mog臋 co艣 pani przepisa膰, ale mo偶e znalaz艂aby pani sobie kochanka. W sumie m膮偶 nie musi o niczym wiedzie膰.
- Mam panie doktorze, te偶 nie wystarcza.
- Droga pani, a gdzie jest powiedziane, 偶e to ma by膰 jeden?
- Mam ich dziesi臋ciu i wci膮偶 to za ma艂o.
- DOBRZE, przepisz臋 pani jakie艣 hormony i za dwa tygodnie przyjdzie pani do kontroli.
Kobieta wraca do domu k艂adzie recept臋 przed m臋偶em:
- Widzisz! .... 偶adna k***a, tylko chora jestem!

Zm臋czony podr贸偶膮 facet...

Zm臋czony podr贸偶膮 facet przybywa do hotelu. Bardzo zm臋czony ca艂odzienn膮 podr贸偶膮, prosi recepcjonist臋 o pojedynczy pok贸j. W czasie gdy recepcjonista wype艂nia艂 dokumenty, podr贸偶ny rozgl膮da艂 si臋 dooko艂a. W holu zauwa偶y艂 blondynk臋, sex bomba. M贸wi recepcjoni艣cie, 偶eby si臋 chwil臋 wstrzyma艂, bo zaraz wr贸ci. Wr贸ci艂 z ow膮 blondynk膮.
- Ach, co za niesamowite spotkanie, moja "偶ona" tutaj. Chyba b臋d臋 potrzebowa艂 podw贸jnego pokoju na t臋 noc.
呕yczenie klienta rozkazem. Rano przychodzi uregulowa膰 rachunek.
- 3000 euro ?! Co to ma znaczy膰 ?! Sp臋dzi艂em tutaj tylko jedn膮 noc !
- Pan jedn膮, ale pa艅ska 偶ona ju偶 3 tygodnie.

M膮偶 wraca nad ranem do...

M膮偶 wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go 偶ona:
- Oj Ty m贸j biedaku... Znowu ca艂onocne zebranie?
- No...
- Daj p艂aszcz... Masz szmink臋 na policzku... Zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksi臋gowa wyca艂owa艂a ci臋 w pracy
- No...
- Masz te偶 szmink臋 na ko艂nierzyku... Pewnie kto艣 ci臋 > brudzi艂 w autobusie... Nie przejmuj si臋
- No...
- 艢ci膮gaj te 艂achy i k艂ad藕 si臋 spa膰. Musisz odpocz膮膰 > biedaku...
- No...
- Jeste艣 podrapany na plecach... Znowu wpad艂e艣 na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca...

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca p贸藕nym wieczorem z pokera. Jeden skar偶y si臋 drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mog臋 oszuka膰 偶ony. Gasz臋 silnik samochodu i wtaczam go do gara偶u, zdejmuj臋 buty, skradam si臋 na pi臋tro, przebieram si臋 w 艂azience. Ale ona zawsze si臋 budzi wydziera na mnie, 偶e tak p贸藕no wracam.
- Masz z艂膮 technik臋. Ja wje偶d偶am na pe艂nym gazie do gara偶u, trzaskam drzwiami, tupi臋 nogami, wpadam do pokoju, klepi臋 j膮 w ty艂ek i m贸wi臋: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje 偶e 艣pi..

M艂ode ma艂偶e艅stwo zaraz...

M艂ode ma艂偶e艅stwo zaraz po 艣lubie wyruszy艂o w podr贸偶 po艣lubn膮. Po powrocie
ojciec m艂odego pyta:
- Synu opowiadaj jak tam by艂o.
Syn odpowiada:
- Tato przer膮bane. To ju偶 chyba koniec.
Ojciec zdziwiony:
Jak to koniec?! Co si臋 sta艂o?!
- No widzisz ojciec to by艂o tak. Jak to m艂oda para w pierwsz膮 noc mieli艣my
sex no i jak by艂o ju偶 po wszystkim to ja tak z przyzwyczajenia po艂o偶y艂em
dwie st贸wy na stoliku.
- No to rzeczywi艣cie synu jest przer膮bane.
- Ale to jeszcze nie wszystko. Ona mi pi臋膰 dych wyda艂a.