Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli...

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli z wojska. Dawno si臋 nie widzieli.
- Co tam u ciebie s艂ycha膰...? - pyta jeden.
- Aaaa , nic takiego... o偶eni艂em si臋 - odpowiada drugi.
- To musisz by膰 szcz臋艣liwy...?
- No..., musz臋...

Miesi膮c miodowy. M艂oda...

Miesi膮c miodowy. M艂oda para dopiero co zainstalowa艂a si臋 w hotelu.
M艂ody 偶onko艣 siedzi w 艂azience na brzegu wanny po k膮pieli i rozmy艣la:
"No to si臋 wpakowa艂em na cacy. Jak ja jej teraz powiem, 偶e moje stopy 艣mierdz膮 jak z艂y duch, 偶e o skarpetkach nawet nie wspomn臋? Przez te par臋 lat, jak si臋 spotykali艣my udawa艂o mi si臋 to jako艣 ukry膰, ale teraz? Na pewno odkryje ten m贸j przykry, cuchn膮cy sekret..."
W tym samym czasie m艂oda 偶onka siedzi na 艂贸偶ku w sypialni i rozmy艣la:
"No to pi臋knie... Trzeba by艂o by膰 szczer膮 od pocz膮tku! Jak on teraz zareaguje na moj膮 ma艂膮 tajemnic臋? Co on powie na to, 偶e strasznie 艣mierdzi mi z ust? Przez te par臋 lat jakim艣 cudem ukrywa艂am to przed nim, ale teraz? Nie ma szans! Na 100% si臋 zorientuje..."
Po jakim艣 czasie m臋偶owi zebra艂o si臋 na odwag臋. Wszed艂 do sypialni podszed艂 do 偶ony obj膮艂 j膮 za szyj臋 przysun膮艂 do siebie i powiedzia艂:
- Wiesz kochanie, musz臋 Ci co艣 wyzna膰...
- Ja te偶 musz臋 Ci co艣 wyzna膰...
- Rany Boskie - zjad艂a艣 moje skarpetki!!!

Na pogrzebie 90-latka...

Na pogrzebie 90-latka 18-letnia wdowa strasznie rozpacza. Opiera si臋 o swoj膮 przyjaci贸艂k臋 i ze 艂zami w oczach m贸wi:
- To wszystko przeze mnie!
- Jak to? - pyta si臋 przyjaci贸艂ka
- No bo zawsze w niedziele kochali艣my si臋 w rytm bij膮cych dzwon贸w! A on by jeszcze 偶y艂 gdyby pod naszym oknem wtedy nie przeje偶d偶a艂a stra偶 po偶arna na sygnale!

Rodzina pakuje si臋 przed...

Rodzina pakuje si臋 przed wyjazdem na urlop. M膮偶 pyta 偶on臋:
- Dlaczego wk艂adasz do walizki t臋 czarn膮 sukienk臋?
- Och, kochanie! Przecie偶 wiesz, jak s艂abo p艂ywasz...

Rozmawiaj膮 dwaj s膮siedzi:...

Rozmawiaj膮 dwaj s膮siedzi:
- Wiesz jaka jest r贸偶nica mi臋dzy Twoj膮 偶on膮 a moj膮?
- Nie.
- A ja wiem.

Ojciec pana m艂odego delikatnie...

Ojciec pana m艂odego delikatnie wypytuje co si臋 sta艂o.
- Tato, to ju偶 koniec - m贸wi pan m艂ody - Jak tylko sko艅czyli艣my si臋 kocha膰 odruchowo po艂o偶y艂em na jej poduszce 200z艂.
- No troch臋 niezr臋cznie wysz艂o, ale twoja 偶ona nie my艣la艂a chyba, 偶e by艂e艣 艣wi臋ty przed 艣lubem. Na pewno si臋 wszystko u艂o偶y. 鈥 uspokaja ojciec.
- Nie w tym problem tato. Ona odruchowo wyda艂a mi 50z艂 reszty.

Rankiem, po sylwestrowych...

Rankiem, po sylwestrowych szale艅stwach, 偶ona zwraca si臋 do swego skacowanego ma艂偶onka :
- Czy m贸g艂by艣 mi pom贸c pozmywa膰 naczynia ?
- Dlaczego zawsze wyje偶d偶asz z takimi pomys艂ami, kiedy lec臋 z n贸g ?! - irytuj臋 si臋 m膮偶.
- Chcia艂am ci臋 tylko wypr贸bowa膰 - powiada 偶ona. - Naczynia s膮 ju偶 dawno umyte.
- Ale偶 kochanie - obejmuje j膮 m膮偶 - ja tylko tak g艂upio sobie za偶artowa艂em. Oczywi艣cie, gdyby tylko zasz艂a potrzeba...
- To znakomicie! Ja te偶 sobie tylko za偶artowa艂am...

呕ona m贸wi do m臋偶a nami臋tnym...

呕ona m贸wi do m臋偶a nami臋tnym g艂osem:
- We藕 mnie! We藕 mnie!
A m膮偶 na to:
- Dok膮d przecie偶 nigdzie nie id臋...

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca...

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca p贸藕nym wieczorem z pokera. Jeden skar偶y si臋 drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mog臋 oszuka膰 偶ony. Gasz臋 silnik samochodu i wtaczam go do gara偶u, zdejmuj臋 buty, skradam si臋 na pi臋tro, przebieram si臋 w 艂azience. Ale ona zawsze si臋 budzi wydziera na mnie, 偶e tak p贸藕no wracam.
- Masz z艂膮 technik臋. Ja wje偶d偶am na pe艂nym gazie do gara偶u, trzaskam drzwiami, tupi臋 nogami, wpadam do pokoju, klepi臋 j膮 w ty艂ek i m贸wi臋: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje 偶e 艣pi..