Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Musimy kupi膰 now膮 szaf臋.
- Ale przecie偶 ta stara jest ca艂kiem dobra!
- Ale ma ju偶 wydeptane dno.

Ma艂偶e艅stwo robi zakupy...

Ma艂偶e艅stwo robi zakupy w hipermarkecie. W pewnej chwili facet zauwa偶a Zaje****膮 lask臋. I tak niby chodzi z 偶on膮 od alejki do alejki, ale ca艂y czas tak, 偶eby m贸c pogapi膰 si臋 na t膮 fajn膮 babeczk臋. Zrobili zakupy, zap艂acili, wyszli na parking, 偶ona m贸wi:
- I co, warta by艂a?
- Co? Czego?
- Tej awantury, kt贸r膮 ci teraz zrobi臋?

Przyszed艂 ch艂opak z dziewczyn膮...

Przyszed艂 ch艂opak z dziewczyn膮 do ksi臋dza, zapyta膰 ile za 艣lub trzeba zap艂aci膰.
Ksi膮dz do niego:
- A na ile pan wycenia swoj膮 przysz艂膮 偶on臋?
Ch艂opak chwil臋 pomy艣la艂, wyj膮艂 100z艂 i po艂o偶y艂 ksi臋dzu na stole. Ksi膮dz wzi膮艂 100 z艂... zerkn膮艂 na przysz艂膮 pann臋 m艂od膮... i 50z艂 wyda艂.

Pewna para w wieku 85...

Pewna para w wieku 85 lat mia艂a 60-letni sta偶 ma艂偶e艅ski. Cho膰 nie byli bogaci, to dawali sobie rad臋, ostro偶nie gospodaruj膮c pieni臋dzmi. Cho膰 nie byli m艂odzi, byli dobrego zdrowia, w du偶ej mierze dzi臋ki naciskowi 偶ony na zdrowe jedzenie i 膰wiczenia przez ostatni膮 dekad臋. Pewnego dnia, podczas podr贸偶y na wakacje rozbi艂 si臋 ich samolot i trafili do nieba. Stan臋li przed niebia艅skimi wrotami i 艣w. Piotr poprowadzi艂 ich do wewn膮trz. Zabra艂 ich do pi臋knego dworku, umeblowanego w z艂oto i jedwabie, z w pe艂ni wyposa偶on膮 kuchni膮 i wodospadem w g艂贸wnej 艂azience. Zobaczyli
s艂u偶膮c膮 wieszaj膮c膮 ich ulubione ubrania w szafie. Westchn臋li oszo艂omieni, gdy Piotr powiedzia艂:
- Witamy w niebie. To b臋dzie teraz wasz dom.
Staruszek zapyta艂 Piotra ile to wszystko b臋dzie kosztowa膰.
- Ale偶, nic odpowiedzia艂 Piotr, pami臋tajcie, to wasza nagroda w niebie.
Staruszek wyjrza艂 przez okno i zobaczy艂 wielkie pole golfowe, wspanialsze ni偶 jakiekolwiek na ziemi...
- Jakie s膮 op艂aty? - mrukn膮艂.
To jest niebo - odpowiedzia艂 艣w. Piotr. Mo偶esz codziennie gra膰 za darmo.
Nast臋pnie udali si臋 do klubu i zobaczyli obficie zastawiony st贸艂, z kuchni膮, jak膮 sobie mo偶na wymarzy膰, od owoc贸w morza, poprzez steki a偶 do egzotycznych deser贸w oraz r贸偶nego rodzaju napoj贸w.
- Nawet nie pytaj - powiedzia艂 艣w. Piotr zwracaj膮c si臋 do staruszka. - To jest niebo, to wszystko jest za darmo dla was, cieszcie si臋.
Staruszek rozejrza艂 si臋 wok贸艂 i nerwowo spojrza艂 na 偶on臋.
- No c贸偶, a gdzie s膮 nisko t艂uszczowe i niskocholesterolowe potrawy, i bezkofeinowa herbata? - zapyta艂.
- To jest najlepsza cz臋艣膰, odpowiedzia艂 艣w. Piotr, mo偶ecie je艣膰 i pi膰 ile chcecie i nigdy nie b臋dziecie grubi ani chorzy. To jest niebo!
Staruszek naciska艂: "呕adnej gimnastyki, aby to zgubi膰?"
- Nie, chyba 偶e chcecie - pad艂a odpowied藕.
- Nie ma badania poziomu cukru ani ci艣nienia krwi?
- Ju偶 nigdy - rzek艂 Piotr. - Wszystko co tu robicie ma wam sprawia膰 rado艣膰.
Zaszokowany i wkurzony Staruszek spojrza艂 na 偶on臋 i powiedzia艂:
- Ty i te twoje pieprzne otr臋by !!!! Mogli艣my ju偶 tu by膰 dziesi臋膰 lat temu!!!!

- Misiaczku, czy uwa偶asz,...

- Misiaczku, czy uwa偶asz, 偶e mam jakie艣 wady?
- Mas臋鈥
- To znaczy?! Jakie dok艂adnie?!!!
- Przecie偶 powiedzia艂em - mas臋.

Narobi艂 si臋 Zenek w robocie....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M艂odzi ma艂偶onkowie zasiadaj膮...

M艂odzi ma艂偶onkowie zasiadaj膮 do pierwszego obiadu kt贸ry jest debiutem kulinarnym 偶ony.
- A czym Kochanie nadziewa艂a艣 tego pieczonego kurczaka?
- Jak to nadziewa艂am. Przecie偶 nie by艂 w 艣rodku pusty...

- Tak si臋 wczoraj u艣mia艂am...

- Tak si臋 wczoraj u艣mia艂am w tym teatrze, kochany, 偶e wr贸ci艂am do domu
p贸艂偶ywa...
- Powinna艣 najdro偶sza p贸j艣膰 jeszcze raz na ten spektakl...

Rozmowa dw贸ch komiwoja偶er贸w:...

Rozmowa dw贸ch komiwoja偶er贸w:
- Ty, J贸zek, tej nocy 艣ni艂a mi si臋 twoja 偶ona.
- No, co ona m贸wi艂a?
- Co mia艂a m贸wi膰? Ona nic nie m贸wi艂a.
- Ty wiesz co? To nie by艂a moja 偶ona.