Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Rozmowa na pierwszej...

Rozmowa na pierwszej randce:
- Masz jakie艣 na艂ogi?
- Nie...
- A jakie艣 hobby?
- Lubi臋 ro艣liny.
- O a jakie ?
- Chmiel, tyto艅, konopie.

呕ona do m臋偶a wieczorem:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Umieraj膮cy m膮偶 m贸wi do 偶ony:...

Umieraj膮cy m膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Obiecasz mi co艣, kochanie?
- Co, m贸j najdro偶szy?
- Przyrzeknij, 偶e jak umr臋, nie b臋dziesz si臋 z nikim kocha膰.
- A jak nie umrzesz?

Jedzie ma艂偶e艅stwo poci膮giem....

Jedzie ma艂偶e艅stwo poci膮giem. M膮偶 pijany, a 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie zobacz jaki pi臋kny las.
M膮偶 na to:
- Niiie widz臋 Kochaniee... booo mi drzewa zas艂aaaniaj膮.

W czasach PRL trzy 偶ony...

W czasach PRL trzy 偶ony policjant贸w spieraj膮 si臋, kt贸ry z ich m臋偶贸w jest g艂upszy.
- M贸j przejecha艂 na czerwonym 艣wietle i sam sobie wypisa艂 mandat.
- M贸j zgubi艂 kluczyki od samochodu, otworzy艂 go 艣rubokr臋tem i sam sie aresztowa艂 za w艂amanie.
- To nic, m贸j przeskoczy艂 lad臋 w Peweksie i poprosi艂 o azyl!

- Dlaczego masz tak膮...

- Dlaczego masz tak膮 nieszcz臋艣liw膮 min臋?
- Moja 偶ona wyje偶d偶a na tydzie艅 do swojej matki.
- I z tego powodu jeste艣 taki ponury?
- Musz臋, bo inaczej nie wyjedzie.

Czterech 偶onatych m臋偶czyzn...

Czterech 偶onatych m臋偶czyzn w niedzielne przedpo艂udnie gra w golfa. Przy trzecim do艂ku jeden z nich m贸wi:
- Nie macie poj臋cia co musia艂em przej艣膰, 偶eby dzisiaj z wami zagra膰. Musia艂em obieca膰 偶onie, 偶e w przysz艂y weekend pomaluj臋 ca艂y dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musia艂em obieca膰, 偶e wykopi臋 w ogr贸dku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja b臋d臋 musia艂 przej艣膰 ca艂kowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwa艂 si臋 ani s艂owem, ale oczywi艣cie pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie m贸wisz? Nie musia艂e艣 nic obieca膰 偶onie 偶eby ci臋 pu艣ci艂a?
- Nie - odpar艂 czwarty. - Ja po prostu nastawi艂em budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwoni艂, to szturchn膮艂em 偶on臋 i spyta艂em: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi us艂ysza艂em:
- Odpie*dol si臋, kije s膮 w szafie...

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca...

Dw贸ch przyjaci贸艂 wraca p贸藕nym wieczorem z pokera. Jeden skar偶y si臋 drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mog臋 oszuka膰 偶ony. Gasz臋 silnik samochodu i wtaczam go do gara偶u, zdejmuj臋 buty, skradam si臋 na pi臋tro, przebieram si臋 w 艂azience. Ale ona zawsze si臋 budzi wydziera na mnie, 偶e tak p贸藕no wracam.
- Masz z艂膮 technik臋. Ja wje偶d偶am na pe艂nym gazie do gara偶u, trzaskam drzwiami, tupi臋 nogami, wpadam do pokoju, klepi臋 j膮 w ty艂ek i m贸wi臋: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje 偶e 艣pi..

Sobota. P贸藕na noc. Nawalony...

Sobota. P贸藕na noc. Nawalony jak messerchmitt m膮偶 wraca do domu. W my艣l zasady "wej艣cie smoka" z hukiem otwiera drzwi i stylem Alberto Tomby, czyli slalomem gigantem wtarabania si臋 do 艣rodka. Ju偶 w przedpokoju czeka szanowna 偶onka uzbrojona w "wunderwa艂ek"... ale m膮偶 nie odzywa si臋 do niej ani s艂owem, tylko zaczyna biega膰 po ca艂ym mieszkaniu zawzi臋cie przeszukuj膮c wszystkie domowe zakamarki. 呕ona zaskoczona jak偶e nietypow膮 reakcj膮 m臋偶a pyta w ko艅cu:
- Czego szukasz pijaczyno?
Na to m膮偶 opiera si臋 o 艣cian臋 i ze zbola艂膮 min膮 odpowiada:
- Odrobiny zrozumienia...