emu
psy
syn

Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do ┼╝ony:
- Skarbie, wrócę dzisiaj nieco później, wiesz, przyjechała do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci─Ö dobrze znam, wr├│cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni─Ödzy!
Po kilku godzinach m─ů┼╝ dzwoni ponownie i nieco "zm─Öczonym" g┼éosem m├│wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco się przedłużyły, ale niedługo koniec...
- Akurat, ja ci─Ö dobrze znam, wr├│cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni─Ödzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni─Ödzy. Kiwa si─Ö nad wycieraczk─ů i m├│wi:
- No i wykrakała...

Był sobie facet, który...

By┼é sobie facet, kt├│ry w┼éa┼Ťnie przeszed┼é ci─Ö┼╝ki rozw├│d z ┼╝on─ů. Pewnego dnia znalaz┼é lamp─Ö z d┼╝inem.
Dżin wyszedł i powiedział:
- Witaj, panie. Spełnię twoje trzy życzenia, ale czegokolwiek sobie zażyczysz, twoja żona dostanie podwójnie.
Nie bardzo się to mu spodobało, ale skorzystał z okazji.
Podał pierwsze życzenie:
- D┼╝inie, chc─Ö mie─ç dom na Hawajach.
Fruu. Dostał dom, a jego żona dwa.
Nie uszcz─Ö┼Ťliwi┼éo go to, ale poda┼é drugie ┼╝yczenie:
- D┼╝inie, chc─Ö dwa biliony dolar├│w.
Fruu. Dostał 2 biliony, a jego żona 4.
Jak dot─ůd facet nie by┼é zbyt szcz─Ö┼Ťliwy.
D┼╝in m├│wi:
- Zostało ci jeszcze jedno życzenie. I przypominam ci, cokolwiek sobie zażyczysz, twoja żona dostanie podwójnie.
- Taa, wiem, wiem.
Facet my┼Ťli naprawd─Ö mocno i wreszcie wykrzykuje:
- Mam! Dżinie, pobij mnie i zostaw w pół żywego!

M─ů┼╝ zabra┼é ┼╝on─Ö na pierwsz─ů...

M─ů┼╝ zabra┼é ┼╝on─Ö na pierwsz─ů w jej ┼╝yciu parti─Ö golfa. Oczywi┼Ťcie pierwsze uderzenie ┼╝ony w pi┼éeczk─Ö i... okno stoj─ůcego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. M─ů┼╝ troch─Ö si─Ö zdenerwowa┼é:
- M├│wi┼éem, ┼╝eby┼Ť uwa┼╝a┼éa, a teraz trzeba b─Ödzie tam i┼Ť─ç przeprasza─ç i mo┼╝e nawet zap┼éaci─ç.
Tak wi─Öc golfi┼Ťci id─ů do domku i pukaj─ů w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze ┼Ťrodka mi┼éy g┼éos m─Ö┼╝czyzny:
- Prosz─Ö wej┼Ť─ç.
Po wej┼Ťciu zauwa┼╝aj─ů w domku: zbite kawa┼éki szyby, rozbit─ů star─ů waz─Ö i siedz─ůcego na kanapie faceta. Ten pyta ich:
- Czy to wy zbili┼Ťcie szyb─Ö?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadaj─ů golfi┼Ťci.
- Hmm... w┼éa┼Ťciwie to nie ma za co. Jestem d┼╝inem, kt├│ry by┼é uwi─Öziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spe┼éni─ç 3 ┼╝yczenia. Nie obrazicie si─Ö jak spe┼éni─Ö wam po jednym sam zostawiaj─ůc sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest ┼Ťwietnie - odpowiada m─ů┼╝. - Ja bym chcia┼é dostawa─ç milion dolar├│w co roku...
- Nie ma problemu - mówi dżin. - Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto, czego chcesz?
- Chcia┼éabym mie─ç ogromny dom w ka┼╝dym pa┼ästwie, ka┼╝dy z najlepszymi na ┼Ťwiecie s┼éu┼╝─ůcymi...
- Mówisz i masz - odpowiada dżin. - Do tego obiecuje ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Poniewa┼╝ tak d┼éugo by┼éem uwi─Öziony, nie marz─Ö o niczym innym jak o seksie z tob─ů - zwraca si─Ö do kobiety d┼╝in.
- I co ty na to kochanie? - pyta m─ů┼╝. - Mamy tyle kasy i domy... mo┼╝e si─Ö zg├│d┼║?
Tak wi─Öc kobieta z d┼╝inem idzie na pi─Öterko... Ca┼ée popo┼éudnie si─Ö kochaj─ů. D┼╝in jest wr─Öcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu d┼╝in z┼éazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile macie lat, ty i tw├│j m─ů┼╝?
- Oboje mamy po 35.
- Co┼Ť ty!? 35 lat i wierzycie w d┼╝iny?

Na rynku pojawiła się...

Na rynku pojawi┼éa si─Ö viagra dla kobiet w postaci kremu. Nale┼╝y j─ů sobie ┼éagodnie wsmarowa─ç w stopy. Podobno dzieki temu mo┼╝na d┼éu┼╝ej sta─ç w kuchni przy zlewie, bez objaw├│w zm─Öczenia...

W supermarkecie m─ů┼╝ z...

W supermarkecie m─ů┼╝ z ┼╝on─ů przechodz─ů obok stoiska z bielizn─ů.
┼╗ona do m─Ö┼╝a widz─ůc "stringi":
- Kochanie, mo┼╝e kupi┼éby┼Ť mi tak─ů bielizn─Ö?
- Ale┼╝ sk─ůd! Dup─Ö masz jak kombajn i nie b─Ödzie to ┼éadnie wygl─ůda─ç!
Wieczorem le┼╝─ů razem w ┼é├│┼╝ku i m─ů┼╝ delikatnie sugeruje ┼╝onie, o co mu chodzi:
- Mo┼╝e si─Ö troszk─Ö popie┼Ťcimy? No wiesz...?
┼╗ona:
- Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

┼╗ona do m─Ö┼╝a :...

┼╗ona do m─Ö┼╝a :
- Zobaczysz, przyczepi─Ö kartk─Ö nad naszym ┼é├│┼╝kiem, ┼╝e jeste┼Ť
idiota. Niech całe miasto się dowie.

Rano przy ┼Ťniadaniu m─ů┼╝...

Rano przy ┼Ťniadaniu m─ů┼╝ zwraca si─Ö do ┼╝ony:
- Czy bardzo hałasowałem w nocy, gdy wróciłem z przyjęcia?
- Wr─Öcz przeciwnie, jeszcze ci─Ö nigdy nie widzia┼éam takiego spokojnego. Tylko ci trzej, kt├│rzy ci─Ö przynie┼Ťli, strasznie stukali buciorami!

TŁUMACZENIE...

TŁUMACZENIE

Le┼╝─Ö ja sobie ze ┼Ťlubn─ů moj─ů w ┼éo┼╝u naszym ma┼é┼╝e┼äskim i tak se gwarzymy.
[┼╗]ona - Wiesz, ┼╝e jeste┼Ť najprzystojniejszym facetem, jaki le┼╝a┼é w tym ┼é├│┼╝ku?
[J]a - Co prosz─Ö?!?
[┼╗] - No co, ciesz si─Ö, to znaczy, ┼╝e tu nikt poza tob─ů nie le┼╝a┼é...
[┼╗] - ...
[┼╗] - Nie wiem jak z tego wybrn─ů─ç...

Do kasy w hipermarkecie...

Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma w├│zkami wy┼éadowanymi po brzegi. Wyk┼éadaj─ů zakupy na ta┼Ťm─Ö, kasjerka skanuje, pakuj─ů. Kasjerka zauwa┼╝y┼éa, ┼╝e mi─Ödzy zakupami nie ma papieru toaletowego, postanowi┼éa wi─Öc za┼╝artowa─ç:
- No, wszystko pa┼ästwo wzi─Öli┼Ťcie, ale o papierze toaletowym, to zapomnieli┼Ťcie.
Na co m─Ö┼╝czyzna niemal miotaj─ůc iskry z oczu:
- A po jak─ů choler─Ö, jak paragon b─Ödzie mia┼é z 50 metr├│w!?

Mecz finałowy Mistrzostw...

Mecz finałowy Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Siedzi facet. Obok niego puste miejsce. Podchodzi do niego inny facet i pyta czy ktokolwiek siedzi obok niego.
- Nie, to miejsce jest wolne.
- Niesamowite, kto m├│g┼éby mie─ç tak wspania┼ée miejsce na fina┼éach i nie przyj┼Ť─ç na mecz!
- No c├│┼╝, to miejsce nale┼╝y do mnie. Mia┼éa przyj┼Ť─ç moja ┼╝ona, ale zmarla... To pierwszy fina┼é, na kt├│rym nie jeste┼Ťmy razem.
- Bardzo mi przykro, ale... przecie┼╝ m├│g┼é pan znale┼║─ç kogo┼Ť na jej miejsce, krewnego, znajomego czy nawet s─ůsiada...
- Niestety, nie da┼éo rady, wszyscy s─ů na pogrzebie...