Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

呕ona powinna traktowa膰...

呕ona powinna traktowa膰 m臋偶a jak
psa - dobrze karmi膰,nie dra偶ni膰 i
czasami wypuszcza膰 na noc...

Rozmawiaj膮 ma艂偶onkowie. ...

Rozmawiaj膮 ma艂偶onkowie.
- Kupisz mi nowe futro?
- Dlaczego? Przecie偶 to stare wygl膮da jeszcze bardzo dobrze...
- No ale widzisz, sam powiedzia艂e艣 偶e jest stare...

Rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:...

Rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:
- Wiesz, po tym moim starym to od razu wida膰 偶e 艣wi臋ta nied艂ugo...
- Taaaak? A co, sprz膮ta, gotuje, zakupy robi?
- Nie. Palma mu odbija..

Malzenstwo swietuje 25....

Malzenstwo swietuje 25. rocznice slubu.
- Musze ci kochanie cos wyznac - m贸wi maz. - Jestem daltonista.
- I ja chcialabym cos ci wyznac - m贸wi zona. - Nie jestem z Rzeszowa,
jestem z Mozambiku.

- A jutro... - m贸wi psycholog...

- A jutro... - m贸wi psycholog z Poradni Ma艂偶e艅skiej - ...prosz臋 przyprowadzi膰 ze sob膮 偶on臋 i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz problem.
- To musi si臋 Pan zdecydowa膰... - powiedzia艂 m膮偶 - ... albo mam przyprowadzi膰 偶on臋 albo mamy spokojnie co艣 przedyskutowa膰...

Katarzyna skar偶y si臋...

Katarzyna skar偶y si臋 kole偶ance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobra偶asz co ja prze偶ywam - m贸wi Kasia
- Co si臋 sta艂o?
- Dowiedzia艂am si臋, 偶e m膮偶 mnie zdradzi艂, a ja przecie偶 tak cz臋sto jestem mu wierna... 锘

Uradowana zona wraca...

Uradowana zona wraca do domu i chwali si臋 m臋偶owi:
- Mam prawojazdy! Teraz zwiedzimy ca艂y 艣wiat!
Na to m膮偶 odpowiada:
- Ten, czy tamten?

- Stary, co z tob膮?!...

- Stary, co z tob膮?!
- A daj spok贸j, napadli, po ryju dali, pieni膮dze zabrali...
- A pami臋tasz chocia偶 jak wygl膮dali?
- A co tu pami臋ta膰, co to ja, 偶ony swojej nie pami臋tam?

Po powrocie ojciec m艂odego...

Po powrocie ojciec m艂odego pyta:
- Synu opowiadaj jak tam by艂o.
Syn odpowiada:
- Tato przer膮bane. To ju偶 chyba koniec.
Ojciec zdziwiony:
Jak to koniec?! Co si臋 sta艂o?!
- No widzisz ojciec to by艂o tak. Jak to m艂oda para w pierwsz膮 noc
mieli艣my sex no i jak by艂o ju偶 po wszystkim to ja tak z
przyzwyczajenia po艂o偶y艂em dwie st贸wy na stoliku.
- No to rzeczywi艣cie synu jest przer膮bane.
- Ale to jeszcze nie wszystko. Ona mi pi臋膰 dych wyda艂a.