Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do ┼╝ony:
- Skarbie, wrócę dzisiaj nieco później, wiesz, przyjechała do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci─Ö dobrze znam, wr├│cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni─Ödzy!
Po kilku godzinach m─ů┼╝ dzwoni ponownie i nieco "zm─Öczonym" g┼éosem m├│wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco się przedłużyły, ale niedługo koniec...
- Akurat, ja ci─Ö dobrze znam, wr├│cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni─Ödzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni─Ödzy. Kiwa si─Ö nad wycieraczk─ů i m├│wi:
- No i wykrakała...

Małżeństwo jedzie samochodem...

Ma┼é┼╝e┼ästwo jedzie samochodem ju┼╝ przez d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö, nie odzywaj─ůc si─Ö do siebie po wcze┼Ťniejszej sprzeczce. Nagle ┼╝ona zauwa┼╝a stodo┼é─Ö z r├│┼╝nego rodzaju byd┼éem: krowy, byki, ┼Ťwinie, owce...
- Twoja rodzina? - pyta sarkastycznie ┼╝ona.
- Tak, te┼Ťciowie - odpowiada m─ů┼╝.

M─ů┼╝: Chcia┼ébym te wakacje...

M─ů┼╝: Chcia┼ébym te wakacje sp─Ödzi─ç tam, gdzie jeszcze nigdy nie by┼éem....
Żona: Świetnie...Co powiesz na kuchnię?

Wraca my┼Ťliwy z polowania...

Wraca my┼Ťliwy z polowania do domu i zastaje ┼╝on─Ö z kochankiem w ┼é├│┼╝ku.
Odbezpiecza bron i m├│wi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzel─Ö!!!
Kochanek wstaj─ůc m├│wi b┼éagalnie.
- Daj mi pan jak─ů┼Ť szanse.
- No dobra, stań w rozkroku i rozkołysz.

Powracaj─ůcego p├│┼║nym...

Powracaj─ůcego p├│┼║nym wieczorem do domu m─Ö┼╝a wita ┼╝ona z wa┼ékiem.
- Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
- To nie szminka, to krew. Potr─ůci┼é mnie samoch├│d.
- No! Masz szcz─Ö┼Ťcie.

- Mamooooooo, a czemu...

- Mamooooooo, a czemu tatu┼Ť chce z balkonu skaka─ç?
- Nie mam pojęcia, synku. Doprawiałam mu rogi a nie skrzydła.

Małżeństwo z kilkunastoletnim...

Ma┼é┼╝e┼ästwo z kilkunastoletnim sta┼╝em siedzi w pokoju. M─ů┼╝ ogl─ůda telewizj─Ö, ┼╝ona czyta kolorowe czasopismo. Nagle ┼╝ona przerywa i m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Zobacz! Napisali tu, że jeden facet zapisał w testamencie milion dolarów kobiecie, która dała mu 30 lat temu kosza....
- No miał jej za co dziękować!

Do pubu wchodzi my┼Ťliwy,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Czy oskar┼╝ony jest ┼╝onaty?...

- Czy oskar┼╝ony jest ┼╝onaty?
- Nie, prosz─Ö wysokiego s─ůdu. Ja tylko tak g┼éupio wygl─ůdam.

- Co? Podwy┼╝ka?...

- Co? Podwy┼╝ka? Z jakiego powodu? ÔÇô pyta szef podw┼éadnego.
- ┼╗eni─Ö si─Ö.
- Wybacz pan, ale ja nie odpowiadam materialnie za nieszcz─Ö┼Ťliwe wypadki, kt├│re mia┼éy miejsce poza terenem firmy