Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

- Kochanie wyrzu膰 艣mieci!...

- Kochanie wyrzu膰 艣mieci!
- Przecie偶 dopiero co usiad艂em!
- A co do tej pory robi艂e艣?
- Le偶a艂em

Wiecz贸r. M膮偶 wraca do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ma艂偶e艅stwo z kilkunastoletnim...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M膮偶 m贸wi do 偶ony: ...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Gdyby艣 nauczy艂a si臋 gotowa膰, nie musieliby艣my zatrudnia膰 kucharki.
呕ona do m臋偶a:
- A ty gdyby艣 nauczy艂 si臋 dogadza膰 mi w 艂贸偶ku, nie musieliby艣my zatrudnia膰 ogrodnika!

M膮偶 m贸wi rano do 偶ony: ...

M膮偶 m贸wi rano do 偶ony:
- 艢ni艂o mi si臋, 偶e umar艂em.
- Jak d艂ugo by艂e艣 w czy艣膰cu?
- Ani chwili. Jak tylko 艢wi臋ty Piotr mnie zobaczy艂, zaraz zawo艂a艂: "Ty, F膮fara! Znam ja t臋 twoj膮 bab臋. Czy艣ciec w por贸wnaniu z ni膮, to niewinna igraszka. Id藕 od razu do nieba!".

Wigilijny poranek. 呕ona...

Wigilijny poranek. 呕ona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam mas艂a. S艂yszysz?
- A co ja na to poradz臋.
- Ubieraj si臋 i id藕 do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie mas艂o. ( kombinuje Stefan)
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy s膮 lod贸wki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej mas艂o, id藕. Stefan wsta艂, ubra艂 si臋 poszed艂 do sklepu. Przeszed艂 obok kas, podszed艂 do lod贸wki, wyj
膮艂 mas艂o i poszed艂 zap艂aci膰. Na kasie sta艂a zajeb***a laseczka. Stefan troch臋 z ni膮 pogada艂, po偶artowa艂, a laska niespodziewanie zaproponowa艂a aby poszli do niej. Poszli i troszk臋 potentegowali. Po upojnym popo艂udniu Stefan budzi si臋 i widzi 偶e jest przed 20.00. Wyskakuje z 艂贸偶ka i m贸wi do laski
- Masz m膮k臋?
- Mam.
- To przynie艣 szybko i posyp mi r臋c臋.
Laska zdziwiona przynoszi m膮k臋 i posypuje r臋ce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera 偶ona.
- Stefan gdzie艣 ty by艂, rodzina si臋 zjecha艂a, zjedli艣my kolacj臋 bez mas艂a.......Gdzie by艂e艣?
- Skarbie, jestem ci winny wyja艣nienie. Ot贸偶 poszed艂em do sklepu, z lod贸wki wyj膮艂em mas艂o i poszed艂em zap艂aci膰. Na kasie sta艂a zajeb***a laseczka, troch臋 z ni膮 pogada艂em, po偶artowa艂em, a ona mnie zaprosi艂a do siebie a u niej troch臋 zabradzia偶yli艣my Obudzi艂em si臋 i szybko przyjecha艂em do domu.
呕ona wys艂ucha艂a wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w g艂osie powiedzia艂a:
- Poka偶 r臋ce.
Stefan pokaza艂 obsypane w m膮ce r臋ce, na co 偶ona:
-Pie****sz, Stefan, znowu by艂e艣 na kr臋glach!

Zenek i Maria uznali,...

Zenek i Maria uznali, 偶e aby mi臋膰 chwil臋 dla siebie w niedzielne popo艂udnie, jedynym wyj艣ciem jest wys艂a膰 syna na balkon i poprosi膰 go o komentowanie tego, co si臋 dzieje w okolicy.
Ch艂opiec zaczyna komentowa膰, a rodzice robi膮 swoje.
- Holuj膮 samoch贸d na parking - m贸wi - przejecha艂a karetka. Wygl膮da na to, 偶e Kowalscy maj膮 go艣ci - m贸wi po chwili - Mateusz je藕dzi na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiaj膮 seks.
Mama i tata podskoczyli w 艂贸偶ku:
- A sk膮d wiesz? - pyta zaskoczony ojciec.
- Ich dziecko te偶 stoi na balkonie.

M艂ody m臋偶czyzna m贸wi...

M艂ody m臋偶czyzna m贸wi do ojca w艂asnej dziewczyny:
- Wiem, 偶e to tylko zwyk艂a formalno艣膰, ale chcia艂bym prosi膰 o r臋k臋 pa艅skiej c贸rki.
- Kto ci kurna powiedzia艂, 偶e to jest tylko zwyk艂a formalno艣膰?
- Ginekolog.

Po 30 latach szcz臋艣liwego...

Po 30 latach szcz臋艣liwego po偶ycia m膮偶 powa偶nie zachorowa艂. 呕ona odwioz艂a
go do szpitala i rozmawia z lekarzem:
- Nie b臋d臋 przed pani膮 ukrywa艂, 偶e sprawa jest powa偶na - m贸wi medyk. -
Pani m膮偶 jest na skraju wyczerpania. Jedyne, co mo偶e uratowa膰 mu 偶ycie to
gruntowny odpoczynek, po艂膮czony z relaksem. Ka偶dego ranka powin na pani
zaspokoi膰 jego seksualne zachcianki, potem przynie艣膰 mu 艣niad anie i
porann膮 gazet臋 do 艂贸偶ka. Prosz臋 mu pozwoli膰 ogl膮da膰 ulubione programy w
telewizji i nie zaprz臋ga膰 do 偶adnej pracy. Musi by膰 te偶 pani dla niego
bardzo mi艂a. Je艣li b臋dzie pani o tym pami臋ta膰, wszystko powinno by膰 dobrze.
- Rozumiem - odpowiedzia艂a 偶ona i posz艂a do sali w kt贸rej le偶a艂 m膮偶.
- Rozmawia艂a艣 z lekarzem, co powiedzia艂? - ledwie wyst臋ka艂 ma艂偶onek.
- Niestety, kochanie, powiedzia艂, 偶e nied艂ugo umrzesz...