emu
psy
syn

Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Katastrofa statku z kt贸rej...

Katastrofa statku z kt贸rej uratowa艂o si臋 polskie ma艂偶e艅stwo, kt贸re dop艂yn臋艂o do bezludnej wysepki na 艣rodku oceanu. Deszcz贸wka, kokosy, ryby - jak w Cast Away. Po jakim艣 czasie m膮偶 pyta 偶on臋: - Gaz przed wyjazdem zap艂aci艂a艣?
-Tak.
-Pr膮d?
-Tak.
-Czynsz?
-Tak.
-Podatki?
-Tak.
-ZUS?
-...Jezuu!!! Zapomnia艂am!!!
- Hurraaa!!! Jeste艣my uratowani!!! Te sk***ysyny nas znajd膮!!!!

Wina za rozpad ma艂偶e艅stwa...

Wina za rozpad ma艂偶e艅stwa zawsze jest po 2 stronach:
偶ony i te艣ciowej

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Jak ci smakowa艂 obiad?
- Czy ty zawsze musisz szuka膰 pretekstu do k艂贸tni?

Wieczorna rozmowa ma艂偶e艅stwa...

Wieczorna rozmowa ma艂偶e艅stwa w 艂o偶u:
- B膮d藕 mi艂y i powiedz mi przed snem co艣 czu艂ego, np. "Kocham ci臋!"
- Kocham ci臋!
- Powiedz jeszcze "M贸j najdro偶szy skarbie!"...
- M贸j najdro偶szy skarbie!
- I dodaj co艣 od siebie...
- Dobranoc!

Si贸dma rano, 偶ona serwuje...

Si贸dma rano, 偶ona serwuje urz臋dnikowi zestaw: 艣niadanie i gazetka.
Konsumuj膮 艣niadanie, on czyta gazetk臋, nikt si臋 nie odzywa. Trzy godziny p贸藕niej on nadal siedzi za sto艂em, czyta gazetk臋, to si臋 zdrzemie, to si臋 zbudzi, sm臋tnie spojrzy za okno...
W ko艅cu 偶ona pyta:
- Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz i艣膰 do biura?
Urz臋dnik zrywa si臋 jak oparzony:
- Rany Boskie, my艣la艂em, 偶e ju偶 tam od dawna jestem...

Podczas terapii: ...

Podczas terapii:
- Prosz臋 pa艅stwa, kto z was wsp贸艂偶yje codziennie - prosz臋 podnie艣膰 r臋k臋 do g贸ry...
- Dzi臋kuj臋. Kto wsp贸艂偶yje raz na tydzie艅?..
- Dzi臋kuj臋. Kto raz na miesi膮c?..
- Dzi臋kuj臋. Kto raz na rok?
- To ja! Ja! Ja! raz na rok! tu jestem!
- Dzi臋kuj臋 bardzo.
- Tak, tak to ja! Ja, raz na rok!
- Tak wiem, ale dlaczego pan si臋 tak cieszy?
- Bo... Bo to ju偶 jutro!!!

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Andrzej, jakie Ty masz w艂a艣ciwie, te okulary?
- Minusy.
- A jak mnie widzisz bez nich?
- Z bliska normalnie.
- A z daleka?
- Wygl膮dasz atrakcyjnie.

Po przebudzeniu pacjentki...

Po przebudzeniu pacjentki lekarz m贸wi do jej m臋偶a:
- Musi pan wiedzie膰, 偶e pa艅ska 偶ona cierpi na mani臋 wielko艣ci. Czy w jej rodzinie by艂y podobne przypadki?
Owszem. Te艣膰 by艂 przekonany, 偶e jest panem domu.

W ko艣ciele za chwil臋...

W ko艣ciele za chwil臋 ma si臋 odby膰 艣lub. M艂oda para zbli偶a si臋 powoli do o艂tarza. W艣r贸d zebranych go艣ci jest ma艂a dziewczynka, kt贸ra szeptem pyta swoj膮 mam臋:
- Mamusiu, a dlaczego panna m艂oda jest tak 艣licznie ubrana w bia艂膮 sukienk臋?
- Bo widzisz c贸reczko, ona chce wszystkim pokaza膰 jaka jest bardzo szcz臋艣liwa - odpowiada matka.
- To dlaczego pan m艂ody jest ubrany na czarno?