Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Baca w 艂贸偶ku do 偶ony:...

Baca w 艂贸偶ku do 偶ony:
- J贸zia, a obr贸膰偶e si臋 ku mnie kuciapk膮...
- A co, Walu艣, bedzies mie uzywo艂?
- Nie, ino bedzies pierdzia艂a ku 艣cianie...

呕ona si臋 do mnie nie...

呕ona si臋 do mnie nie odzywa, a wszystko dlatego, 偶e nie otworzy艂em jej drzwi od samochodu. To nie moja wina! Po prostu spanikowa艂em! I jak najszybciej p艂yn膮艂em do powierzchni.

Po dwudziestu latach...

Po dwudziestu latach ma艂偶e艅stwa para le偶y w 艂贸偶ku i nagle 偶ona czuje, 偶e
m膮偶 zaczyna j膮 pie艣ci膰, co ju偶 si臋 bardzo dawno nie zdarza艂o.
Prawie jak 艂askotki jego palce zacz臋艂y od jej szyi, bieg艂y w d贸艂 delikatnie wzd艂u偶 kr臋gos艂upa do bioder.
Potem pie艣ci艂 jej ramiona i szyj臋, dotyka艂 jej piersi, by zatrzyma膰 si臋 powy偶ej podbrzusza.
Potem kontynuowa艂, umieszczaj膮c sw膮 d艂o艅 po wewn臋trznej stronie jej lewego ramienia, zn贸w pie艣ci艂 lew膮 stron臋 jej biustu i obsuwa艂 d艂o艅 wzd艂u偶 jej po艣ladk贸w, uda i nog臋, a偶 po kostk臋.
Kontynuowa艂 po wewn臋trznej stronie lewej nogi unosz膮c pieszczoty a偶 do najwy偶szego punktu uda.
Och...
W ten sam spos贸b delikatnymi ruchami d艂oni pie艣ci艂 jej praw膮 stron臋 i gdy
偶ona czu艂a si臋 ju偶 rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przesta艂, przekr臋ci艂 si臋 na plecy i zacz膮艂 ogl膮da膰 telewizj臋.
呕ona ledwie 艂api膮c oddech powiedzia艂a s艂odkim szeptem:
- To by艂o cudowne, dlaczego przesta艂e艣?
- Znalaz艂em w ko艅cu pilota - odpowiedzia艂

Maz do zony...

Maz do zony
- Co bys zrobila gdybym powiedzial, ze wygralem totka?
- Zabrala bym polowe kasy i odeszla od ciebie.
- To masz tu 7,50 i spie****aj.

M膮偶 wraca sp贸藕niony z...

M膮偶 wraca sp贸藕niony z pracy i ju偶 w przedpokoju pyta 偶on臋:
- Ogl膮da艂a艣 mecz?
- Ogl膮da艂am,
- I kto wygra艂?
- Nasi 2:0.
- A kto strzeli艂 bramki, wiesz?
- Lewandowski i jaki艣 Replay...

呕ona wr贸ci艂a wcze艣niej...

呕ona wr贸ci艂a wcze艣niej do domu i zasta艂a m臋偶a w wyrku z pi臋kn膮, m艂od膮 seksown膮 dziewczyn膮.
- Ty niewierna 艣winio - wydziera si臋 na ca艂e mieszkanie.
- Jak 艣miesz to robi膰 MI, matce twoich dzieci?!? Wychodz臋, chc臋 rozwodu
M膮偶 wo艂a za ni膮:
- Poczekaj chwilk臋, wyja艣ni臋 ci jak to by艂o...
- Nie wiem w sumie na co mam czeka膰, ale to b臋dzie ostatnia rzecz jak膮 od ciebie s艂ysz臋, streszczaj si臋
.
- Jad膮c do domu z pracy zobaczy艂em jak ta m艂oda dama 艂apie stopa, zlitowa艂em si臋 i zabra艂em. Ju偶 w samochodzie zauwa偶y艂em, 偶e jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyzna艂a mi, 偶e nie jad艂a od trzech dni. Tak si臋 wzruszy艂em, 偶e przywioz艂em j膮 do domu i da艂em jej twoj膮 wczorajsz膮 kolacj臋, kt贸rej nie zjad艂a艣 bo si臋 odchudzasz. Biedaczka poch艂on臋艂a j膮 w dos艂ownie dwie minuty. Popatrzy艂em na jej umorusan膮 twarz i zapyta艂em, czy nie chce si臋 wyk膮pa膰. Kiedy bra艂a prysznic, zauwa偶y艂em, 偶e jej ubrania te偶 s膮 brudne i jest w nich pe艂no dziur wi臋c da艂em jej twoje jeansy, kt贸rych nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz.
Da艂em jej te偶 koszulk臋, kt贸r膮 kupi艂em ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, 偶e "nie mam dobrego gustu". Da艂em jej sweter, kt贸ry dosta艂a艣 od mojej siostry na 艣wi臋ta a ty go nie nosisz tylko dlatego 偶eby j膮 denerwowa膰. Do kompletu dorzuci艂em jeszcze buty, kt贸re kupi艂em ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauwa偶y艂a艣, 偶e twoja psiapsiu艂a ma takie same...
By艂a mi bardzo wdzi臋czna i kiedy odprowadza艂em j膮 do drzwi zapyta艂a si臋 ze 艂zami w oczach: "ma pan jeszcze co艣, czego 偶ona nie u偶ywa?"

Pewnej niezam臋偶nej kobiecie...

Pewnej niezam臋偶nej kobiecie zadano pytanie:
- Dlaczego nie ma pani m臋偶a ?
- A po co mi m膮偶? Mam papug臋, kt贸ra przeklina, psa, kt贸ry warczy, i kocura, kt贸ry w艂贸czy sie po nocach.

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶贸w....

Spotyka si臋 dw贸ch m臋偶贸w.
-S艂ysza艂em,偶e twoja 偶ona rozbi艂a twoje nowe Porsche,sta艂o jej si臋 co艣?
-Jeszcze nie,zamkn臋艂a si臋 w 艂azience.

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni si臋 bardzo kochaj膮. On j膮 ca艂uje na powitanie i na po偶egnanie. Czy ty nie m贸g艂by艣 te偶 tak robi膰?
- Daj spok贸j! Prawie jej nie znam...