Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Wraca m膮偶 do domu. 呕ona...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Staruszek przychodzi...

Staruszek przychodzi do czarownika i prosi, 偶eby zdj膮艂 z niego kl膮tw臋, kt贸ra wisi nad nim od 50 lat. Czarownik m贸wi:
- 呕eby co艣 poradzi膰, musz臋 zna膰 dok艂adn膮 tre艣膰 tej kl膮twy. Jak ona brzmia艂a?
- Jako艣 tak: "I czyni臋 was m臋偶em i 偶on膮".

Franek zwierza si臋 J贸zkowi:...

Franek zwierza si臋 J贸zkowi:
- Moja stara przysi臋g艂a, 偶e mnie zostawi, jak nie przestan臋 pi膰.
- I co?
- B臋dzie mi jej brakowa艂o.

Noc po艣lubna. Mosiek...

Noc po艣lubna. Mosiek m贸wi do Salci:
- Salcie, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, zdejmij koszulk臋.
- Mosiek, nie zdejm臋 koszulki.
- Salcie, jak nie zdejmiesz koszulki, to ja wyjd臋.
- A to sobie id藕.
Mosiek wyszed艂, ale po偶膮danie wzi臋艂o g贸r臋. Chce otworzy膰 drzwi - a tu zamkni臋te!
- Salcie, otw贸rz drzwi.
- Mosiek, nie otworz臋 drzwi.
- Salcie, ja ci臋 prosz臋, otw贸rz drzwi, bo je wywa偶臋.
- Widzisz, Mosiek, jaki ty g艂upi jeste艣? Drzwi to by艣 wywa偶a艂, a koszulki zdj膮膰 nie potrafisz?!

M臋偶czyzna z problemami...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona m贸wi do m臋偶a: ...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie podaj mi kaw臋.
- Ojej, dopiero co usiad艂em!
- A co przedtem robi艂e艣?
- Le偶a艂em!

M膮偶 dzwoni z pracy do domu....

M膮偶 dzwoni z pracy do domu.
- Kochanie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej. Wiesz, przyjecha艂a dzisiaj do nas zagraniczna delegacja. B臋dziemy z nimi omawia膰 szczeg贸艂y kontraktu...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam. Wr贸cisz o czwartej nad ranem, pijany w sztok i bez pieni臋dzy.
Po 22-giej m膮偶 znowu dzwoni do domu i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, ju偶 za godzin臋 b臋d臋 w domu. Te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec.
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam. Wr贸cisz o czwartej nad ranem pijany w sztok i bez pieni臋dzy.
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu. Jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i mruczy:
- No i wykraka艂a...

Rankiem, po sylwestrowych...

Rankiem, po sylwestrowych szale艅stwach, 偶ona zwraca si臋 do swego skacowanego ma艂偶onka :
- Czy m贸g艂by艣 mi pom贸c pozmywa膰 naczynia ?
- Dlaczego zawsze wyje偶d偶asz z takimi pomys艂ami, kiedy lec臋 z n贸g ?! - irytuj臋 si臋 m膮偶.
- Chcia艂am ci臋 tylko wypr贸bowa膰 - powiada 偶ona. - Naczynia s膮 ju偶 dawno umyte.
- Ale偶 kochanie - obejmuje j膮 m膮偶 - ja tylko tak g艂upio sobie za偶artowa艂em. Oczywi艣cie, gdyby tylko zasz艂a potrzeba...
- To znakomicie! Ja te偶 sobie tylko za偶artowa艂am...

Czym si臋 r贸偶ni m膮偶 od...

Czym si臋 r贸偶ni m膮偶 od dyrektora?
- Tym, 偶e dyrektor wie, 偶e ma zast臋pc臋, a m膮偶 nie.