Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

M膮偶 siedzi w nocy w Internecie...

M膮偶 siedzi w nocy w Internecie i ogl膮da porno strony my艣l膮c, 偶e jego 偶ona 艣pi. 呕ona jednak si臋 przebudzi艂a, wsta艂a, stan臋艂a za nim i r贸wnie偶 ogl膮da. Nagle go艣ciu s艂yszy:
- Stop! Poka偶 poprzednie zdj臋cie! Nie! Jeszcze wcze艣niejsze!
Przewija ekran na poprzednie zdj臋cie i s艂yszy:
- O! Takie zas艂ony do kuchni chc臋!

M膮偶 siedzi przy komputerze,...

M膮偶 siedzi przy komputerze, za jego plecami 偶ona.
呕ona m贸wi:
- No we藕, pu艣膰 mnie na chwil臋, teraz ja sobie posurfuj臋 po internecie鈥
A m膮偶 na to:
- No k***a ma膰!!!! Czy ja Ci wyrywam g膮bk臋 z r臋ki jak zmywasz naczynia?

M膮偶 zabra艂 偶on臋 na pierwsz膮...

M膮偶 zabra艂 偶on臋 na pierwsz膮 w jej 偶yciu parti臋 golfa. Oczywi艣cie pierwsze uderzenie 偶ony w pi艂eczk臋 i... okno stoj膮cego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. M膮偶 troch臋 si臋 zdenerwowa艂:
- M贸wi艂em, 偶eby艣 uwa偶a艂a, a teraz trzeba b臋dzie tam i艣膰 przeprasza膰 i mo偶e nawet zap艂aci膰.
Tak wi臋c golfi艣ci id膮 do domku i pukaj膮 w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze 艣rodka mi艂y g艂os m臋偶czyzny:
- Prosz臋 wej艣膰.
Po wej艣ciu zauwa偶aj膮 w domku: zbite kawa艂ki szyby, rozbit膮 star膮 waz臋 i siedz膮cego na kanapie faceta. Ten pyta ich:
- Czy to wy zbili艣cie szyb臋?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadaj膮 golfi艣ci.
- Hmm... w艂a艣ciwie to nie ma za co. Jestem d偶inem, kt贸ry by艂 uwi臋ziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spe艂ni膰 3 偶yczenia. Nie obrazicie si臋 jak spe艂ni臋 wam po jednym sam zostawiaj膮c sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest 艣wietnie - odpowiada m膮偶. - Ja bym chcia艂 dostawa膰 milion dolar贸w co roku...
- Nie ma problemu - m贸wi d偶in. - Do tego gwarantuj臋, 偶e b臋dziesz bardzo d艂ugo 偶y艂. A ty m艂oda kobieto, czego chcesz?
- Chcia艂abym mie膰 ogromny dom w ka偶dym pa艅stwie, ka偶dy z najlepszymi na 艣wiecie s艂u偶膮cymi...
- M贸wisz i masz - odpowiada d偶in. - Do tego obiecuje ci, 偶e do 偶adnego z nich nikt si臋 nigdy nie w艂amie.
- A jakie jest twoje 偶yczenie d偶inie? - pyta ma艂偶e艅stwo.
- Poniewa偶 tak d艂ugo by艂em uwi臋ziony, nie marz臋 o niczym innym jak o seksie z tob膮 - zwraca si臋 do kobiety d偶in.
- I co ty na to kochanie? - pyta m膮偶. - Mamy tyle kasy i domy... mo偶e si臋 zg贸d藕?
Tak wi臋c kobieta z d偶inem idzie na pi臋terko... Ca艂e popo艂udnie si臋 kochaj膮. D偶in jest wr臋cz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu d偶in z艂azi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile macie lat, ty i tw贸j m膮偶?
- Oboje mamy po 35.
- Co艣 ty!? 35 lat i wierzycie w d偶iny?

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Widzisz, ja pior臋, sprz膮tam, gotuj臋, ubieram dzieci... Czuj臋 si臋 jak Kopciuszek.
- A nie m贸wi艂em, 偶e b臋dzie Ci ze mn膮 jak w bajce?

Ziuta chwali si臋 s膮siadce:...

Ziuta chwali si臋 s膮siadce:
- Do tego 偶ech doprowadzi艂a, 偶e m贸j stary pali tylko po dobrym obiedzie.
- To pi臋kne. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodzi艂...

Mamoooo... czy wszystkie...

Mamoooo... czy wszystkie anio艂y lataj膮?
- Oczywi艣cie, kochanie.
- A dlaczego pani Ola nie fruwa?
- Bo pani Ola to nasza pomoc domowa, a nie anio艂.
- A, ja s艂ysza艂am jak tatu艣 m贸wi艂 do niej "m贸j aniele".
- Tak!?? Chyba masz racj臋, zaraz zobaczysz jak pofrunie!!!!

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Marian, ale ty jeste艣 pierdo艂a! Jakby zrobili konkurs na najwi臋ksz膮 pierdo艂臋, to by艣 zaj膮艂 drugie miejsce.
- Dlaczego?
- Bo taka pierdo艂a jeste艣!

Skacowany facet budzi...

Skacowany facet budzi si臋 w wyrku, siada, rozgl膮da... Obok niego na 艂贸偶ku le偶y jaka艣 kobieta. Przygl膮da si臋 jej, przygl膮da... i kompletnie nic z poprzedniego wieczoru nie pami臋ta. Zagaduje:
- My si臋 chyba znamy...?
Ona do niego:
- No my艣l臋... W ko艅cu jeste艣my ju偶 15 lat po 艣lubie...

Wraca facet do domu i...

Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Yessss, wygra艂em w lotto, jest!, uda艂o si臋! SZE艢膯, SZ脫STKAAA! - wydziera sie zadowolony z siebie.
Patrzy, a tu 偶ona siedzi smutna i placze.
- Co sie sta艂o? - pyta.
Na to 偶ona:
- Mama mi dzi艣 umar艂a.
Facet wrzeszczy:
- Yesssss! KUMULACJA!