Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Pewna pani w p贸藕no艣rednim...

Pewna pani w p贸藕no艣rednim wieku skar偶y艂膮 sie swojemu lekarzowi, 偶e jej m膮偶 to ju偶 dawno nic z tych rzeczy.
"A z Viagr膮 pani pr贸bowa艂a?"
"Gdzie tam. M贸j stary to nawet aspiryny nie we藕mie bo on nie nie uznaje proszk贸w"
"To niech go pani przechytrzy. Prosze mu rozpu艣ci膰 proszek w kawie. Kawa ma intensywny smak. On nic nie poczuje, a viagra na pewno zadzia艂a"

Podczas kolejnej wizyty lekarz pyta si臋: "No i jak by艂o?"
"Strasznie. Jak tylko wypi艂 tej kawy wsta艂, zrzuci艂 wszystko ze sto艂u, opar艂 mnie o blat, zdar艂 ze mnie majtki i zacz膮艂 mnie gwa艂ci膰"
"No to wspaniale! Przecie偶 o to chodzi艂o!"
"Taaak. Tylko w McDonaldzie to si臋 ju偶 chyba nigdy nie bedziemy mogli pokaza膰"

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Mam ju偶 do艣膰 twojego lenistwa. Pakuj walizki i wynocha!
- Ty mi spakuj.

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Wiesz? Dzisiaj mi si臋 poszcz臋艣ci艂o! Id臋 obok zsypu na 艣mieci,
patrz臋 a tam para pantofelk贸w stoi. A jakie pi臋kne! Przymierzam - m贸j rozmiar!
M膮偶:
- Taaa... Poszcz臋艣ci艂o Ci si臋.
Po paru dniach 偶ona znowu m贸wi:
- S艂uchaj, id臋 do domu, a u nas na podje藕dzie, na 偶ywop艂ocie,
futro z norek wisi. Przymierzam - m贸j rozmiar!
M膮偶 kr臋ci g艂ow膮 z podziwem:
- Szcz臋艣ciara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu,
ale szcz臋艣cia nie mam. Wyobra藕 sobie, wk艂adam wczoraj r臋k臋 pod
poduszk臋, wyci膮gam bokserki, przymierzam - i k...a nie m贸j rozmiar!!

Facet kupi艂 fajny, du偶y...

Facet kupi艂 fajny, du偶y telewizor i przyni贸s艂 go do domu. 呕ona patrzy, a na pudle sporo jakich艣 znaczk贸w informacyjnych.
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- To znaczy, 偶e zakup trzeba opi膰!

- Chcia艂abym co艣 praktycznego...

- Chcia艂abym co艣 praktycznego do pokoju dziennego - m贸wi kobieta w sklepie z dywanami.
- A ile Pani ma dzieci?
- Sze艣cioro.
- To najpraktyczniejszy by艂by asfalt...

Siedzi facet u kochanki....

Siedzi facet u kochanki. P贸藕no trzeba wraca膰. M贸wi do kochanki:
- Daj troch臋 w贸dki, ochlapi臋 si臋, to nie b臋dzie czu艂a twoich perfum.
Wchodzi do domu, a 偶ona go po mordzie...
- Za co?
- My艣la艂e艣, ze jak si臋 poperfumujesz to nie poczuj臋, 偶e w贸dk臋 pi艂e艣?

Mamy prawo do szcz臋艣cia,...

Mamy prawo do szcz臋艣cia, ale nie mamy szcz臋艣cia do prawa.

Na werandzie siedz膮 sobie...

Na werandzie siedz膮 sobie w bujanych fotelach dziadek z babci膮.
Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w 艂eb tak, 偶e ten a偶 spada z werandy prosto w krzaki
Dziadek, wyczo艂guj膮c si臋, pyta ze zdumieniem:
- A to za co by艂o?!
- A za to, 偶e masz ma艂ego ptaszka
Dziadek wgramoli艂 si臋 na werand臋, usiad艂,
i po chwili nagle: 艂up!babci臋 w g艂ow臋, i tym razem ona l膮duje w krzakach.
- Hej! A to za co?! - pyta zaskoczona babcia
- A za to, 偶e wiesz, 偶e s膮 w r贸偶nych rozmiarach...

Rozmawia dw贸ch makler贸w:...

Rozmawia dw贸ch makler贸w:
- Wiesz, 偶e twoja 偶ona ma czterech kochank贸w?
- No to co? Wol臋 mie膰 20% w dobrym interesie ni偶 100% w kiepskim!