Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

- Misiaczku, czy uwa偶asz,...

- Misiaczku, czy uwa偶asz, 偶e mam jakie艣 wady?
- Mas臋鈥
- To znaczy?! Jakie dok艂adnie?!!!
- Przecie偶 powiedzia艂em - mas臋.

Jedzie pani wind膮, otwieraj膮...

Jedzie pani wind膮, otwieraj膮 si臋 drzwi i wpada zamaskowany kole艣 z broni膮 i do niej:
- Na ostatnie pi臋tro naciskaj!
Kobieta nacisn臋艂a, na co on dalej:
- Na kolana i r贸b mi "loda"!
Przera偶ona kobieta robi, co karze. Drzwi si臋 otwieraj膮 na ostatnim pi臋trze, on zdejmuje mask臋 i m贸wi:
- No i co kochanie, da艂o si臋?!

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, Twoja 偶ona to nie藕le gotuje.
- Nic dziwnego - odpowiada gospodarz. Sam j膮 tego nauczy艂em.
- Ty? W jaki spos贸b?
- Pewnego razu zmusi艂em j膮, 偶eby zjad艂a ca艂y garnek zupy, kt贸r膮 nagotowa艂a dla mnie.

Rozmawia dw贸ch makler贸w:...

Rozmawia dw贸ch makler贸w:
- Wiesz, 偶e twoja 偶ona ma czterech kochank贸w?
- No to co? Wol臋 mie膰 20% w dobrym interesie ni偶 100% w kiepskim!

- Kochanie, wiesz, 偶e...

- Kochanie, wiesz, 偶e o tym jestem przekonana, ale kochasz mnie?
- Ile?
- 3.600 baks贸w, torebka z prawdziwej krokodylej sk贸ry. Spodoba ci si臋...
- OK. A m贸wi艂em ci, zaj膮czku, 偶e ci臋 kocham, 偶e jeste艣 najpi臋kniejsza na 艣wiecie, najm膮drzejsza i niepowtarzalna?
- Ile?
- Dwa dni. Rybki po艂owi臋 i wracam.

Przychodzi kobieta do...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Kochanie, jak ci smakowa艂...

- Kochanie, jak ci smakowa艂 obiad, kt贸ry dzisiaj ugotowa艂am? - pyta 偶ona m臋偶a po sko艅czonym posi艂ku.
- Dlaczego ty zawsze musisz d膮偶y膰 do k艂贸tni? - odpowiada m膮偶.

- Na korytarzu czeka...

- Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiat贸w -
m贸wi
Salowa w szpitalu do szcz臋艣liwej matki - Czy mam go wprowadzi膰?
- A bro艅 Bo偶e. Tutaj w ka偶dej chwili mo偶e pojawi膰 si臋 m贸j m膮偶...

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, marzy mi si臋, 偶eby za艂o偶y膰 na pla偶臋 co艣 takiego, co sprawi艂oby, 偶e wszyscy by os艂upieli.
- 艁y偶wy za艂贸偶.