Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Kowalski p贸艂 dnia morduje...

Kowalski p贸艂 dnia morduje si臋 z przeciekiem wody w piwnicy. Co pomniejsze sprz臋ty zaczynaj膮 si臋 swobodnie unosi膰 i dryfowa膰 po wodzie si臋gaj膮cej ju偶 Kowalskiemu do kolan. W pewnym momencie do piwnicy wkracza Kowalska:
- Mieciu, mamy problem.
- Taaaa, nie mo偶e by膰. Serio? No dobra, poddaj臋 si臋, le膰 wezwa膰 hydraulika!
- Nie nie Mieciu, to nie to. Podprowadzili nam auto!!!

Marek i Janka s膮 w podr贸偶y...

Marek i Janka s膮 w podr贸偶y po艣lubnej i jad膮 powozem. Wjechali w wyj膮tkowo d艂ugi tunel i by艂o ciemno przez pewien czas w poje藕dzie. Kiedy wyjechali z ciemno艣ci, Marek powiedzia艂:
- Janiu, gdybym wiedzia艂, 偶e tak d艂ugo b臋dzie ciemno, zrobi艂bym to!
Janka wo艂a zrozpaczona:
- Marek! Je艣li to nie by艂e艣 ty, to kto?!

呕ona przychodzi do m臋偶a...

呕ona przychodzi do m臋偶a z kamienn膮 twarz膮 i m贸wi:
- S艂uchaj uwa偶nie, bo mam dla ciebie dwie wiadomo艣ci. Dobr膮 i z艂膮.
- No to s艂ucham.
- Odchodz臋 od ciebie.
- Rozumiem. A ta z艂a wiadomo艣膰?

呕ona wykonuje jakie艣...

呕ona wykonuje jakie艣 dziwne ruchy przed lustrem.
- Co ty tam robisz?!
- 膯wicz臋 chwyty samoobrony, nigdy nie wiadomo, czy w ciemno艣ci nie napadnie mnie jaki艣 maniak seksualny.
- Daj spok贸j, a偶 tak ciemno to nie bywa!

Dziennikarz z Europy...

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa: - Czy mo偶na u was pracowa膰, gdy temperatura spada poni偶ej 40 stopni Celsjusza? - Mo偶na, ale wtedy do pracy u偶ywamy kobiet...

W biurze pyta kolega kolegi:...

W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatk臋 o tym, jak m膮偶 zamordowa艂 偶on臋, bo
mu stale przeszukiwa艂a kieszenie...
- I co masz zamiar zrobi膰 z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni

M膮偶 m贸wi do 偶ony:...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Nie twierdz臋, kochanie, 偶e twoja mama 藕le gotuje, ale zaczynam rozumie膰 dlaczego twoja rodzina modli si臋 przed obiadem!

- Co robi艂e艣 w weekend?...

- Co robi艂e艣 w weekend?
- By艂em na 艣lubie
- No i jak?
- Normalnie, jak na 艣lubie. O tak膮 obr膮czk臋 dosta艂em

Po dwuletniej odsiadce...

Po dwuletniej odsiadce w wi臋zieniu, m膮偶 wraca do domu i zastaje 偶on臋 z tr贸jk膮 dzieci.
Wkurzony wo艂a od progu:
- Co to za bachory?
- No jak ciebie zabierali to ja w ci膮偶y by艂am i to jest Wojtu艣.
P贸藕niej Cie w wi臋zieniu odwiedzi艂am i to jest Kaziu
- A to trzecie?
- A co艣 si臋 tego trzeciego przyczepi艂? Siedzi sobie? No to niech siedzi!