Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Kierowca taks贸wki wraca艂...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Trzech facet贸w jest w...

Trzech facet贸w jest w szpitalu i opowiadaj膮 jak si臋 tam znale藕li. M贸wi pierwszy:
- Przychodz臋 z pracy, patrz臋 a 偶ona go艂a le偶y w 艂贸偶ku. To ja cap lod贸wk臋 i za okno. Ale by艂a tak ci臋偶ka, 偶e naderwa艂em sobie 艣ci臋gna.
M贸wi drugi:
- Opalam si臋 spokojnie na balkonie a tu jaki艣 dure艅 rzuca na mnie lod贸wk臋.
M贸wi trzeci:
- Siedz臋 sobie spokojnie w lod贸wce...

-Cze艣膰, stary. Od czego...

-Cze艣膰, stary. Od czego masz takie limo pod okiem?
-od my艣lenia.
-Jak to?
-Zaprosi艂em wczoraj do domu kole偶ank臋 z pracy, bo my艣la艂em, 偶e 偶ona wr贸ci z sanatorium dopiero dzisiaj.

W pewnym mie艣cie powsta艂...

W pewnym mie艣cie powsta艂 sklep, w kt贸rym ka偶da kobieta mog艂a sobie kupi膰 m臋偶a.
Mia艂 sze艣膰 pi臋ter, a jako艣膰 facet贸w ros艂a wraz z ka偶dym pi臋trem. By艂 tylko jeden haczyk: jak ju偶 kobieta wesz艂a na wy偶sze pi臋tro, nie mog艂a zej艣膰 ni偶ej, chyba 偶e prosto do wyj艣cia bez mo偶liwo艣ci powrotu. Wchodzi wi臋c tam pewna babka powa偶nie zainteresowana kupnem m臋偶a.
Na pierwszym pi臋trze wisi tabliczka:
"M臋偶czy藕ni tutaj maj膮 prac臋" - To ju偶 co艣, m贸j by艂y nawet roboty nie mia艂 - pomy艣la艂a kobieta - ale zobacz臋, co jest wy偶ej.
Na drugim pi臋trze by艂 napis: "M臋偶czy藕ni tutaj maj膮 prac臋 i kochaj膮 dzieci" - Mi艂o, ale zobaczymy, co jest wy偶ej.
Na trzecim pi臋trze by艂a tabliczka: "M臋偶czy藕ni tutaj maj膮 prac臋, kochaj膮 dzieci i s膮 niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomy艣la艂a - ale wy偶ej, to musi by膰 ju偶 zajebi艣cie.
Na czwartym pi臋trze mo偶na by艂o przeczyta膰: "M臋偶czy藕ni tutaj maj膮 prac臋, kochaj膮 dzieci, s膮 niesamowicie przystojni i pomagaj膮 przy pracach domowych" - S艂odko, s艂odko... Ale chyba wejd臋 pi臋tro wy偶ej.
Na pi膮tym pi臋trze sta艂o: "M臋偶czy藕ni tutaj maj膮 prac臋, kochaj膮 dzieci, s膮 niesamowicie przystojni, pomagaj膮 przy pracach domowych i s膮 diabelnie dobrzy w 艂贸偶ku" - No niesamowite, wr臋cz cudownie - pomy艣la艂a kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi by膰 pi臋tro wy偶ej!?!
Na sz贸stym pi臋trze BARDZO zdziwiona kobieta przeczyta艂a: "Na tym nie ma 偶adnych facet贸w. Zosta艂o ono stworzone tylko po to, aby udowodni膰, 偶e wam, babom, za choler臋 nie mo偶na dogodzi膰..."

Mi臋dzy ludo偶ercami:...

Mi臋dzy ludo偶ercami:
- Moja 偶ona gdzie艣 zgin臋艂a. Nie widzia艂e艣 jej?
- Nie...
- A co 偶ujesz?

Do kasy w hipermarkecie...

Do kasy w hipermarkecie podchodzi para z dwoma w贸zkami wy艂adowanymi po brzegi. Wyk艂adaj膮 zakupy na ta艣m臋, kasjerka skanuje, pakuj膮. Kasjerka zauwa偶y艂a, 偶e mi臋dzy zakupami nie ma papieru toaletowego, postanowi艂a wi臋c za偶artowa膰:
- No, wszystko pa艅stwo wzi臋li艣cie, ale o papierze toaletowym, to zapomnieli艣cie.
Na co m臋偶czyzna niemal miotaj膮c iskry z oczu:
- A po jak膮 choler臋, jak paragon b臋dzie mia艂 z 50 metr贸w!?

Znowu nasze cudowne dziecko...

Znowu nasze cudowne dziecko zagl膮da艂o mi do portfela.
-Dlaczego my艣lisz,偶e to Zygmu艣?-pyta 偶ona-By膰 mo偶e to ja wzi臋艂am.
-To niemo偶liwe.W portfelu jeszcze co艣 zosta艂o.

W rocznic臋 艣lubu 偶ona...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona wr贸ci艂a wcze艣niej...

呕ona wr贸ci艂a wcze艣niej do domu i zasta艂a m臋偶a w wyrku z pi臋kn膮, m艂od膮 seksown膮 dziewczyn膮.
- Ty niewierna 艣winio - wydziera si臋 na ca艂e mieszkanie.
- Jak 艣miesz to robi膰 MI, matce twoich dzieci?!? Wychodz臋, chc臋 rozwodu
M膮偶 wo艂a za ni膮:
- Poczekaj chwilk臋, wyja艣ni臋 ci jak to by艂o...
- Nie wiem w sumie na co mam czeka膰, ale to b臋dzie ostatnia rzecz jak膮 od ciebie s艂ysz臋, streszczaj si臋
.
- Jad膮c do domu z pracy zobaczy艂em jak ta m艂oda dama 艂apie stopa, zlitowa艂em si臋 i zabra艂em. Ju偶 w samochodzie zauwa偶y艂em, 偶e jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyzna艂a mi, 偶e nie jad艂a od trzech dni. Tak si臋 wzruszy艂em, 偶e przywioz艂em j膮 do domu i da艂em jej twoj膮 wczorajsz膮 kolacj臋, kt贸rej nie zjad艂a艣 bo si臋 odchudzasz. Biedaczka poch艂on臋艂a j膮 w dos艂ownie dwie minuty. Popatrzy艂em na jej umorusan膮 twarz i zapyta艂em, czy nie chce si臋 wyk膮pa膰. Kiedy bra艂a prysznic, zauwa偶y艂em, 偶e jej ubrania te偶 s膮 brudne i jest w nich pe艂no dziur wi臋c da艂em jej twoje jeansy, kt贸rych nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz.
Da艂em jej te偶 koszulk臋, kt贸r膮 kupi艂em ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, 偶e "nie mam dobrego gustu". Da艂em jej sweter, kt贸ry dosta艂a艣 od mojej siostry na 艣wi臋ta a ty go nie nosisz tylko dlatego 偶eby j膮 denerwowa膰. Do kompletu dorzuci艂em jeszcze buty, kt贸re kupi艂em ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauwa偶y艂a艣, 偶e twoja psiapsiu艂a ma takie same...
By艂a mi bardzo wdzi臋czna i kiedy odprowadza艂em j膮 do drzwi zapyta艂a si臋 ze 艂zami w oczach: "ma pan jeszcze co艣, czego 偶ona nie u偶ywa?"