Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:...

Dobry kumpel m贸wi do kumpla:
- Roman, musz臋 ci co艣 ci wyzna膰.
- Tak?
- Przespa艂em si臋 z twoj膮 偶on膮.
- No i co z tego?
- Rozwied藕 si臋 z ni膮!
- Po co?
- S艂uchaj, ca艂e osiedle z ni膮 艣pi. Rozwied藕 si臋!
- Po co?
- Ch艂opie, p贸艂 miasta j膮 r偶nie! Rozwied藕 si臋!!!
- Po co?
- W kolejce si臋 ustawiaj膮, 偶eby j膮 dyma膰! Roman, rozwied藕 si臋!
- Po co? 呕eby w kolejce sta膰?!

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla...

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla 偶ony tort urodzinowy.
- Ile 艣wieczek?
- 26, jak zwykle.

Panie doktorze, m贸j m膮偶...

Panie doktorze, m贸j m膮偶 strasznie mnie obrazi艂.
- I dlatego musi mnie pani budzi膰 w 艣rodku nocy?
Tak, bo teraz trzeba go b臋dzie pozszywa膰.

- Jak si臋 nazywa m膮偶...

- Jak si臋 nazywa m膮偶 kt贸ry zabi艂 偶on臋?
- 呕on-kill

呕ona rozmawia w 艂贸偶ku...

呕ona rozmawia w 艂贸偶ku z m臋偶em.
- Co zrobisz jak umr臋?
- Nie wiem.
Po minucie 偶ona pyta:
- Czy o偶enisz si臋 z inn膮??
- Chyba tak.
- I b臋dziesz z ni膮 chodzi艂 tam gdzie ze mn膮??
- Chyba tak.
- I bedziesz z ni膮 mieszka艂 w naszym domu??
- Chyba tak.
- I b臋dzie korzysta膰 z mojej kuchni??
- Chyba tak.
- I b臋dzie spa膰 w naszym 艂贸偶ku??
- Chyba tak.
- I b臋dzie nosi艂a moje szpilki??
- Nie! Ona nie lubi szpilek!

Na posterunek policji...

Na posterunek policji wbiega facet.
- Aresztujcie mnie, rzuci艂em w 偶on臋 m艂otkiem!
- I co, zabi艂 j膮 pan?
- Spud艂owa艂em, ale ona zaraz tu b臋dzie!

Blondynka chwali si臋...

Blondynka chwali si臋 kole偶ance:
- Mam pani膮 do sprz膮tania, pani膮 do dziecka i pani膮 do m臋偶a. Za te dwie pierwsze p艂ac臋 ja, za t臋 ostatni膮 p艂aci m膮偶.

呕ona do m臋偶a:...

呕ona do m臋偶a:
- Wiesz co, nasz Franek dzi艣 dosta艂 dwoje z geografii, bo nie wiedzial gdzie le偶y Afryka.
- To musi by膰 gdzie艣 niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje Murzyn i doje偶d偶a do roboty rowerem.

Powinienem zwolni膰 swojego...

Powinienem zwolni膰 swojego kierowc臋 - m贸wi minister do 偶ony. - Je藕dzi jak wariat, ju偶 pi膮ty raz ledwo uszed艂em z 偶yciem...
- Daj mu jeszcze jedna szanse!