Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Para staruszk贸w k艂adzie...

Para staruszk贸w k艂adzie si臋 spa膰.
- Umy艂e艣 z臋by? 鈥 pyta 偶ona.
- Tak, kochanie. Twoje te偶.

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:...

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:
- Wiesz, moja droga, mam taki problem - wyobra藕 sobie, 偶e m贸j m膮偶 podczas delegacji zatrzyma艂 si臋 w Warszawie. M贸wi艂, 偶e nocowa艂 u kolegi i 偶eby go sprawdzi膰 wys艂a艂am do wszystkich jego pi臋ciu przyjaci贸艂 listy z zapytaniem, czy to jest prawda.
- I co?
- No i przysz艂o pi臋膰 odpowiedzi, 偶e nocowa艂.

呕ona odwiedza w wi臋zieniu...

呕ona odwiedza w wi臋zieniu m臋偶a:
- He艅ku, musz臋 ci si臋 do czego艣 przyzna膰... Zdradzi艂am ci臋!
- Wiesz, Agatko... Ja te偶 ci臋 zdradzi艂em!
- Ale ja tego nie chcia艂am He艅ku, tak jako艣 wysz艂o!
- Wyobra藕 sobie, Agatko, 偶e ja te偶 tego nie chcia艂em...

呕ona wraca do domu zm臋czona...

呕ona wraca do domu zm臋czona po d艂ugim dniu pracy i zastaje m臋偶a w 艂贸偶ku ze swoj膮 dobr膮 przyjaci贸艂k膮. Mocno zaskoczona pyta:
- I co teraz masz zamiar zrobi膰?
M膮偶 przerywa akcj臋 i ca艂kiem spokojnie odpowiada:
- W艂a艣ciwie to brak mi ju偶 pomys艂u...przerobili艣my ju偶 wszystkie pozycje.

W mieszkaniu w wie偶owcu...

W mieszkaniu w wie偶owcu m膮偶 zwraca si臋 do 偶ony:
-Wiesz, chodzi u nas w艣r贸d s膮siad贸w tak plotka, 偶e nasz listonosz mia艂 romans ze wszystkimi kobietami w naszym bloku opr贸cz jednej.
-To na pewno chodzi o t臋 okropn膮 Malinowsk膮 spod sz贸stki 鈥 stwierdza ze spokojem 偶ona.

Matka mia艂a trzy c贸rki...

Matka mia艂a trzy c贸rki i za ka偶dym razem na 艣lubie prosi艂a ka偶d膮 z nich, 偶eby napisa艂y do niej o ich 偶yciu p艂ciowym (po prostu w艣cibska by艂a).
Pierwsza z c贸rek napisa艂a list na drugi dzie艅 po 艣lubie. W li艣cie by艂o tylko jedno s艂owo: "Nescafe". Zdziwiona matka w ko艅cu znalaz艂a reklam臋 w gazecie: "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli..." By艂a szcz臋艣liwa, 偶e c贸rka tak wspaniale trafi艂a.
Druga z c贸rek napisa艂a list dopiero tydzie艅 po 艣lubie. W li艣cie by艂o s艂owo: "Marlboro". Matka nauczona do艣wiadczeniem poszuka艂a reklamy w gazecie. Znalaz艂a zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size" I znowu matka by艂a szcz臋艣liwa.
Trzeciej c贸rce zabra艂o 4 tygodnie by napisa膰 do domu. W li艣cie by艂o: "British Airways". Matka przegl膮da艂a gazety nie mog膮c si臋 doczeka膰 poznania prawdziwej tre艣ci listu, a偶 w ko艅cu znalaz艂a. W reklamie by艂o napisane: "British Airways - TRZY RAZY DZIENNIE, SIEDEM DNI W TYGODNIU, W OBIE STRONY.

Dw贸ch kumpli: Wacek i...

Dw贸ch kumpli: Wacek i Franek wynaj臋li domek letniskowy i pojechali tam
na weekend z 偶onami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek
zaproponowa艂:
- Zamie艅my si臋 na noc swoimi 偶onami.
Franek pomy艣la艂: "Czemu nie! Moja ma "ciot臋", wi臋c on jej nawet nie
ruszy, a ja mu 偶on臋 wybzykam". I zgodzi艂 si臋 na propozycj臋. Ustalili
jeszcze, 偶e rano przy 艣niadaniu ka偶dy z nich zastuka 艂y偶eczk膮 w s艂oik
po d偶emie tyle razy, ile bzykn膮艂 jego 偶on臋.
Rano Franek stukn膮艂 w s艂oik dwa razy i spogl膮da na Wacka. Wacek wzi膮艂
艂y偶eczk臋, stukn膮艂 ni膮 raz w keczup i dwa razy w Nutell臋.

Kobieto, chcesz si臋 zem艣ci膰...

Kobieto, chcesz si臋 zem艣ci膰 na m臋偶u?
Posprz膮taj mu gara偶!

M臋偶czyzno, chcesz wygra膰 w k艂贸tni z kobiet膮?
Zacznij k艂贸tni臋 i szybko pierwszy zap艂acz!

Pewna para mia艂a czterech...

Pewna para mia艂a czterech syn贸w. Trzech by艂o wysokimi blondynami, tylko jeden, najm艂odszy by艂 niski i czarnow艂osy. Gdy przyszed艂 czas umierania, m膮偶 pyta 偶ony:
- Kochanie, powiedz mi, tylko szczerze, czy nasz najm艂odszy jest moim synem?
- Tak, oczywi艣cie. Przysi臋gam kochanie!
I wtedy m臋偶czyzna m贸g艂 odej艣膰 w spokoju. Chwil臋 potem 偶ona pomy艣la艂a: "Ca艂e szcz臋艣cie, 偶e nie zapyta艂 o pozosta艂ych trzech..."