Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Sally i Andy w sw膮 pi臋膰dziesi膮...

Sally i Andy w sw膮 pi臋膰dziesi膮t膮 rocznic臋 艣lubu poszli odwiedzi膰 swoj膮 star膮 szko艂臋. P贸藕niej, kiedy z niej wychodzili, z przeje偶d偶aj膮cej akurat furgonetki bankowej wypad艂 im pod nogi worek z pieni臋dzmi. Nie my艣l膮c wiele wzi臋li kas臋 do domu. Tam Andy zaproponowa艂, by zadzwoni膰 na policj臋 i zwr贸ci膰 znalezisko, a Sally obstawa艂a przy tym, aby pieni膮dze zatrzyma膰. Na drugi dzie艅 do drzwi zapukali policjanci.
- Dzie艅 dobry, czy nie widzieli pa艅stwo przypadkiem worka z nadrukiem banku, kt贸ry, by膰 mo偶e, le偶a艂 gdzie艣 na poboczu lub trawniku?
- Nie, niczego nie widzieli艣my panie oficerze - odrzek艂a Sally, lecz Andy ju偶 wyrwa艂 si臋 do przodu i przytakn膮艂 skwapliwie, 偶e owszem wiedzieli i...
- Nie, nie! - zawo艂a艂a zaraz Sally. - Niech go pan nie s艂ucha, on ma demencj臋 starcz膮, Alzheimera, wiele rzeczy mu si臋 wydaje, nie ma kontaktu z rzeczywisto艣ci膮...
Ale policjant zd膮偶y艂 si臋 ju偶 zainteresowa膰. Gestem d艂oni uciszy艂 kobiet臋 i poprosi艂 Andy'ego by opowiedzia艂 od pocz膮tku. Staruszek wzi膮艂 g艂臋boki wdech i zacz膮艂:
- To by艂o tak. Kiedy wczoraj Sally i ja wracali艣my ze szko艂y...
- Dobra, John! - zawo艂a艂 policjant do swego kolegi - Nic tu po nas. Zwijamy si臋...

Rzecz dzieje si臋 w mieszkaniu...

Rzecz dzieje si臋 w mieszkaniu pewnego ma艂偶e艅stwa:
- Mietek, samoch贸d nam kradn膮!
M臋偶czyzna biegnie ile si艂 w nogach za z艂odziejami, wraca do domu po 30 minutach:
- I co z艂apa艂e艣 ich?
- Nie, ale na szcz臋艣cie zd膮偶y艂em spisa膰 numery.

Nast臋pnego dnia w pracy,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do jasnowidza przychodzi...

Do jasnowidza przychodzi m臋偶czyzna.
- Jest pan ojcem dw贸jki uroczych dzieci鈥 - m贸wi jasnowidz.
- Nieprawda 鈥 za艣mia艂 si臋 m臋偶czyzna 鈥 jestem ojcem tr贸jki dzieci!
- Tylko tak pan my艣li.

Wraca m膮偶 nad ranem do...

Wraca m膮偶 nad ranem do domu, po ca艂ej nocy grania w pokera. 呕ona jak to 偶ona robi mu wyrzuty. M膮偶 na to spokojnie:
- Nie musisz si臋 ju偶 wi臋cej denerwowa膰 z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegra艂em ci臋 w karty i nale偶ysz teraz do mojego kumpla...
呕ona zaczyna krzycze膰:
- Ty chamie! Jak mo偶na w og贸le wpa艣膰 na taki wstr臋tny pomys艂!?!
- A my艣lisz, 偶e mi by艂o 艂atwo, pasowa膰 przy czterech asach z r臋ki...

Starsze ma艂偶e艅stwo wieczorem...

Starsze ma艂偶e艅stwo wieczorem w 艂贸偶ku...
On. Mo偶e odwr贸cisz si臋 do mnie przodem ?
Ona. A co, b臋dzie sex ???
On. Nie, ale b臋dziesz puszcza艂a b膮ki do 艣ciany

呕ona do m臋偶a: ...

呕ona do m臋偶a:
- Ty geju, chamie wyprowadzam si臋 do mamy. Daj mi pieni膮dze na bilet
- Dobra
M膮偶 rzuci艂 pieni膮dze, a 偶ona:
- Ty sk膮pcu, a na bilet powrotny.

- M贸j m膮偶 pozwala mi...

- M贸j m膮偶 pozwala mi na wszystko.
- Nawet na zdrad臋?
- Ach, nie. O takie rzeczy to ja go nie pytam!

M膮偶 wraca pijany do domu,...

M膮偶 wraca pijany do domu, 偶ona pyta:
- Pi艂e艣?
- Nie.
- To powiedz Gibraltar.
- Dobra, dobra pi艂em.