Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Gdy sko艅czy艂em 65 lat,...

Gdy sko艅czy艂em 65 lat, poszed艂em do ZUS, 偶eby z艂o偶y膰 podanie o
emerytur臋.
Niestety, zapomnia艂em wzi膮膰 z domu legitymacj臋 ubezpieczeniow膮, wi臋c
powiedzia艂em panience w okienku, 偶e wr贸c臋 p贸藕niej.
Panienka na to: Prosz臋 rozpi膮膰 koszul臋.
Gdy to zrobi艂em, panienka powiedzia艂a: - Te siwe w艂osy na pana piersi s膮
dla mnie wystarczaj膮cym dowodem na to, 偶e jest pan w wieku emerytalnym. Nie
potrzebuje pan chodzi膰 do domu po legitymacj臋.
Gdy opowiedzia艂em o tym 偶onie, ona powiedzia艂a: - Powiniene艣 by艂
spu艣ci膰 spodnie. Wtedy by艣 dosta艂 te偶 rent臋 inwalidzk膮....

- Fatalna dzi艣 pogoda...

- Fatalna dzi艣 pogoda - zagaja 偶ona. - Pami臋tasz, taka sama wichura by艂a, jak mi si臋 o艣wiadczy艂e艣!
- Tak, to prawda. 艢wietnie pami臋tam - odpowiada m膮偶. - To by艂 straszny dzie艅. Oj straszny...

Sprawa rozwodowa. S臋dzia...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Stara m贸wi do m臋偶a:...

Stara m贸wi do m臋偶a:
- Id臋 na 10 minut do s膮siadki, pami臋taj co p贸艂 godziny powid艂a zamiesza膰!

Rano 偶ona m贸wi do m臋偶a:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wnosi facet do gabinetu...

Wnosi facet do gabinetu lekarza sprz臋t w臋dkarski: W臋dki, 偶y艂ki, ko艂owrotki, podbieraki, przyn臋ty, zan臋ty, wiaderka, s艂owem - wszystko. Zastawia gratami p贸艂 gabinetu.
- Panie doktorze, zap艂ac臋 ka偶de pieni膮dze, tylko niech doktor mi powie, jak od tego mo偶na zarazi膰 si臋 syfilisem?
- Przepraszam, ale nie do ko艅ca chyba pana rozumiem...
- Czego tu nie rozumie膰? Przed 偶on膮 musz臋 si臋 jako艣 wyt艂umaczy膰..

Facet wraca z lotniska...

Facet wraca z lotniska taks贸wk膮 i m贸wi do kierowcy:- Panie, moja stara pewnie le偶y teraz z gachem. Tu jest st贸wa, chod藕 pan na g贸r臋, b臋dziesz 艣wiadkiem.Auto zaje偶d偶a pod dom i obaj m臋偶czy藕ni id膮 do sypialni. Tam, pod kocem, le偶y pi臋kna kobieta. M膮偶 podbiega do 艂贸zka, 艣ci膮ga koc i mi臋dzy nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy facet, wyci膮ga pistolet i przystawia go do g艂owy nieszcz臋艣nika.- Nie zabijaj go! - m贸wi 偶ona. On daje mi kup臋 kasy. Pami臋tasz nasze nowe auto? To on zap艂aci艂. Pami臋tasz now膮 wann臋 i dywan? To te偶 on. Nasz nowy jacht to tak偶e za jego pieni膮dze...Facet ogl膮da si臋 na taks贸wkarza i pyta:- Co by pan zrobi艂 na moim miejscu?- Ja - m贸wi szofer - naci膮gn膮艂bym na faceta koc, bo si臋 jeszcze przezi臋bi.

呕ona do m臋偶a...

呕ona do m臋偶a
- Kochanie, ta dziewczyna, kt贸r膮 przyprowadzi艂e艣 jest naprawd臋 bardzo mi艂a i grzeczna, du偶o pomaga mi w pracach domowych, ale gdy m贸wi艂am, 偶eby艣 poszed艂 po osiemnastk臋, to mia艂am na my艣li 艣mietan臋...

M膮偶 pyta 偶on臋: ...

M膮偶 pyta 偶on臋:
- Kochanie co by艣 zrobi艂a gdybym wygra艂 w totka?
- Wzi臋艂abym po艂ow臋 wygranej i odesz艂a od ciebie - o艣wiadcza 偶ona.
- Trafi艂em tr贸jk臋, masz osiem z艂otych i won! - odpowiada m膮偶.