Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m臋偶em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy膰 o nowych ciuchach, a on o nowej 偶onie.

Co robi艂e艣, zanim si臋...

Co robi艂e艣, zanim si臋 o偶eni艂e艣?
- Co, co? 鈥 robi艂em wszystko, co chcia艂em!

M膮偶 uszczypn膮艂 偶on臋 w...

M膮偶 uszczypn膮艂 偶on臋 w po艣ladek i za偶artowa艂:
- Gdyby艣 to troch臋 uj臋drni艂a, mogliby艣my si臋 pozby膰 twoich wyszczuplaj膮cych majtek.
Potem uszczypn膮艂 j膮 w piersi i powiedzia艂:
- A gdyby艣 to uj臋drni艂a, mogliby艣my si臋 pozby膰 wszystkich twoich stanikow.
Oburzona kobieta 艂apie m臋偶a za krocze i krzyczy:
- A gdyby艣 to uj臋drni艂, to mogliby艣my si臋 pozby膰 ogrodnika, listonosza, hydraulika i mleczarza!

W s膮dzie. ...

W s膮dzie.
- Oskar偶ony, dlaczego udusili艣cie w艂asn膮 偶on臋? Nie by艂o innego sposobu na rozwi膮zanie problemu?
- No by艂. Poprzednio usi艂owa艂em j膮 otru膰, ale si臋 nie uda艂o...

呕ona budzi si臋 rano po...

呕ona budzi si臋 rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wym臋czonego imprez膮 m臋偶a:
- Wiesz kochanie... jaka ja ju偶 jestem stara! Twarz mam ca艂膮 pomarszczon膮, biust obwis艂y, oczy sine i podkr膮偶one, fa艂dy na brzuchu, grube nogi i t艂uste ramiona... Kochanie! Prosz臋 ci臋, powiedz mi co艣 mi艂ego, 偶ebym si臋 lepiej poczu艂a w nowym roku...
- Eee... no... za to wzrok masz jak najbardziej w porz膮dku!

On 75lat ona 23lata....

On 75lat ona 23lata. Zaraz po 艣lubie wynajmuj膮 hotelowy pok贸j na ca艂膮 noc. Recepcjoni艣ci widz膮c tak膮 par臋 zak艂adaj膮 si臋 czy dziadek prze偶yje noc czy nie... Rano pierwsza do recepcji schodzi 偶ona, tak jako艣 dziwnie chwiej膮c si臋 i id膮c na sztywnych nogach. Pytaj膮 si臋 jej:
- Co pani tak dziwnie idzie?
Ona odpowiada:
-M贸j m膮偶 powiedzia艂 mi 偶e oszcz臋dza艂 od 50 lat, my艣la艂am 偶e m贸wi艂 o pieni膮dzach...

- S艂ysza艂am, 偶e rozwiod艂a艣...

- S艂ysza艂am, 偶e rozwiod艂a艣 si臋 z m臋偶em?
- Tak, mieli艣my ci膮g艂e nieporozumienia na tle religijnym.
- O co chodzi艂o?
- Uwa偶a艂, 偶e jest Bogiem.

U Kowalskich dochodzi...

U Kowalskich dochodzi do sceny ma艂偶e艅skiej. 呕ona, wyczerpawszy zas贸b uw艂aczaj膮cych godno艣ci m臋偶a, epitet贸w i gr贸藕b, wykrzykuje:
- Jak tylko umrzesz, wyjd臋 za m膮偶 za innego!
Masztalski spokojnie:
- Moja droga! C贸偶 mnie mo偶e obchodzi膰 nieszcz臋艣cie cz艂owieka, kt贸rego nie znam...

M膮偶 do 偶ony:...

M膮偶 do 偶ony:
- Wiesz Zocha, przy tobie czuj臋 si臋 jak bigamista.
- No co ty. Przecie偶 bigamia jest wtedy gdy ma si臋 o jedn膮 偶on臋 za du偶o.
- No w艂a艣nie...