Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Rozmawiaj膮 faceci o swoich...

Rozmawiaj膮 faceci o swoich 偶onach:
- Kaziu, jak do swojej starej wo艂asz?
- Ej, stara!
- Uuuu... a ty, Heniek?
- Ej, gruba!
- Uuuu... no a ty, Edziu?
- Ej, brzydulo!
- Uuu... fatalnie... fatalnie...
- No dobrze, to w takim razie jak ty wo艂asz na swoj膮?
- Ja? Ja wo艂am: "Hej, ty, moja ma艂a, ma艂oletnia 艣licznotko!"
- Wow! Nooo! A ona do ciebie?
- "Ty przekorny sku...synu".

Lekarz bada kobiet臋....

Lekarz bada kobiet臋.
- Potrzeba pani wi臋cej rozrywki. Powinna pani robi膰 co艣 na co ma pani najwi臋ksz膮 ochot臋.
- Niestety - wzdycha kobieta - mam bardzo zazdrosnego m臋偶a..

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza...

C贸ru艣, ty c贸ru艣, trza ci za m膮偶 i艣膰!
- Oj trza, mamu艣, trza!
- Tylko pami臋taj c贸ru艣, 偶e tw贸j narzeczony m膮 by膰: oszcz臋dny, g艂upi i nieruszany.
- Dobrze mamu艣, b臋d臋 pami臋ta膰.
Min膮艂 jaki艣 czas i c贸rka przyje偶d偶a do domu rodzic贸w z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli si臋 d艂ugo, no i wichura ze 艣nie偶yc膮 na dworze si臋 rozszala艂a. Matka wi臋c proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, prze艣pita si臋 tutaj. Po艣ciele wam w izbie dwa 艂贸偶ka.
M艂odzi zgodzili si臋 na to, wi臋c tak te偶 si臋 sta艂o. Rankiem c贸rka wychodzi z pokoju ca艂a u艣miechni臋ta. Widz膮c to matka si臋 pyta:
- I jak c贸ru艣? Ten tw贸j kawaler oszcz臋dny jest?
- Oj mamu艣, jaki on oszcz臋dny. Tylko co 偶e艣my weszli do izby to on m贸wi: "Po co mamy brudzi膰 dwa 艂贸偶ka, prze艣pijmy si臋 w jednym."
- Oj oszcz臋dny jest, c贸ru艣, oszcz臋dny. A g艂upi jest?
- Oj mamu艣, jaki on g艂upi! Poduszk臋 zamiast pod g艂ow臋 to on mi pod zadek wsuwa.
- Oj g艂upi, c贸ru艣, g艂upi. A nie ruszany jest?
- Oj mamu艣, siusiaka to on mia艂 w celafonie jeszcze!

M膮偶 do 偶ony: ...

M膮偶 do 偶ony:
- Masz ochot臋 na szybki numerek?
- A s膮 jakie艣 inne?

Przychodzi facet do dentysty...

Przychodzi facet do dentysty i pyta:
- Ile b臋dzie kosztowa艂o wyrwanie z臋ba m膮dro艣ci?
- 200 z艂otych.
- Hmm, za drogo.
- Mog臋 oszcz臋dzi膰 na znieczuleniu i wyrwa膰 go za 150.
- Taniej nie mo偶na? To wci膮偶 za du偶o.
- Za 50 z艂otych mog臋 go wyrwa膰 obc臋gami. Co pan na to?
- A nie da si臋 jeszcze taniej?
- No c贸偶, za 10 z艂 bez znieczulenia, obc臋gami i w ramach praktyki mo偶e to zrobi膰 student.
- Wspaniale. Prosz臋 zapisa膰 偶on臋 na czwartek.

呕ona m贸wi do m臋偶a lekko...

呕ona m贸wi do m臋偶a lekko poirytowana jego niezaradno艣ci膮 偶yciow膮:
鈥 Bo偶e, jaka ty jeste艣 pierdo艂a, jeste艣 straszn膮 pierdo艂膮! Jeste艣 tak膮 pierdo艂膮, 偶e w konkursie na najwi臋ksz膮 pierdo艂臋 na 艣wiecie zaj膮艂by艣 drugie miejsce.
鈥 Dlaczego drugie? 鈥 pyta m膮偶.
鈥 Bo taka jeste艣 pierdo艂a! 鈥 odpowiada 偶ona.

Oto co m贸wi m膮偶 do 偶ony...

Oto co m贸wi m膮偶 do 偶ony w kolejnych latach ma艂偶e艅stwa, przechodz膮c przez ulic臋...
1. poczekaj kochanie a偶 samoch贸d przejedzie.
2. [tu imi臋] poczekaj bo samoch贸d!
3. Czekaj, samoch贸d
4. Nie widzisz samochodu?
5. Cholera 艣lepa jeste艣?
6. (To ju偶 tylko do siebie) Jak jeste艣 艣lepa to le膰 pod ko艂a!

Wraca my艣liwy z polowania...

Wraca my艣liwy z polowania do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku.
Odbezpiecza bron i m贸wi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzel臋!!!
Kochanek wstaj膮c m贸wi b艂agalnie.
- Daj mi pan jak膮艣 szanse.
- No dobra, sta艅 w rozkroku i rozko艂ysz.

- Kochanie sp贸jrz przez...

- Kochanie sp贸jrz przez okno na nasz samoch贸d - czy zaparkowa艂am dobrze i blisko kraw臋偶nika?
- No patrz臋. A po kt贸rej stronie ulicy chcia艂a艣 zaparkowa膰?