Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Co znaczy s艂owo "konsternacja"...

Co znaczy s艂owo "konsternacja" ? pyta 偶ona m臋偶a.
- Widzisz....wyobra藕 sobie, 偶e wracasz wcze艣niej z odwiedzin u mamy i...zastajesz mnie w 艂贸偶ku z Twoj膮 kole偶ank膮 Ank膮 (nasza s膮siadka). Wchodzisz...i....konsternacja.
- ahaaaaa....po chwili namys艂u odpowiada 偶ona. Hmmmm... rozuuumiem. Czyli, to tak samo, jakby艣 Ty wr贸ci艂 wczesniej z delegacji, wchodzisz, a tu ja z Piotrkiem (kolega m臋偶a) baraszkujemy sobie. I to w艂a艣nie jest konsternacja, prawda ?
- Nie, nie - odpowiada ma艂偶onek - nie rozr贸偶niasz moja mi艂a dw贸ch poj臋膰 : konsternacji od kur....stwa.

M贸wi 偶ona do m臋偶a:...

M贸wi 偶ona do m臋偶a:
- Lekarz kaza艂 mi wyjecha膰 w tropiki. To gdzie mnie zabierzesz, na Hawaje, czy do Chorwacji?
- Do innego lekarza!

Stara babcia idzie do...

Stara babcia idzie do apteki.
- Chcia艂a bym sobie jeszcze troch臋 pofiglowa膰 z m臋偶em. Znajdzie si臋 co艣? - m贸wi do sprzedawcy.
- Tak, tu ma pani 2 opakowania jedno z czerwonymi tabletkami jest dla pani, a drugie z niebieskimi dla m臋偶a. Prosz臋 za偶y膰 po 1 tabletce - m贸wi sprzedawca.
Babcia ucieszona wraca do domu. My艣li sobie, 偶e 1 tabletka mo偶e nie wystarczy膰 wi臋c wzi臋艂a ca艂膮 gar艣膰 tabletek. M臋偶owi da艂a czerwone, a sama wzi臋艂a niebieskie.
Babcie tak usztywni艂o, 偶e przez miesi膮c nie mog艂a si臋 ruszy膰, a m臋偶owi pootwiera艂y si臋 rany z 2 wojny 艣wiatowej.

Po udanym seksie ma艂偶e艅stwo...

Po udanym seksie ma艂偶e艅stwo le偶y w 艂贸偶ku. 呕ona ca艂a w skowronkach. Dumny m膮偶 m贸wi do 偶ony:

-Widz臋, 偶e m贸j potw贸r sprawi艂 Ci dzisiaj du偶o rado艣ci.

-No no, ma艂a rzecz, a cieszy.

MATCZYNE 呕ALE...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Bogaty biznesmen dzwoni...

Bogaty biznesmen dzwoni z biura do swojej posiad艂o艣ci. Telefon odbiera kamerdyner.
- Czy w domu wszystko w porz膮dku? - pyta biznesmen.
- Nie. Pa艅ska 偶ona przyjmuje teraz w swojej sypialni kochanka.
- Natychmiast ich zastrzel!
Po chwili kamerdyner wraca.
- Ju偶 to zrobi艂em - m贸wi do s艂uchawki.
- Doskonale, a teraz ich cia艂a zrzu膰 ze ska艂y za domem.
- O czym pan m贸wi, przy naszym domu nie ma 偶adnych ska艂...
- Czy to numer 342-12-11?
- Nie, pomy艂ka.
- ...?

Kowalska zabawia si臋...

Kowalska zabawia si臋 z kochankiem, nagle wpada jej m膮偶. Kowalska patrzy to na m臋偶a, to na kochanka (oba ros艂e ch艂opy), w ko艅cu m贸wi:
- Poznajcie si臋. To jest m贸j m膮偶 Franek, a to jest pan Robert, wy tu sobie porozmawiajcie, a ja dzwoni臋 po karetk臋.

- Czym si臋 r贸偶ni 偶ona...

- Czym si臋 r贸偶ni 偶ona od kochanki?
- Tym, 偶e kochanka, jak przychodzi do domu, to najpierw idzie do 艂贸偶ka, a potem do lod贸wki, a 偶ona idzie najpierw do lod贸wki, a potem do 艂贸偶ka.

Tyram ci ja w kuchni:...

Tyram ci ja w kuchni: jedn膮 r臋k膮 zmywam, drug膮 gotuj臋, trzeci膮 ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czu艂y g艂os m臋偶czyzny mojego, kt贸ry wyleguje si臋 na kanapie:
- S艂onko moje ty 艣liczne, chod藕 na chwilk臋!
No i biegn臋, mo偶e chce si臋 zreflektowa膰 za ostatnie przewinienia (lub co艣 r贸wnie nierealnego).
- No co chcia艂e艣, mi艣ku?
- Nie mog臋 patrze膰 jak tak tyrasz, zaharowujesz si臋 dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z 艂aski swojej, zamknij drzwi od kuchni, prosz臋...