Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Ma偶 wraca od innej o...

Ma偶 wraca od innej o czwartej nad ranem.
Zapala 艣wiat艂o i widzi 偶on臋 z wa艂kiem w r臋ce.
- Zwariowa艂a艣! O czwartej rano kluski robisz?

Jaki jest najlepszy kandydat...

Jaki jest najlepszy kandydat na m臋偶a?
- 90 na 60 na 42.
- ?
- 90 lat, 60 tysi臋cy dolar贸w na k膮cie i 42 stopnie gor膮czki.

Ma偶: A mo偶e dla odmiany...

Ma偶: A mo偶e dla odmiany szybki numerek?
呕ona: Odmiany od czego ...?

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki...

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki pomyka艂 szos膮 w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju偶 dwukrotnie przekroczy艂 dozwolona pr臋dko艣膰 we wstecznym lusterku zobaczy艂 charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj膮ce 艣wiate艂ka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszy艂, ale w贸z policyjny nie dawa艂 za wygran膮. Po chwili zda艂 sobie jednak spraw臋, 偶e w ten spos贸b mo偶e przysporzy膰 sobie wielu k艂opot贸w i zjecha艂 na pobocze. Policjant podszed艂 do niego, bez s艂owa sprawdzi艂 prawo
jazdy i powiedzia艂:
- To by艂 dla mnie d艂ugi dzie艅, zbli偶a si臋 koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi膮tek trzynastego. Mam do艣膰 papierkowej roboty, wiec je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie na swoja ucieczk臋, pozwol臋 panu odjecha膰 bez mandatu. M臋偶czyzna pomy艣la艂 chwilk臋 i powiedzia艂:
- W zesz艂ym tygodniu moja 偶ona zostawi艂a mnie dla jakiego艣 policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcia艂 mi j膮 pan odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - powiedzia艂 policjant.

Wspominaj膮c 50 lat ma艂偶e艅stwa,...

Wspominaj膮c 50 lat ma艂偶e艅stwa, 偶ona przegl膮da艂a szaf臋 i znalaz艂a szlafrok, kt贸ry mia艂a na sobie w noc po艣lubn膮. Za艂o偶y艂a go ponownie i przysz艂a do m臋偶a.
- Kochany, pami臋tasz to?
M膮偶 oderwa艂 wzrok od gazety i m贸wi:
- Tak, mia艂a艣 to na sobie w nasz膮 noc po艣lubn膮.
- Pami臋tasz, co wtedy do mnie m贸wi艂e艣?
- Pami臋tam, pami臋tam - m臋偶czyzna nie by艂 w nastroju, ale zaczyna wspomina膰. - M贸wi艂em: "Och, kochanie, rozpalam si臋 na tw贸j widok, wezm臋 twoje piersi i b臋d臋 ssa艂 z nich 偶ycie, a偶 z rozkoszy m贸zg ci poskr臋ca".
- Dok艂adnie tak powiedzia艂e艣, kochany! - kobieta poczu艂a przyp艂yw nami臋tno艣ci. - A dzisiaj, po pi臋膰dziesi臋ciu latach, mam ten sam szlafrok na sobie! Co chcesz mi dzi艣 powiedzie膰?
M膮偶:
- Misja zako艅czona powodzeniem.

Trzech koleg贸w ostro...

Trzech koleg贸w ostro przechwala si臋 przy piwku swoimi osi膮gni臋ciami seksualnymi. Pierwszy m贸wi:
- Wczoraj w nocy strzeli艂em sze艣膰 numerk贸w i rano jak tylko otworzy艂em oczy to na stole sta艂o gor膮ce 艣niadanko, a 偶onka z u艣miechem przytuli艂a mnie i uca艂owa艂a.
Drugi przebija:
- Dwa dni temu przelecia艂em 偶on臋 osiem razy, a ona od rana szczebiota艂a jaki to ze mnie wspania艂y m臋偶czyzna i 偶e nigdy mnie nie opu艣ci.
Trzeci milczy.
- No co wstydzisz si臋? Powiedz ile razy dzisiejszej nocy zrobi艂e艣 to z 偶on膮?
- Raz - odpowiada trzeci go艣膰.
Koledzy roze艣mieli si臋 szyderczo i jeden z u艣mieszkiem m贸wi:
- To艣 si臋 nie popisa艂. A co ma艂偶onka m贸wi艂a jak wstawa艂e艣 rano z 艂贸偶ka?
- Mmmm, nie przestawaj...

Wczoraj siedzimy z 偶on膮...

Wczoraj siedzimy z 偶on膮 w pokoju go艣cinnym i gadamy o r贸偶nych rzeczach. Stopniowo zesz艂a rozmowa na temat 偶ycia i 艣mierci. M贸wi臋: "Nie dopu艣膰 kochana do sytuacji, bym by艂 w po艂o偶eniu "ro艣linki", zale偶nym od aparat贸w i kropl贸wek 艣ciekaj膮cych z butelki. I je偶eli znajd臋 si臋 w takim stanie 鈥 od艂膮cz mnie od tych przyrz膮d贸w, kt贸re podtrzymuj膮 we mnie 偶ycie".
Nagle ona wsta艂a, wy艂膮czy艂a telewizor i wyrzuci艂a na 艣mietnik moj膮 butelk臋 z piwem.

Podczas rozprawy rozwodowej...

Podczas rozprawy rozwodowej s臋dzia pyta (jeszcze) 偶on臋:
- Co艣 jednak musia艂o pani膮 w nim fascynowa膰, skoro pani za niego wysz艂a?
呕ona:
- Faktycznie, ale ju偶 to wyda艂am...

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Bra艂e艣 dzisiaj prysznic?
- Dlaczego jak co艣 ginie w tym domu zawsze jest na mnie!!