Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla...

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla 偶ony tort urodzinowy.
- Ile 艣wieczek?
- 26, jak zwykle.

Noc. M膮偶 wraca pijany....

Noc. M膮偶 wraca pijany. 呕ona wita go, podtykaj膮c mu zegarek pod nos:
鈥 O kt贸rej si臋 wraca? Jest 4 rano, bucu!
鈥 Kochanie, zegarek?!? Moja mamusia tatusiowi kalendarz pokazywa艂a...

- Powiedz mi jak ty 偶yjesz...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dlaczego na wsi kobiety...

Dlaczego na wsi kobiety szyj膮 m臋偶om kalesony z folii?
- Bo pod foli膮 szybciej ro艣nie.

Powracaj膮cego p贸藕nym...

Powracaj膮cego p贸藕nym wieczorem do domu m臋偶a wita 偶ona z wa艂kiem.
- Ty 艂ajdaku, masz na twarzy szmink臋!
- To nie szminka, to krew. Potr膮ci艂 mnie samoch贸d.
- No! Masz szcz臋艣cie.

Go艣膰 kupuje 偶onie biustonosz....

Go艣膰 kupuje 偶onie biustonosz.
- Jaki rozmiar? - pyta ekspedientka.
- Dok艂adnie nie wiem.
- Mo偶e jak grapefruit?
- Nie.
- Jak pomara艅cza?
- Nie.
- Mo偶e jak jajko?
- Tak, tak, sadzone.

呕ona zrobi艂a sobie maseczk臋...

呕ona zrobi艂a sobie maseczk臋 b艂otn膮 i wygl膮da艂a 艣wietnie przez dwa dni.
.
.
.
Potem b艂oto odpad艂o...

Karze艂 o偶eni艂 si臋 z kobiet膮...

Karze艂 o偶eni艂 si臋 z kobiet膮 s艂usznych rozmiar贸w. Po nocy po艣lubnej kobieta przychodzi do pracy ca艂a poobijana. Kole偶anki pytaj膮:
- O Matko! Co si臋 sta艂o? Pobi艂 ci臋?
- Nieee... tylko ca艂膮 noc po mnie skaka艂 krzycz膮c - TO MOJE! TO WSZYSTKO MOJE!!!

Ecik jest w 艂贸偶ku z 偶on膮...

Ecik jest w 艂贸偶ku z 偶on膮 Masztalskiego. A tu nagle s艂ycha膰 klucz w zamku.
- O cholera, to m贸j m膮偶! - krzyczy Masztalska.
Ecik wyskakuje go艂y z 艂贸偶ka i rzuca si臋 po ubrania. Nie zd膮偶y艂 si臋 ubra膰, bo nagle do pokoju wszed艂 Masztalski. Widz膮c go艂ego Ecika m贸wi:
- Ecik, ja ciebie uwa偶a艂em za kumpla. A ty z moja 偶on膮... Teraz to ci臋 k..a zabije!!! Masztalski si臋ga po siekier臋. Ecik ucieka na balkon. Ecik patrzy w d贸艂, a tam 10 pi臋ter do ziemi! Co robi膰?!Nagle jaki艣 tajemniczy glos z nieba m贸wi:
- Ecik! Pierdnij najmocniej jak potrafisz. Blok si臋 zawali a ty spadniesz na d贸艂 bez szwanku!!!Ecik napr臋偶y艂 si臋 i pierdn膮艂 na maxa. Faktycznie blok si臋 zacz膮艂 rozlatywa膰.Ecik spada w d贸艂... Nagle Ecik czuje, 偶e kto艣 go za ramie szarpie.
- Ecik! Ecik! Nie do艣膰, 偶e spicie na 偶ebraniu to jeszcze mi tu pierdzicie!!!