Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

- Wysy艂am 偶on臋 na wczasy......

- Wysy艂am 偶on臋 na wczasy...
- Taaak?? A ja swoj膮 sam zaspokajam.

Dziewczyna do ch艂opaka...

Dziewczyna do ch艂opaka : Mi艂ych sn贸w... 艣nij o mnie...

On na to : zdecyduj si臋...

- W moim ma艂偶e艅skim 艂贸偶ku...

- W moim ma艂偶e艅skim 艂贸偶ku jest tak jak w Playboy鈥檜!
- ???
- Wychodzi raz na miesi膮c...

W kawiarni rozmawiaj膮...

W kawiarni rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:
- Wiesz, 偶e ja jeszcze nigdy nie zdradzi艂am m臋偶a?
- Czekaj鈥 Ale Ty si臋 chwalisz, czy uskar偶asz?

M臋偶czyzna maj膮c 20 lat...

M臋偶czyzna maj膮c 20 lat kocha wszystkie kobiety.
Maj膮c 30 lat kocha ju偶 tylko jedn膮.
Maj膮c 40 lat kocha znowu wszystkie...
...opr贸cz tej jednej.

Facet wraca do domu z...

Facet wraca do domu z podbitymi oczami, ma艂偶onka przestraszona pyta go艣cia:
- A co ci si臋 sta艂o, cz艂owieku?
- Nigdy nie rozumia艂em kobiet - westchn膮艂 ci臋偶ko - wyje偶dza艂em schodami ruchomymi z metra i stan膮艂em za tak膮 m艂od膮 pani膮 w kr贸tkiej sp贸dniczce. W pewnej chwili zauwa偶y艂em, 偶e materia艂 wpi艂 si臋 jej mi臋dzy po艣ladki, wi臋c si臋gn膮艂em r臋k膮 i go wyci膮gn膮艂em. Wtedy ta kobitka odwr贸ci艂a si臋 i zasoli艂a mi z ca艂ej si艂y pod oko.
- Ca艂kiem normalne z jej strony. - stwierdzi艂a 偶ona - A drugie 艣lepie?
- Ano, doszed艂em do wniosku, 偶e pocz膮tkowy stan rzeczy odpowiada艂 tej pani, wi臋c zwyczajnie wepchn膮艂em kawa艂ek sp贸dniczki tam gdzie by艂...

呕ona nie odk艂adaj膮c s艂uchawki...

呕ona nie odk艂adaj膮c s艂uchawki telefonu od ucha m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, sta艂o si臋 nieszcz臋艣cie... Spali艂 si臋 mojej mamie jej ma艂y, drewniany domek... Mamusia jedzie do nas. B臋dzie teraz z nami mieszka膰...
M膮偶 w panice chwyta sw贸j notebook, dr偶膮cymi palcami loguje si臋 na allegro i krzyczy do 偶ony:
- Powiedz mamusi 偶eby si臋 wstrzyma艂a chwil臋 z tym przyjazdem! Za chwil臋 jej kupi臋 nowy domek!
呕ona przechodzi do drugiego pokoju i kontynuuje rozmow臋 przez telefon:
- Wiesz, mamo! Jednak mia艂a艣 racj臋...

M艂ode ma艂偶e艅stwo dorobi艂o...

M艂ode ma艂偶e艅stwo dorobi艂o si臋 synka, osobnik ten by艂 normalny tylko nie cierpia艂 mleka.
Jak ka偶dego ranka mamusia wychodzi do sklepu kupi膰 synkowi dro偶d偶贸wk臋 i jak ka偶dego ranka m贸wi tatusiowi:
- Ja wychodz臋, a ty spr贸buj da膰 mu mleko
Po powrocie... pe艂ne zdziwienie! Synek zjad艂 mleczn膮 zup臋.
- Jak to zrobi艂e艣? - pyta m臋偶a.
- Aaa... opowiada艂em mu r贸偶ne rzeczy... no i zjad艂.
- Co mu opowiada艂e艣?
- No, 偶e jak nie b臋dzie jad艂 mleka... to b臋dzie mia艂 ma艂ego cz艂onka
Na to 偶onka - trzask go w pysk!
- Ty 艣winio! Dzieciakowi takie 艣wi艅stwa opowiadasz?!
Po ok. 30 minutach wpada do pokoju i znowu wali m臋偶a po pysku.
- A teraz to za co?! - krzyczy stary.
- Za to, 偶e jak by艂e艣 ma艂y to mleka nie pi艂e艣!!!

Wchodzi dw贸ch mocno zawianych...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.