Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Na polowaniu....

Na polowaniu.
- Uwa偶aj!
- Co si臋 sta艂o?!
- Przed chwil膮 wpakowa艂e艣 mojej 偶onie ca艂y 艂adunek 艣rutu w d..臋!
- Och, przepraszam... Ale, o tam, prosz臋, stoi moja 偶ona!

M膮偶 wraca do domu po...

M膮偶 wraca do domu po koncercie rockowym.
呕ona pyta:
- Jaki zesp贸艂 dzi艣 gra艂?
- Hmm... nie pami臋tam jak si臋 nazywa艂, ale Piotr b臋dzie na pewno wiedzia艂.
M臋偶czyzna dzwoni do kolegi i m贸wi:
- Piotrek, jak nazywa艂 si臋 ten zesp贸艂, na kt贸rym dzi艣 byli艣my?
- Niech si臋 zastanowi臋. Jak nazywa si臋 takie wysokie co ro艣nie w lesie?
- Drzewo?
- O w艂a艣nie! Drzewo! A takie mniejsze od drzewa a wi臋ksze od trawy?
- Krzak.
- Ooo w艂a艣nie krzak! A czasem na krzaku ro艣nie taki kwiat co ma kolce, to jak on si臋 nazywa?
- R贸偶a
- O w艂a艣nie r贸偶a! - m贸wi, po czym pyta 偶on臋:
- R贸偶a, jak nazywa艂 si臋 ten zesp贸艂 rockowy na kt贸rym dzi艣 by艂em?

Umieraj膮cy m膮偶 m贸wi do 偶ony:...

Umieraj膮cy m膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Obiecasz mi co艣, kochanie?
- Co, m贸j najdro偶szy?
- Przyrzeknij, 偶e jak umr臋, nie b臋dziesz si臋 z nikim kocha膰.
- A jak nie umrzesz?

Wpada facet do domu i...

Wpada facet do domu i wrzeszczy:
- Kochana 偶onko - w totka wygra艂em!
A ma艂偶onka - nic, siedzi powa偶na i smutna.
- Kochanie nie cieszysz si臋? W lotka wygra艂em!
- Wiesz co si臋 sta艂o? Moja mamusia, a twoja te艣ciowa umar艂a.
M膮偶:
-KUMULACJAAAA!!!

Parka wprowadza si臋 do...

Parka wprowadza si臋 do ma艂ego Motelu. On oko艂o 50-tki. Pan z brzuszkiem. Wida膰 偶e nadziany. Z艂oty Rolex. Mercedes SLK. Ona - na oko 20 letnia blondynka...
Recepcjonista pyta:
- Zanie艣膰 Pa艅stwu baga偶e?
- Nie... poradzimy sobie...
- A 偶ona na pewno nic nie potrzebuje?
- A dobrze, 偶e mi Pan przypomnia艂! Macie poczt贸wki?

Wraca kobieta do domu...

Wraca kobieta do domu i na klatce schodowej widzi og艂oszenie: "Sprzedam 偶on臋 za 360 z艂".
Po wej艣ciu do mieszkania ochrzania m臋偶a: - Zdurnia艂e艣? Znudzi艂am ci si臋? Chcesz mnie sprzeda膰 za 360 z艂? Sk膮d ci si臋 to wzi臋艂o?
- 80 kg pomno偶y艂em przez 2 z艂 - tyle teraz p艂ac膮 w skupie za kilogram 偶ywca - plus 200 z艂 za obr膮czk臋.
Nast臋pnego dnia to m膮偶 wraca do domu i widzi og艂oszenie: "Sprzedam m臋偶a za 2.2 z艂".
Wchodzi do mieszkania, patrzy przez chwil臋 zrezygnowany na 偶on臋 i wreszcie si臋 odzywa:
- Nic nie m贸w! Ja wszystko rozumiem. Chcia艂a艣 si臋 po prostu odegra膰. Ale chcesz za mnie tylko 2.2 z艂? Dlaczego?
- Dwa jajka po 60 gr plus rurka bez kremu za z艂ot贸wk臋!

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi....

Kole艣 Kr臋ci z bab膮 i m贸wi.
- Mog臋 wpa艣膰 do Ciebie na kaw臋?
- Owszem ALE JA MAM M臉呕A.
- Spoko przyjad臋 na koniu i jak b臋dzie puka艂 to skocz臋 z okna.
No pij膮 kaw臋 i kto艣 puka.
On wyskakuje z 7 pi臋tra.
A Tu otwiera baba i ko艅 m贸wi:
- jak by co to stoj臋 pod bram膮 bo deszcz pada.

Rzecz dzieje si臋 w mieszkaniu...

Rzecz dzieje si臋 w mieszkaniu pewnego ma艂偶e艅stwa:
- Mietek, samoch贸d nam kradn膮!
M臋偶czyzna biegnie ile si艂 w nogach za z艂odziejami, wraca do domu po 30 minutach:
- I co z艂apa艂e艣 ich?
- Nie, ale na szcz臋艣cie zd膮偶y艂em spisa膰 numery.

- Dlaczego masz tak膮...

- Dlaczego masz tak膮 nieszcz臋艣liw膮 min臋?
- Moja 偶ona wyje偶d偶a na tydzie艅 do swojej matki.
- I z tego powodu jeste艣 taki ponury?
- Musz臋, bo inaczej nie wyjedzie.