Dzwoni facet z pracy...

Dzwoni facet z pracy do 偶ony:
- Skarbie, wr贸c臋 dzisiaj nieco p贸藕niej, wiesz, przyjecha艂a do nas zagraniczna delegacja...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Po kilku godzinach m膮偶 dzwoni ponownie i nieco "zm臋czonym" g艂osem m贸wi:
- Kochanie, te negocjacje nieco si臋 przed艂u偶y艂y, ale nied艂ugo koniec...
- Akurat, ja ci臋 dobrze znam, wr贸cisz o czwartej rano, pijany w sztok i bez pieni臋dzy!
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu, jest pijany w sztok i bez pieni臋dzy. Kiwa si臋 nad wycieraczk膮 i m贸wi:
- No i wykraka艂a...

Jedzie ma艂偶e艅stwo poci膮giem....

Jedzie ma艂偶e艅stwo poci膮giem. M膮偶 pijany, a 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie zobacz jaki pi臋kny las.
M膮偶 na to:
- Niiie widz臋 Kochaniee... booo mi drzewa zas艂aaaniaj膮.

O偶eni艂 si臋 Gruzin ze...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi baba do m臋偶a...

Przychodzi baba do m臋偶a i m贸wi:
- Kupisz mi Stasiu now膮 sukni臋?
Na co Stachu odpowiada:
- Sama jeste艣 suknia, rozpruta jak poszewka te艣ciowej...

- Co艣 taki smutny, Leszek?...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ma艂偶e艅stwo w Teksasie...

Ma艂偶e艅stwo w Teksasie spa艂o w jednym 艂贸偶ku, gdy nagle zerwa艂o si臋 tornado. Si艂a by艂a tak du偶a, 偶e wywia艂o ich z domu razem z 艂o偶em. Gdy si臋 uspokoi艂o, kobieta zacz臋艂a p艂aka膰. M膮偶 zaniepokojony zapyta艂:
- Dlaczego p艂aczesz, przecie偶 jeste艣my cali?
- Ja p艂acz臋 ze szcz臋艣cia. Po raz pierwszy od 15 lat wyszli艣my gdzie艣 z domu razem.

Dw贸ch Anglik贸w w 艣rednim...

Dw贸ch Anglik贸w w 艣rednim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt 偶a艂obny. Jeden z graj膮cych odk艂ada kij i zdejmuje czapk臋.
- C贸偶 to - dziwi si臋 drugi - przerywa pan gr臋?
- Prosz臋 mi wybaczy膰, ale, b膮d藕 co b膮d藕, byli艣my 25 lat ma艂偶e艅stwem.

- Kochanie, tw贸j lekarz...

- Kochanie, tw贸j lekarz dzwoni...
- O nie, powiedz mu, 偶e jestem chory.

M膮偶 daje 偶onie 300 z艂otych...

M膮偶 daje 偶onie 300 z艂otych i m贸wi:
- Kochanie, masz tu kask臋 i id藕 sobie na miasto, bo ja b臋d臋 ogl膮da艂 mecz.
- Ale偶 to za du偶o, nie potrzebuj臋 a偶 tyle.
- Potrzebujesz, potrzebujesz. To ma ci wystarczy膰 na 5 tygodni.

M膮偶 rano patrzy w lustro...

M膮偶 rano patrzy w lustro i m贸wi do 偶ony:
- Co sobie pomy艣la艂a艣 wczoraj, jak przyszed艂em pijany do domu z tym si艅cem?
呕ona:
- Jak przyszed艂e艣 to go jeszcze nie mia艂e艣.