Facet chodzi ca艂y czas...

Facet chodzi ca艂y czas nerwowo po domu. Od 艣ciany do 艣ciany. 呕ona nie wytrzymuje i w ko艅cu zadaje konkretne, kr贸tkie pytanie:
- Co jest?!!!
M膮偶 na to z ogniem w oczach:
- Mam ochot臋 na sex!!!
呕ona chc膮c pom贸c m臋偶owi:
- No to chod藕!!!
- No to chodz臋!!!

Podstarza艂a aktorka zapyta艂a...

Podstarza艂a aktorka zapyta艂a kiedy艣 Franka Morgana:
- Ile mi pan daje lat?
- Ale偶 po co jeszcze dawa膰? My艣l臋, 偶e wystarczy tyle, ile pani ma!

- Panie doktorze, nie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Otwieraj膮c nowe centrum...

Otwieraj膮c nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzyma艂 wi膮zank臋 kwiat贸w. Zastanowi艂a go zawarto艣膰 do艂膮czonego bileciku:
"B臋dzie nam ciebie brakowa膰 - koledzy".
Kiedy pr贸bowa艂 odgadn膮膰 od kogo mog膮 pochodzi膰 te kwiaty zadzwoni艂 telefon. By艂a to kwiaciarka, kt贸ra przeprasza艂a, ze przes艂a艂a niew艂a艣ciwa wi膮zank臋.
- Och, nie ma za co - powiedzia艂 w艂a艣ciciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, 偶e takie rzeczy si臋 zdarzaj膮.
- No tak, - doda艂a kwiaciarka - ale pa艅ska wi膮zanka w wyniku tej pomy艂ki zosta艂a wys艂ana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co by艂o napisane na bileciku? - zapyta艂 przedsi臋biorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

B贸g zes艂a艂 na ziemi臋...

B贸g zes艂a艂 na ziemi臋 Dziewic臋 Orlea艅sk膮
1 dnia dziewica dzwoni do Boga i m贸wi:
- Tu Dziewica Orlea艅ska, nauczy艂am si臋 pali膰.
2 dnia:
-Tu Dziewica Orlea艅ska, nauczy艂am si臋 pi膰.
3 dnia:
- Tu Orlea艅ska...

Le偶a艂em sobie powoli...

Le偶a艂em sobie powoli zasypiaj膮c, kiedy poczu艂em, 偶e r臋ka zbli偶a si臋 do moich cz臋艣ci prywatnych i zaczyna je pie艣ci膰.
- Daj spok贸j. Dzi艣 by艂 ci臋偶ki dzie艅. Jestem zm臋czony i boli mnie g艂owa.
- To nie dzia艂a tutaj w ten spos贸b - odpar艂 m贸j wsp贸艂wi臋zie艅.

M贸wi膮, 偶e warto dla zdrowia...

M贸wi膮, 偶e warto dla zdrowia chodzi膰 na bosaka.
- Szczera prawda! Za ka偶dym razem, kiedy budz臋 si臋 rano w butach - g艂owa mnie strasznie boli...

Klient w restauracji...

Klient w restauracji ci膮gle zawraca艂 g艂ow臋 kelnerowi. Najpierw poprosi艂, 偶eby podkr臋ci艂 klimatyzacj臋, bo jest za gor膮co, potem prosi艂, 偶eby przykr臋ci膰, bo jest za zimno i tak w k贸艂ko przez p贸艂 godziny. Kelner by艂 niespodziewanie cierpliwy i przychodzi艂 bez mrugni臋cia okiem. W ko艅cu inny klient zapyta艂 kelnera, dlaczego nie pozb臋dzie si臋 natr臋ta.
- Och, naprawd臋 to mi nie robi r贸偶nicy - u艣miechn膮艂 si臋 kelner - Nie mamy nawet klimatyzacji.