#it
emu
psy
syn

Facet w sanatorium tak...

Facet w sanatorium tak bardzo ogl─ůda┼é si─Ö za kobietami, ┼╝e w ko┼äcu jaki┼Ť zazdro┼Ťnik wybi┼é mu oko. W szpitalu wstawili mu szklane. Mia┼éo niestety jedn─ů wad─Ö. By┼éo stanowczo za du┼╝e wi─Öc go┼Ť─ç wygl─ůda┼é jakby....
Przysz┼éa pora wraca─ç do domu i nasz bohater ca┼é─ů drog─Ö zastanawia┼é si─Ö co powie ┼╝onie? Wychodzi na peron wita si─Ö z ┼╝on─ů a ta rumieni─ůc si─Ö m├│wi:
- Nie patrz tak. Sama ci wszystko opowiem.

Facet wraca z lotniska...

Facet wraca z lotniska taks├│wk─ů i m├│wi do kierowcy:- Panie, moja stara pewnie le┼╝y teraz z gachem. Tu jest st├│wa, chod┼║ pan na g├│r─Ö, b─Ödziesz ┼Ťwiadkiem.Auto zaje┼╝d┼╝a pod dom i obaj m─Ö┼╝czy┼║ni id─ů do sypialni. Tam, pod kocem, le┼╝y pi─Ökna kobieta. M─ů┼╝ podbiega do ┼é├│zka, ┼Ťci─ůga koc i mi─Ödzy nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy facet, wyci─ůga pistolet i przystawia go do g┼éowy nieszcz─Ö┼Ťnika.- Nie zabijaj go! - m├│wi ┼╝ona. On daje mi kup─Ö kasy. Pami─Ötasz nasze nowe auto? To on zap┼éaci┼é. Pami─Ötasz now─ů wann─Ö i dywan? To te┼╝ on. Nasz nowy jacht to tak┼╝e za jego pieni─ůdze...Facet ogl─ůda si─Ö na taks├│wkarza i pyta:- Co by pan zrobi┼é na moim miejscu?- Ja - m├│wi szofer - naci─ůgn─ů┼ébym na faceta koc, bo si─Ö jeszcze przezi─Öbi.

Znowu nasze cudowne dziecko...

Znowu nasze cudowne dziecko zagl─ůda┼éo mi do portfela.
-Dlaczego my┼Ťlisz,┼╝e to Zygmu┼Ť?-pyta ┼╝ona-By─ç mo┼╝e to ja wzi─Ö┼éam.
-To niemo┼╝liwe.W portfelu jeszcze co┼Ť zosta┼éo.

- Ci─ůgle obiecujesz mi...

- Ci─ůgle obiecujesz mi prezenty - m├│wi ona - ale jeszcze nigdy niczego mi nie kupi┼ée┼Ť.
- Poprawie si─Ö kochanie...Ju┼╝ nigdy niczego nie b─Öd─Ö ci obiecywa.

M─ů┼╝ niezadowolony z wygl─ůdu...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Starsze małżeństwo siedzi...

Starsze ma┼é┼╝e┼ästwo siedzi sobie w milczeniu na werandzie, od czasu do czasu hu┼Ťtawka na kt├│rej siedz─ů si─Ö zako┼éysze, czasem jaki┼Ť ptak co┼Ť za┼Ťpiewa. Og├│lnie jest pi─Öknie. Nagle, ni st─ůd ni zow─ůd, kobieta uderza m─Ö┼╝a w twarz tak mocno, ┼╝e ten a┼╝ wypad┼é w hu┼Ťtawki.
- Za co to? - pyta biedny facet.
- Za trzydzie┼Ťci lat nieudanego seksu.
Facet zmiesza┼é si─Ö i nic nie powiedzia┼é. Znowu na par─Ö d┼éugich minut nasta┼éo milczenie. Znowu ptak, powiew wiatru, delikatne pulsowanie hu┼Ťtawki etc. Nagle facet wymierza ┼╝onie r├│wnie mocny cios.
- A to za co? - pyta zaskoczona kobieta.
- Za to, ┼╝e musia┼éa┼Ť mie─ç por├│wnanie.

Przera┼╝ony Kowalski do ┼╝ony:...

Przera┼╝ony Kowalski do ┼╝ony:
Patrz, kto┼Ť zamie┼Ťci┼é w gazecie m├│j nekrolog! Dzwoni─Ö zaraz do mamy, przeczyta i gotowa dosta─ç zawa┼éu.
Halo, mama Nie martw si─Ö o mnie, mam si─Ö dobrze i nic mi nie brakuje.
W słuchace cichy, przybity głos:
To┼Ť mnie troch─Ö pocieszy┼é. Ale powiedz, synku, sk─ůd w┼éa┼Ťciwie dzwonisz

Niezła libacja:)...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona do m─Ö┼╝a przegl─ůdaj─ůc...

┼╗ona do m─Ö┼╝a przegl─ůdaj─ůc wydruki z konta:
-Nie rozumiem, dlaczego miesi─ůc w miesi─ůc przesy┼éasz 500 z┼é komu┼Ť o nazwisku Menty, a imieniu Ali?

Tu seks telefon, spełnię...

Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
- Gienia to ja! Kup chleb do domu...