#it
emu
psy
syn

FACHOWA EKSPERTYZA...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

S─Ödzia pyta o przyczyn─Ö...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

PRAWDZIWY CUD...

PRAWDZIWY CUD

Lat temu hoho, siedzimy sobie z kole┼╝ank─ů na schodkach schroniska gdzie┼Ť w polskich g├│rach, wiecz├│r, ┼Ťwierszcze graj─ů, owiewa nas ciep┼éy wieczorny wietrzyk, nagle w tym b┼éogim raju da┼éo si─Ö s┼éysze─ç szybkie, rytmiczne "klap, klap, klap, klap..." W ┼Ťlad za d┼║wi─Ökiem, zza rogu, wybieg┼é osobnik odziany jedynie w bia┼ée slipy, roze┼Ťmiany, dzier┼╝─ůcy w d┼éoni flaszk─Ö, biegn─ůcy z t─ů zdobycz─ů w niewiadomym kierunku.
I nagle jebuuuuuuuut... Osobnik zrobił salto, upadł na krawężnik, przeturlał się, wstał cały zakrwawiony, z rozbitej czachy płynęła mu struga po brodzie, w obdartych kolanach można było dostrzec powbijane drobne kamyczki... Popatrzył na siebie, na flaszkę...:
- TO CUD, CUD, ONA JEST CAŁA!
Klap, klap, klap... I pobiegł dalej...

Urz─ůdzi┼éem mojej ┼╝onie...

Urz─ůdzi┼éem mojej ┼╝onie wiecz├│r - niespodziank─Ö. Wypo┼╝yczy┼éem komedie romantyczne i w naszym pokoju, na lustrze jej toaletki napisa┼éem jej szmink─ů "Kocham Ci─Ö najbardziej na ┼Ťwiecie". Tak samo zrobi┼é aktor w filmie, kt├│rym si─Ö inspirowa┼éem. Gdy moja ┼╝ona zobaczy┼éa t─Ö scen─Ö w filmie powiedzia┼éa: "Jej, ale bym si─Ö wkurzy┼éa, gdyby kto┼Ť mi napisa┼é moj─ů szmink─ů na lustrze jaki┼Ť tekst. To tak ci─Ö┼╝ko zmy─ç! Okropno┼Ť─ç!" Zaraz po tym chcia┼éem p├│j┼Ť─ç do sypialni i zmy─ç ten napis, ale ┼╝ona si─Ö wtuli┼éa i nie da┼éo rady. Po obejrzeniu filmu poszli┼Ťmy do sypialni i... YAFUD

KULTURALNE PRZYWITANIE...

KULTURALNE PRZYWITANIE

Jedna z naszych starszych kole┼╝anek zosta┼éa przez nas nakr─Öcona, co by se towara na parkiecie wyrwa┼éa. Sami go wybrali┼Ťmy i za chwil─Ö densowali dzielnie. Wyszli┼Ťmy z sali, na zewn─ůtrz, do naszego stolika.
Kole┼╝anka po chwili wr├│ci┼éa ze swoj─ů "zdobycz─ů". Kole┼Ť tak na oko ze 20 lat, ca┼ékiem nawet pocieszny, ale znalaz┼é si─Ö w z┼éym miejscu, o z┼éym czasie.
- To zapoznaj si─Ö. To moi przyjaciele.
Kolo kiwn─ů┼é g┼éow─ů i m├│wi:
- Cze┼Ť─ç Wam. Kubu┼Ť jestem.
Wyci─ůgn─Öli┼Ťmy do niego ruki:
- Cze┼Ť─ç Kubu┼Ť. A my jeste┼Ťmy Hefalumpy...

Lublin - miejski dom...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przyjemnego szumu w głowie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W klubie golfowym kto┼Ť...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

ZDZIWIENIE...

ZDZIWIENIE

Ekipa trójmiejska w końcu spotkała się na trasie i postanowiła zaobiadować. Knajpka zasługiwała by na osobny wpis, ale raczej na Narzekalni, więc daruję sobie szczegóły. W ramach napoju zakupiłem Tymbark i zanim otworzyłem powiedziałem:
- Ciekawe, jakie jest motto naszego wyjazdu?
A Tymbark z rozbrajaj─ůc─ů szczero┼Ťci─ů:
"To Ty nie wiesz?"

. Słuchaczka RM: - Ja...

. S┼éuchaczka RM: - Ja si─Ö tego nie wstydz─Ö. Mam siedemdziesi─ůt lat i wszystkim m├│wi─Ö, ┼╝e jestem dzieckiem Radia Maryja i ojca Rydzyka. o. Jacek: - No, wie pani... To ostatnie stwierdzenie mo┼╝e by─ç ryzykowne...