F膮farowie postanowili...

F膮farowie postanowili p贸j艣膰 do opery.
Kiedy艣 w ko艅cu trzeba, nie?
Ubrali si臋 od艣wi臋tnie - on w garnitur, ona w sukni臋 wieczorow膮.
Ustawili si臋 w kolejce po bilety.
Przed nimi jaki艣 facet zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa bilety poprosz臋.
Po chwili F膮fara m贸wi do bileterki:
- Zygmunt i Zofia. Dla nas te偶 dwa poprosz臋!

M贸wi babka do dziadka: ...

M贸wi babka do dziadka:
- Id藕 do sklepu i kup mas艂o i chleb. Tylko pami臋taj, dwie rzeczy: mas艂o i chleb.
Dziadek pokiwa艂 g艂ow膮 i poszed艂.
Po jakich艣 dw贸ch godzinach wr贸ci艂 z puszk膮 bia艂ej farby.
Babka si臋 z艂o艣ci:
- Ale Ty to masz skleroz臋, przecie偶 Ci m贸wi艂am dwie rzeczy! A gdzie p臋dzel?

Ma艂偶e艅stwo w Teksasie...

Ma艂偶e艅stwo w Teksasie spa艂o w jednym 艂贸偶ku, gdy nagle zerwa艂o si臋 tornado. Si艂a by艂a tak du偶a, 偶e wywia艂o ich z domu razem z 艂o偶em. Gdy si臋 uspokoi艂o, kobieta zacz臋艂a p艂aka膰. M膮偶 zaniepokojony zapyta艂:
- Dlaczego p艂aczesz, przecie偶 jeste艣my cali?
- Ja p艂acz臋 ze szcz臋艣cia. Po raz pierwszy od 15 lat wyszli艣my gdzie艣 z domu razem.

Jest p贸藕ny wiecz贸r. 呕ona...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Po d艂ugich namowach,...

Po d艂ugich namowach, pro艣bach i gro藕bach m膮偶 wreszcie kupi艂 swojej 偶onie pi臋kne futro. Ona g艂adzi je zachwycona i m贸wi:
- 呕al mi tylko tego biednego stworzenia, kt贸re dla mojej przyjemno艣ci zosta艂o obdarte ze sk贸ry...
- Dzi臋kuj臋 kochanie, 偶e pomy艣la艂a艣 wreszcie o mnie... - wzdycha m膮偶.

Przed 艣lubem m膮偶 m贸wi...

Przed 艣lubem m膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Kochanie mam 3 偶yczenia!
- Jakie?
- 艢niadanie o 8:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- Dobrze.
- Obiad o 14:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- OK
- Kolacja o 19:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- Dobrze. W porz膮dku.
- A czy ty masz jakie艣 pragnienia?
- Tak. Sex 3 razy dziennie! Czy jeste艣 czy Ci臋 nie ma!!!

Przy porannej kawce w...

Przy porannej kawce w kuchni siedz膮 obok okna m膮偶 i 偶ona.
Weso艂e promyki wiosennego s艂o艅ca o艣wietlaj膮 dok艂adnie ich twarze.
M膮偶 poci膮gaj膮c d艂ugi 艂yk aromatycznej cieczy przez d艂ug膮 chwil臋 patrzy na 偶on臋.
- Co mi si臋 tak przygl膮dasz? Przed czterdziestoma laty patrzy艂e艣 jak w obraz!
- Teraz te偶 patrz臋 - tylko my艣l臋 co kupi膰 na korniki bo ci strasznie ram臋 stoczy艂y.

Ma艂gosia siedzi z Jasiem...

Ma艂gosia siedzi z Jasiem na Polanie.
Po pewnym czasie Ma艂gosi si臋 znudzi艂o to siedzenie, wi臋c zapyta艂a Jasia:
- Mo偶e w co艣 zagramy?
Ja艣 na to:
- Zagrajmy w g艂uchy telefon.
- Ale jak w to si臋 gra.
- To proste, Ty le偶ysz, a ja wykr臋cam Ci numerek.

Przychodzi m艂ode ma艂偶e艅stwo...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Zdzichu wo艂a Jolk臋:...

Zdzichu wo艂a Jolk臋:
- Te Jola, chod藕 no tu, we藕 no zobacz, bo chyba miliona wygra艂em w Lotto.
Jolka sprawdza:
- Faktycznie, to co mi kupisz?
- Tobie? Posz艂a mi do gar贸w.
No i tak si臋 Zdzichu zastanawia, co by tu sobie kupi膰?
- Mam - pomy艣la艂 - zawsze chcia艂em mie膰 Mercedesa.
Jedzie do salonu Merca, wpada, a tam...?
...ju偶 na niego czekaj膮.
- Dzie艅 dobry, witamy, jest pan naszym milionowym klientem. Prosz臋 sobie wybra膰 model Merca w prezencie i od nas milion "baksow" extra. Zdzichu twardy ch艂op, ale ma艂o si臋 nie rozp艂aka艂 ze szcz臋艣cia. Jedzie tym Merolem do domu, g艂aszcze walizk臋 z wygran膮 i drug膮 - prezent od Mercedesa, a偶 tu nagle... ...po hamulcach!... (zatrzyma艂 si臋)
- Przecie偶 zawsze chcia艂em mie膰 jeszcze Rolexa - i zawraca.
Wpada do salonu Kruka, a tam.... (sta艂a ju偶 historia) ju偶 na niego czekaj膮... orkiestra, tort, telewizja....
- Dzie艅 dobry, jest pan naszym milionowym klientem. Prosz臋 sobie wybra膰 dowolny model bi偶uterii i od nas dodatkowo milion "baks贸w". Zdzichu nie wytrzyma艂, rozp艂aka艂 si臋 jak dzieciuch.
Jedzie Merolem do domu, spogl膮da co chwil臋 na Rolexa i trzy walizki pe艂ne szmalu, a偶 tu nagle... ... po hamulcach! (zatrzyma艂 si臋)
- Kurcze - zachcia艂o mu si臋 kupk臋 zrobi膰, tylko jak? Gdzie? W 艣rodku drogi? Co chwil臋 mijaj膮 go inne samochody?
- Aaaaa, bogaty jestem - pomy艣la艂 - sta膰 mnie, mog臋 sobie wej艣膰 do rowu (przydro偶nego) i po robocie.
Tak zrobi艂. Wszed艂 do rowu i zaj膮艂 si臋 ... (tym, po co tam wszed艂), a偶 tu nagle...!
- Kurcze, 偶e te偶 nie pomy艣la艂em, 偶eby wzi膮膰 jaki艣 papier do wytarcia!
- Aaaaa, bogaty jestem, co mi tam.
I zamierza pos艂u偶y膰 si臋 wystaj膮c膮 k臋pka trawy. Ci膮gnie, ci膮gnie... a偶 tu nagle! Jak go co艣 z boku nie palnie!
- Czy艣 ty zwariowa艂 Zdzichu!!?? Nie do艣膰, 偶e w 艂贸偶ko narobi艂e艣, to jeszcze chcesz mi wszystkie w艂osy z p***y wyrwa膰!?